<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-7265673333934097249</id><updated>2012-01-15T22:31:55.641+01:00</updated><title type='text'>Ludzie w metrze</title><subtitle type='html'>Podróżniku metrem, czy już tutaj jesteś?</subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><author><name>Adam</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/TDy_kyhX2YI/AAAAAAAAAdA/LN9Ci2hJxyI/S220/n1661496141_35181_4243-new.jpg'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>100</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7265673333934097249.post-2095253754948465723</id><published>2010-02-07T22:37:00.002+01:00</published><updated>2010-02-07T22:40:30.259+01:00</updated><title type='text'>Natalia - Natolin</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/S28yQWDpJGI/AAAAAAAAAc4/NjpHs9hzgHY/s1600-h/20091122074.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/S28yQWDpJGI/AAAAAAAAAc4/NjpHs9hzgHY/s320/20091122074.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;ZDJĘCIE I HISTORIA NADESŁANE PRZEZ A?B?C?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie idę, mknę. Nie stawiam kroków, tylko przesuwam się nad podłogą, posadzką, betonową płytą. Przemieszczam się, tak jakby biegnę, ale nie czuję wysiłku. Coś mnie unosi do góry. Jestem na schodach, chyba odnowili moją starą klatkę. Idę do ciebie, skręcam w lewo, idę długo korytarzem. Ściany pomalowane są żółtą olejną farbą, wszystkie drzwi są nowe, drewniane. Widzę to dokładnie. Nie wiem, jak się tu znalazłam, stoję przed tymi właściwymi drzwiami, nie pukam, wchodzę, właściwie jestem już w środku. (…) Siedzimy, rozmawiamy, ktoś opowiada zabawną historię, w tle słychać mocny bas. Wyłączam się, odpływam, zamykam na chwilę oczy. Budzę się, gdy twój kolega otwiera mi piwo, psss ucieka gaz z butelki. Siedzę teraz obok ciebie, jak gdyby nigdy nic. Obejmujesz mnie i wtulam się mocno, jest mi ciepło, dobrze, choć nie wiem, kim teraz jesteś. Twoja twarz jest rozmazana. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zbierasz się do wyjścia, ja stoję w progu, żeby otworzyć ci drzwi - w końcu to moje stare mieszkanie, ten sam układ pokoi, ten sam dywan w przedpokoju, stara meblościanka. Tylko ty przeniesiony tu jesteś, nie wiem skąd. Żegnasz się, chyba ktoś stoi obok mnie, ale widzę tylko ciebie. Sugestywnie nadstawiam usta, żebyś się i ze mną pożegnał. Widzisz to, całujesz, ale tuż obok moich ust, odsuwasz się i z uśmiechem puszczasz mi oczko, zamykają się drzwi. Czy ten uśmiech był szczery, czy drwiący? Myślę… Urywa mi się film. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wychodzę, przywołuję windę, nie boję się, skoro wszystko jest tu takie nowe, to przecież się nie zatnę się tak jak kiedyś, nie stanę w połowie piętra, nie spadnę - tłumaczę sobie. Wciskam parter, jadę. Zaczynam spadać, czuję to w żołądku. Ale przecież śnię, nic mi się nie stanie, tuż przez upadkiem podskakuję lekko i tym samym neutralizuję uderzenie. Otwieram drzwi, wysiadam i wychodzę z klatki. Tuż obok stacja metra, nie pamiętam, żeby wcześniej tu była, może wybudowali ją w międzyczasie, w końcu nie mieszkam tu już od co najmniej 10 lat. Schodzę na peron, czekam aż przyjedzie metro, czuję tylko chłód na plecach, jakbym była naga. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Budzę się odkryta. A ty jesteś jeszcze dalej. Jeszcze dalej niż w moim śnie. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;„ (...) nie sen jest najgorszy, najgorsze jest przebudzenie…”&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7265673333934097249-2095253754948465723?l=ludzie-w-metrze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/feeds/2095253754948465723/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7265673333934097249&amp;postID=2095253754948465723' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/2095253754948465723'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/2095253754948465723'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/2010/02/zdjecie-i-historia-nadesane-przez-abc.html' title='Natalia - Natolin'/><author><name>Adam</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/TDy_kyhX2YI/AAAAAAAAAdA/LN9Ci2hJxyI/S220/n1661496141_35181_4243-new.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/S28yQWDpJGI/AAAAAAAAAc4/NjpHs9hzgHY/s72-c/20091122074.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7265673333934097249.post-3489467615681500924</id><published>2010-01-20T12:26:00.000+01:00</published><updated>2010-01-20T12:26:45.630+01:00</updated><title type='text'>Tamuna - Tbilisi</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/S1boRT43IQI/AAAAAAAAAcw/L13vzJj8q0U/s1600-h/rysowniczka+Tamuna.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/S1boRT43IQI/AAAAAAAAAcw/L13vzJj8q0U/s320/rysowniczka+Tamuna.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;HISTORIA I ZDJĘCIE NADESŁANE PRZEZ &lt;a href="http://gzachris.wordpress.com/"&gt;GZACHRIS&lt;/a&gt;:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tamuna, bezdomna, utalentowana. Spotkałem ją między stacją Rustaveli, a Marjanishvili. Nie spostrzegłbym jej, gdyby nie zdziwił mnie fakt, iż większość pasażerów spogląda w jednym kierunku. Wysunąłem głowę ponad barki wysokiego Gruzina, który stał przede mną i z ciekawością skierowałem wzrok tam gdzie wszyscy. Ujrzałem drobną osobę, trzymającą w dłoni ołówek, a na kolanach szkicownik. Ręka dość szybko przesuwała się nad kartką, a głowa autorki przyszłego rysunku, co rusz spoglądała na modelkę, która siedziała naprzeciwko. Zapatrzyłem się. Nim się spostrzegłem, pociąg zatrzymał się na Vagzlis Moedani, modelka dostała swój portret, uśmiechnęła się i podarowała kilka drobnych w zamian. Nie tylko ona była radosna, na twarzach ludzi w metrze, spoglądających wcale nie ukradkiem, także pojawił się uśmiech. Powinienem wysiąść i przejść na zieloną linię, ale tego nie zrobiłem, ciekawy dalszych wydarzeń. Szybkie spojrzenie Tamuny wokoło, wybór nowej modelki, która zapytana wzrokiem, skinęła potwierdzająco głową i sytuacja zaczęła się powtarzać. Jedno-przystankowy portret, mnóstwo radości w przedziale, kolejna stacja, kolejny model. W końcu padło na mnie... a w momencie, gdy otrzymałem do rąk kartkę pociąg dojechał do końca linii.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7265673333934097249-3489467615681500924?l=ludzie-w-metrze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/feeds/3489467615681500924/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7265673333934097249&amp;postID=3489467615681500924' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/3489467615681500924'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/3489467615681500924'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/2010/01/tamuna-tbilisi.html' title='Tamuna - Tbilisi'/><author><name>Adam</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/TDy_kyhX2YI/AAAAAAAAAdA/LN9Ci2hJxyI/S220/n1661496141_35181_4243-new.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/S1boRT43IQI/AAAAAAAAAcw/L13vzJj8q0U/s72-c/rysowniczka+Tamuna.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7265673333934097249.post-273223403342838042</id><published>2010-01-02T17:16:00.000+01:00</published><updated>2010-01-02T17:16:38.458+01:00</updated><title type='text'>Town Loneliness</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/Sz9wvuJWHOI/AAAAAAAAAcc/zq3bav0oGro/s1600-h/DSC03654.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/Sz9wvuJWHOI/AAAAAAAAAcc/zq3bav0oGro/s320/DSC03654.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;ZDJĘCIE I HISTORIA NADESŁANE PRZEZ KAMILA Z &lt;a href="http://www.thatsmyphotos.blogspot.com/"&gt;http://www.thatsmyphotos.blogspot.com/&lt;/a&gt;:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Został wypchnięty z wagonu na stacji w centrum miasta. Na powierzchni jest ładnie, pogodnie, wiosennie. Ludzie przechodzący wokoło niego są zupełnie nieobecni, spieszą się ze swoją codziennością tak bardzo, że w ogóle go nie zauważają. Mister Cellophane - pomyślał.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mimo, że codziennie wysiada i wsiada do wagonu na tej samej stacji, dziś czuje się jakoś inaczej. Dziś nie wysiadł z własnej woli, dziś został wypchnięty. A miał tyle planów. W tej konkretnej chwili, wydawało mu się, że świat przestał dla niego istnieć, że on przestał istnieć dla świata. I wszystko przez to cholerne wypchnięcie z wagonu. Zupełnie nieoczekiwanie, w środku swojej spokojnej podróży znalazł się na peronie, pośród obcych, niezauważających go ludzi. On sam ze swoimi planami, które z wielkim hukiem roztrzaskały się o marmurową posadzkę stacji. Z zamyślenia wyrwał go zdecydowanie zbyt głośny świst. Otaczający go ludzie zatrzymali się i spojrzeli w stronę, z której dochodził. Znał ten dźwięk, wiedział co oznacza. Podmuch wiatru utwierdził go w przekonaniu, że nadjeżdża kolejny pociąg. Zupełnie inny niż ten, z którego został niby przypadkiem wypchnięty. Pociąg zatrzymał się na stacji i drzwi otworzyły się tuż przed jego nosem. Ludzie zaczęli wsiadać i wysiadać trącając go przypadkowo. Po chwili znów został sam. Przez ten krótki moment kiedy wysiadający już wyszli a wsiadający wsiedli był sam jak palec. On, pociąg z otwartymi drzwiami i myśl:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wsiąść? Nie wsiąść? Wsiąść?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wsiadł.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7265673333934097249-273223403342838042?l=ludzie-w-metrze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/feeds/273223403342838042/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7265673333934097249&amp;postID=273223403342838042' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/273223403342838042'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/273223403342838042'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/2010/01/town-loneliness.html' title='Town Loneliness'/><author><name>Adam</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/TDy_kyhX2YI/AAAAAAAAAdA/LN9Ci2hJxyI/S220/n1661496141_35181_4243-new.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/Sz9wvuJWHOI/AAAAAAAAAcc/zq3bav0oGro/s72-c/DSC03654.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7265673333934097249.post-1960418250544088944</id><published>2009-12-25T19:58:00.004+01:00</published><updated>2009-12-25T20:00:06.568+01:00</updated><title type='text'>Alicja - Centrum</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SzULrN_fd8I/AAAAAAAAAcM/zVrEZvM2M9c/s1600-h/20091122072.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SzULrN_fd8I/AAAAAAAAAcM/zVrEZvM2M9c/s320/20091122072.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;HISTORIA NADESŁANA PRZEZ J.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Minęła mnie w tłumie, lekko potrącając. Odwróciła głowę, ale nie powiedziała „przepraszam”. Nieświadomie jednak udzieliła mi zgody, bym dostrzegł siebie na ułamek sekundy w jej spojrzeniu. Szliśmy w tym samym kierunku, a właściwie szedłem teraz za nią. Z początku myślałem, że jest małą dziewczynką, która zgubiła drogę do domu. Zdradziły ją szpilki i czerwone paznokcie. Później zdawało mi się, że dobrze wie, dokąd idzie. Być może i ona za kimś podążała – tak jak ja za nią. Obserwowałem ją z odległości kilku metrów. Zwolniła, gdy zbliżaliśmy się do placu tuż przy wejściu do metra. Zatrzymała się i rozejrzała. Po chwili zobaczyłem, jak wyciąga rękę i zaczepia jednego z przechodniów. Podszedłem bliżej, by przysłuchać się ich rozmowie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Czy mógłby mi Pan powiedzieć, którędy powinnam iść?&lt;br /&gt;- To zależy w dużej mierze od tego, dokąd chciałabyś dojechać – odparł starszy mężczyzna.&lt;br /&gt;- Właściwie wszystko mi jedno.&lt;br /&gt;- W takim razie również wszystko jedno, którędy pójdziesz.&lt;br /&gt;- Chciałabym tylko dostać się dokądś – dodała.&lt;br /&gt;- Bez wątpienia tam dotrzesz, tylko będziesz musiała wysiąść na odpowiedniej stacji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Skinęła głową i odeszła w stronę ruchomych schodów. Wiedziałem wtedy, że nie ważne dokąd, ale tego wieczoru pójdę za nią wszędzie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7265673333934097249-1960418250544088944?l=ludzie-w-metrze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/feeds/1960418250544088944/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7265673333934097249&amp;postID=1960418250544088944' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/1960418250544088944'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/1960418250544088944'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/2009/12/alicja-centrum.html' title='Alicja - Centrum'/><author><name>Adam</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/TDy_kyhX2YI/AAAAAAAAAdA/LN9Ci2hJxyI/S220/n1661496141_35181_4243-new.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SzULrN_fd8I/AAAAAAAAAcM/zVrEZvM2M9c/s72-c/20091122072.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7265673333934097249.post-4924835772472497971</id><published>2009-12-05T16:36:00.001+01:00</published><updated>2009-12-05T16:37:51.751+01:00</updated><title type='text'>Babcia - Świętorzyska</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/Sxp90ChjeDI/AAAAAAAAAb0/ZCsF1dW2xsU/s1600-h/20091031%28006%29bw.bmp" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/Sxp90ChjeDI/AAAAAAAAAb0/ZCsF1dW2xsU/s320/20091031%28006%29bw.bmp" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Miejsce: Warszawa, skrzyżowanie Świętokrzyskiej i Marszałkowskiej (tuż obok wyjścia z metra Świętokrzyska)&lt;br /&gt;Czas: luty/marzec 2003, albo 2004&lt;br /&gt;Pogoda: Chłodno, ludzie chodzą w zimowych płaszczach, mi marzną ręce&lt;br /&gt;Aktorzy: ja, znajomy, babcia, tłum&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Akcja:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Telebim na Sezamie miga. Pies szczeka. Jest mróz. Mówię znajomemu cześć, żegnam się, do jutra, pa, on idzie do przejścia dla pieszych. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na planie pojawia się babcia. Po ubiorze widać, że jest bardzo uboga. Na nosie ma przedwieczne, olbrzymie okulary w grubych oprawkach. Wiatr rozwiewa jej włosy (nie jest całkowicie siwa, na jej włosach są jeszcze zauważalne resztki farby). Wygląda na nieskończenie samotną. Mimika - spojrzenie na tłum, które wyraża nieludzką tęsknotę za ludźmi. Rozgląda się, ale jej wzrok jest nieobecny.  &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na Marszałkowskiej zmieniają się światła. Tłum zaczyna przechodzić przez pasy. Jakiś mężczyzna w garniturze biegnie, żeby zdążyć na światłach. Potrąca babcię. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Slow motion.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Strąca jej okulary. Spadają w zwolnionym tempie. Tuż nad ziemią zatrzymują się na ułamek sekundy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Okulary spadają na ziemię i rozbijają się w drobny mak. Drobinki szkła rozpadają się na chodniku tworząc konstelacje. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nikt się nie zatrzymuje. Tylko ja tkwię wraz z nią w jakiejś niezwykłej relacji. Flaneur. Jako jedyny uczestniczę w tej mikrotragedii.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Starsza pani stoi nieruchomo przez jakieś 3 sekundy, które wydają mi się wiecznością. Wpatruje się w proch szkła. Po 3 sekundach, schyla się po resztki okularów. Zakłada je - jednego ze szkieł w ogóle nie ma, drugie jest zbite w połowie. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I nagle widzę, że zaczyna płakać. Łzy wylewają się spod pobitych okularów. Patrzę na tę niezwykle samotną kobietę, na jej rozbiegany wzrok poszukujący jakiegokolwiek oparcia w ludziach lub zrozumienia. Tłum ją omija. Ona stoi. Patrzę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cięcie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7265673333934097249-4924835772472497971?l=ludzie-w-metrze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/feeds/4924835772472497971/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7265673333934097249&amp;postID=4924835772472497971' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/4924835772472497971'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/4924835772472497971'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/2009/12/babcia-swietorzyska.html' title='Babcia - Świętorzyska'/><author><name>Adam</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/TDy_kyhX2YI/AAAAAAAAAdA/LN9Ci2hJxyI/S220/n1661496141_35181_4243-new.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/Sxp90ChjeDI/AAAAAAAAAb0/ZCsF1dW2xsU/s72-c/20091031%28006%29bw.bmp' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7265673333934097249.post-1947569682124039587</id><published>2009-12-02T21:12:00.001+01:00</published><updated>2009-12-02T21:27:24.395+01:00</updated><title type='text'>Kahaberi - Tbilisi</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SxbMkTbhLtI/AAAAAAAAAbs/Ifnr9BUieyw/s1600-h/Kahaberi_.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SxbMkTbhLtI/AAAAAAAAAbs/Ifnr9BUieyw/s320/Kahaberi_.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;HISTORIA I ZDJĘCIE NADESŁANE PRZEZ &lt;a href="http://gzachris.wordpress.com/"&gt;GZACHRIS&lt;/a&gt;:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie znasz mnie, jedyne co przychodzi Ci do głowy to: "bezdomny, śmierdzący, lepiej się nie zbliżać bo jeszcze &lt;span id="lw_1259782487_0"&gt;można&lt;/span&gt; coś złapać". Czy dlatego, choć wokoło ludzie stoją, nikt nie odważy się usiąść obok mnie? A ja mam swoją historię, czuję się szczęśliwy, bo jestem przede wszystkim wolny. Nic mnie nie ogranicza: czas, praca, pieniądze czy ludzie. Żyję swoim tempem i jest mi z tym dobrze. Nie wiesz, że pewnego dnia porzuciłem życie, podobne do Twojego i wybrałem się w podróż, przed siebie. Zwiedziłem wszystkie kraje Europy i część krajów azjatyckich. Wszędzie sobie jakoś radziłem, choć pieniądze skończyły się szybko, zawsze jednak na mojej drodze spotykałem ludzi, którzy byli mi przychylni i okazali serce. &lt;span id="lw_1259782487_1"&gt;Mam&lt;/span&gt; przyjaciół w wielu zakątkach świata i zawsze mogę na nich liczyć, a oni na mnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Myśl więc o mnie co chcesz, ale odpowiedz sobie na jedno proste pytanie: czy Ty, tak właśnie Ty, czujesz się szczęśliwy?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7265673333934097249-1947569682124039587?l=ludzie-w-metrze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/feeds/1947569682124039587/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7265673333934097249&amp;postID=1947569682124039587' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/1947569682124039587'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/1947569682124039587'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/2009/12/kahaberi-tbilisi.html' title='Kahaberi - Tbilisi'/><author><name>Adam</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/TDy_kyhX2YI/AAAAAAAAAdA/LN9Ci2hJxyI/S220/n1661496141_35181_4243-new.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SxbMkTbhLtI/AAAAAAAAAbs/Ifnr9BUieyw/s72-c/Kahaberi_.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7265673333934097249.post-5428036326046679272</id><published>2009-11-30T22:29:00.004+01:00</published><updated>2009-12-02T16:32:43.436+01:00</updated><title type='text'>Ludzie w metrze - pierwsze urodziny!!</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SxQr87tdpAI/AAAAAAAAAbU/tk9S5sYHmRQ/s1600/Tube+Train+Cake.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SxQuB37pK_I/AAAAAAAAAbc/BqhjffCmNG4/s1600/Tube+Train+Cake+-1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://3.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SxQuB37pK_I/AAAAAAAAAbc/BqhjffCmNG4/s320/Tube+Train+Cake+-1.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;I tak to to tak to to tak to to tak &lt;br /&gt;Ludzie w metrze obchodzą dziś pierwsze urodziny! W tym czasie:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1. Blog zdobył tytuł "Literackiego Bloga Roku"&lt;br /&gt;2. Blog odwiedziło &lt;b&gt;4183 &lt;/b&gt;osób z &lt;b&gt;4&lt;/b&gt; kontynentów, &lt;b&gt;40&lt;/b&gt; państw i &lt;b&gt;137 &lt;/b&gt;polskich miast. &lt;br /&gt;3. Najwięcej odwiedzających - &lt;b&gt;2476&lt;/b&gt; - pochodziło z Warszawy. Na kolejnych miejscach znalazły się Kraków, Poznań i Olsztyn.&lt;br /&gt;4. Najwięcej odsłon - &lt;b&gt;147&lt;/b&gt; - blog miał 10 listopada 2009 - w dniu ogłoszenia wyników na literacki blog roku.&lt;br /&gt;5. Najczęstszym źródłem wejścia na blog było... google (&lt;b&gt;715&lt;/b&gt; wejść). Na drugim miejscu znalazł się facebook (&lt;b&gt;659&lt;/b&gt;)!&lt;br /&gt;6. Na blogu pojawiły się &lt;b&gt;94&lt;/b&gt; posty. &lt;br /&gt;7. Historie lub zdjęcia nadesłało 11 osób.&lt;br /&gt;8. Najpopularniejszymi postami były - "&lt;b&gt;Puste metro - Londyn&lt;/b&gt;" oraz "&lt;b&gt;Blondynka&lt;/b&gt;".&lt;br /&gt;9. Najczęstszym słowem kluczowym, po którym wchodzono na bloga było "ludzie w metrze"&lt;br /&gt;10. Najciekawsze słowa kluczowe: śpiący ludzie, ogłuszyłam karpia, adidas madonna, była prostytutka szuka męża, jak olać chłopaka, zez u mopsa, była pijana ale wiedziała czego chce, co rosło na polu u jeremiasza, czy alkoholik może być dobrym kochankiem?, dlaczego ludzie śpią na torach, gra dziewczyna z komurkom, gówno martyny, jak uśpić niesfornego psa, kamuflaż ludzi, kobiety pracujące w agencji towarzyskiej, które zaszły w ciążę, kucharka w barze mlecznym, mam kochanka nie kocham zeza, maść z żółtego tulipana, metro kijuw, młotkiem karpia, namiętna noc w hotelu, ona ma zeza, perfumy-przejde przez ulice a ludzie sie ogladają, pijana japonka w metrze,&amp;nbsp; piosenka z american pie wesele jak zwiędły kwiatki, prostytutki z ursynowa, rodzaje brud i wąsów u męszczyzn zdięcia, sex zdjecia urzedniczek w pracy z ukrycia, tapiry zasypiają na zimę, wiersze dla sześćdziesięciolatka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ludzie naprawdę mają fantazję.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;11. Najczęstszą przeglądarką był Firefox.&lt;br /&gt;12. Najczęstszym systemem operacyjnym był Windows. &lt;br /&gt;13. Jedna osoba weszła na blog z rozdzielczościa 0:0 (?) ;)&lt;br /&gt;14. Najwięcej wchodzących osób korzystało z neostrady.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Korzystając z tej jedynej w swoim rodzaju okazji chciałbym podziękować wszystkim, którzy współredagowali ze mną blog, wspierali mnie w chwilach zwątpienia (a było ich wiele) linkowali, komentowali. Dziękuję!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7265673333934097249-5428036326046679272?l=ludzie-w-metrze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/feeds/5428036326046679272/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7265673333934097249&amp;postID=5428036326046679272' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/5428036326046679272'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/5428036326046679272'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/2009/11/ludzie-w-metrze-pierwsze-urodziny.html' title='Ludzie w metrze - pierwsze urodziny!!'/><author><name>Adam</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/TDy_kyhX2YI/AAAAAAAAAdA/LN9Ci2hJxyI/S220/n1661496141_35181_4243-new.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SxQuB37pK_I/AAAAAAAAAbc/BqhjffCmNG4/s72-c/Tube+Train+Cake+-1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7265673333934097249.post-2674780056554251450</id><published>2009-11-22T18:42:00.000+01:00</published><updated>2009-11-22T18:42:40.861+01:00</updated><title type='text'>Ludzie - Kijów</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SwgFeR2-HUI/AAAAAAAAAbM/nFHY00va0jY/s1600/SSA59382kolor.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SwgFeR2-HUI/AAAAAAAAAbM/nFHY00va0jY/s320/SSA59382kolor.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;HISTORIA NADESŁANA PRZEZ JUANĘ:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mijamy się. Codzienne tysiące z nas przemierzają różne trasy. Każdy jest inny. Mamy coś wspólnego ze sobą. Każdy ma swoją historię. Wszystkie zaczynają się i kończą właśnie tu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przechodzimy obok siebie w pośpiechu. Unikamy obcych spojrzeń. Dajemy się mijać i sami mijamy. Wzdrygamy się, gdy ktoś nas przypadkiem dotknie. Nasze twarze zastygają w bezwyrazie. Odrzucamy emocje, uczucia, historie, których moglibyśmy być częścią. Nasze wewnętrzne światy chowamy szczelnie pod skórą, pod ubraniem. Chcemy być bezpieczni.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kłębią się w nas myśli, które nie znajdują ujścia. Gdyby ich krzyk nastąpił jednocześnie, zagłuszyłby chyba całe miasto. Każdy czegoś pragnie, o czymś marzy. Jedni już nawet coś mają. Drudzy wciąż szukają.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pozostawiamy niewidoczne ślady na brudnych podłogach, które błyszczą jedynie odbiciem sztucznego światła. Na przemian chodzimy, stoimy, jeździmy, zatrzymujemy się, wstajemy, czekamy i idziemy dalej... Cały czas gdzieś zmierzamy. Razem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dokąd? Z kim?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7265673333934097249-2674780056554251450?l=ludzie-w-metrze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/feeds/2674780056554251450/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7265673333934097249&amp;postID=2674780056554251450' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/2674780056554251450'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/2674780056554251450'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/2009/09/ukr1.html' title='Ludzie - Kijów'/><author><name>Adam</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/TDy_kyhX2YI/AAAAAAAAAdA/LN9Ci2hJxyI/S220/n1661496141_35181_4243-new.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SwgFeR2-HUI/AAAAAAAAAbM/nFHY00va0jY/s72-c/SSA59382kolor.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7265673333934097249.post-3155931202670006806</id><published>2009-11-11T20:53:00.002+01:00</published><updated>2009-11-11T20:55:32.141+01:00</updated><title type='text'>Mamy nogi</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/Svr-w_Pl3FI/AAAAAAAAAbE/hsmtmX1JeLE/s1600-h/20091007%28007%29.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/Svr-w_Pl3FI/AAAAAAAAAbE/hsmtmX1JeLE/s320/20091007%28007%29.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Mamy nogi, lecz nie mamy gdzie uciekać.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7265673333934097249-3155931202670006806?l=ludzie-w-metrze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/feeds/3155931202670006806/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7265673333934097249&amp;postID=3155931202670006806' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/3155931202670006806'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/3155931202670006806'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/2009/11/mamy-nogi.html' title='Mamy nogi'/><author><name>Adam</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/TDy_kyhX2YI/AAAAAAAAAdA/LN9Ci2hJxyI/S220/n1661496141_35181_4243-new.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/Svr-w_Pl3FI/AAAAAAAAAbE/hsmtmX1JeLE/s72-c/20091007%28007%29.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7265673333934097249.post-1799619169595568443</id><published>2009-11-09T19:48:00.003+01:00</published><updated>2009-11-10T21:42:19.385+01:00</updated><title type='text'>Tatiana - Barcelona</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SvhibLwFJ6I/AAAAAAAAAas/HqamlkeMeLU/s1600-h/metro.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SvhibLwFJ6I/AAAAAAAAAas/HqamlkeMeLU/s320/metro.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;HISTORIA I ZDJĘCIE NADESŁANE PRZEZ &lt;a href="http://symulacrum.blogspot.com/"&gt;M&lt;/a&gt;: &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tatiana jest Rosjanką. 5 lat temu przyjechała do Barcelony z jedną walizką, z 200 euro w kieszeni. Z niczym więcej. Zatrzymała się w najtańszym hostelu w mieście. Piąte piętro. Widok na słynną La Ramblę. Ciepłe noce, wąskie uliczki, pranie nad głowami przechodniów, małe rozświetlone kawiarenki, papugi w klatkach ulicznych handlarzy. Tatiana siedziała wtedy na balkonie i paliła nerwowo papierosa za papierosem. Zastanawiała się co dalej. Znów nie u siebie, znów gdzieś poza przestrzenią. Miliony kilometrów od tego, co znała.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziś płynnie mówi po hiszpańsku, pracuje w muzeum Jeana Miro i jest wielbicielką hiszpańskiej cavy, którą sączy do kolacji wraz z mężem, starszym od niej o 20 lat ekscentrycznym tłumaczem Nabokova.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poznali się w Barcelonie, w rosyjskim sklepie, kupując waniliowe obwarzanki. Tłumaczył wtedy Lolitę.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7265673333934097249-1799619169595568443?l=ludzie-w-metrze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/feeds/1799619169595568443/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7265673333934097249&amp;postID=1799619169595568443' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/1799619169595568443'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/1799619169595568443'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/2009/11/tatiana-barcelona.html' title='Tatiana - Barcelona'/><author><name>Adam</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/TDy_kyhX2YI/AAAAAAAAAdA/LN9Ci2hJxyI/S220/n1661496141_35181_4243-new.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SvhibLwFJ6I/AAAAAAAAAas/HqamlkeMeLU/s72-c/metro.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7265673333934097249.post-5934677475131133097</id><published>2009-11-07T15:59:00.000+01:00</published><updated>2009-11-07T15:59:37.865+01:00</updated><title type='text'>Pani Carter – Waterloo</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SvWElCFq8VI/AAAAAAAAAak/M-KUvTfInrk/s1600-h/P9150649.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SvWElCFq8VI/AAAAAAAAAak/M-KUvTfInrk/s320/P9150649.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;HISTORIĘ I ZDJĘCIE Z LONDYNU NADESŁAŁA &lt;a href="http://krolewna-na-patyku.blogspot.com/"&gt;KRÓLEWNA NA PATYKU&lt;/a&gt;:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pani Carter jest bardzo zapracowaną kobietą, więc tylko w metrze ma czas na odpoczynek. Niby oficjalnie pracuje na jednym etacie, ale tak naprawdę... Właśnie  jedzie z jednego z londyńskich szpitali, gdzie pracuje jako kucharka. W domu czeka ją trójka rozwrzeszczanych dzieci i mąż, który jest ogromnie zmęczony po pracy na budowie. Teraz siedzi wygodnie na kanapie i ogląda wiadomości, ale robi się coraz bardziej głodny, a żona właśnie się spóźnia, czego robić jej absolutnie nie wolno. Pani Carter teraz jeszcze się prześpi, a potem przygotuje dla całej rodziny kolację, wstawi pranie, odrobi lekcje z małą Lucy, umyje wszystkie naczynia i wysprząta wszystkie pokoje. Kiedy mąż będzie już smacznie chrapał od trzech godzin pani Carter wolno będzie położyć na te kilka godzinek. Jutro wstanie o świcie, przygotuje dzieciom i mężowi kanapki do szkoły, przeprasuje wszystkie wczoraj wyprane ubrania i pomyśli sobie, że już za trzy dni niedziela.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W niedzielę pani Carter myśli sobie zawsze, że wspaniale jest łączyć pracę zawodową ze szczęśliwym życiem rodzinnym. Teraz jednak nie jest w stanie dojść do tak konstruktywnych wniosków.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7265673333934097249-5934677475131133097?l=ludzie-w-metrze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/feeds/5934677475131133097/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7265673333934097249&amp;postID=5934677475131133097' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/5934677475131133097'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/5934677475131133097'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/2009/11/pani-carter-waterloo.html' title='Pani Carter – Waterloo'/><author><name>Adam</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/TDy_kyhX2YI/AAAAAAAAAdA/LN9Ci2hJxyI/S220/n1661496141_35181_4243-new.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SvWElCFq8VI/AAAAAAAAAak/M-KUvTfInrk/s72-c/P9150649.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7265673333934097249.post-4361799307715751658</id><published>2009-11-04T12:10:00.001+01:00</published><updated>2009-11-04T12:10:00.132+01:00</updated><title type='text'>Tomoe Hotaru - Tokio</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SvB9nkOeIEI/AAAAAAAAAac/WMYGN7Mi538/s1600-h/DSC_6670.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SvB9nkOeIEI/AAAAAAAAAac/WMYGN7Mi538/s320/DSC_6670.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;HISTORIA I ZDJĘCIE BY &lt;a href="http://www.flickr.com/photos/whitemeetsdaliinstarbucks/"&gt;JAHNE WALERIAŃCZYK&lt;/a&gt;:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="480" height="295"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/9XQNAjD70ME&amp;hl=pl&amp;fs=1&amp;color1=0x2b405b&amp;color2=0x6b8ab6"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/9XQNAjD70ME&amp;hl=pl&amp;fs=1&amp;color1=0x2b405b&amp;color2=0x6b8ab6" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="480" height="295"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tomoe Hotaru (jap. "świetlik wschodzący z gleby") ma 5 lat i chodzi do przedszkola Juban w Asakusa, niedaleko swiatyni Senso Ji. Jest przyzwyczajona do turystów robiących zdjęcia, zapachu ryżowych krakersów i do ptaków, które gromadami obsiadają pagody, kramy i drzewa w okolicy.  Hotaru nie dba ani o turystów, bo są irytujący i wszyscy wyglądają tak samo, nie dba o ryżowe krakersy, bo woli czekoladę i nie wzruszają jej też świątynne ptaki, ani żywe, ani martwe. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie lubi ptaków: doskonale wie, że one maja tak w zwyczaju, że w końcu spadają na ziemię i Hotaru ciarki przechodzą po plecach na myśl, ze któreś z tych stworzeń mogłoby runąć jej na głowę. Hotaru nie ufa ptakom. Ich funkcja w świecie jest dyskusyjna; są straszne, i te ich paciorkowate oczy wirujące we wszystkich kierunkach.... Tak, Hotaru dobrze się orientuje co z nich za potwory! &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gdyby Hotaru była szczerym, miłym dzieckiem, powiedziałaby otwarcie, że ptaki bezsprzecznie i wprost przerażają ją, ale nie jest szczera. W przedszkolu, wśród innych dzieci, Hotaru zmienia swój strach w demonstracyjne okazywanie wstrętu. Nigdy nie jest jej przykro, kiedy któreś z dzieci znajdzie w ogrodzie otaczającym przedszkole kolejnego ptasiego trupa. Dziś też, jej reakcja na martwa jaskółkę była&lt;br /&gt;przewidywalna. "Ale jestem zadowolona że to głupie ptaszysko umarło", mówi zadziornie Hotaru i zostawia resztę lamentujących dzieci z panią przedszkolanką. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzieci bywają tak szczere i okrutne w swoich słowach, jak dorośli jedynie w myślach pozwalają sobie na to.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7265673333934097249-4361799307715751658?l=ludzie-w-metrze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/feeds/4361799307715751658/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7265673333934097249&amp;postID=4361799307715751658' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/4361799307715751658'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/4361799307715751658'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/2009/11/tomoe-hotaru-tokio.html' title='Tomoe Hotaru - Tokio'/><author><name>Adam</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/TDy_kyhX2YI/AAAAAAAAAdA/LN9Ci2hJxyI/S220/n1661496141_35181_4243-new.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SvB9nkOeIEI/AAAAAAAAAac/WMYGN7Mi538/s72-c/DSC_6670.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7265673333934097249.post-6786436147382347751</id><published>2009-11-02T20:36:00.003+01:00</published><updated>2009-11-02T23:30:07.842+01:00</updated><title type='text'>Jan - Świętokrzyska</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SrjmtI8CQ1I/AAAAAAAAAZU/gHN6X6MEdpc/s1600-h/20090712bw.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SrjmtI8CQ1I/AAAAAAAAAZU/gHN6X6MEdpc/s320/20090712bw.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Jest kwiecień, albo maj, nie pamiętam dokładnie. "To, co pamiętam jest jak poszarpane taśmy, które tkwią nieprzerwanie w mojej głowie. Muszę je posklejać, uporządkować." Nie wiem co jest prawdą. "If your memory tells you it was only a dream, call your memory a liar for it was the most real reality possible." &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kiedy to było? "Wtedy gdy"? Blisko. Grzęźnij.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jestem u L. Mamy godzinę do jej wyjazdu. Jej pokój jest w nieładzie. Pościel jest rozgrzana. Jest koniec kwietnia. Mówi do mnie "Musimy posprzątać, a ja muszę się jeszcze umalować". Rozumiem. "Tak długo czekam, a ty ciągle myjesz swoje ciało. Moje dłonie prawie z głodu umierają." Ona wyjeżdża. Ja ją kocham. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wszystko w nieładzie, tzn. nie pod kątem prostym. Porządkuję. Układam. Odmierzam. Ustawiam grzbiety książek według kolorów, szerokości. Wkładam płyty do pustych pudełek. Wszystko w symetrii. Boski ład. Nic nie może wykroczyć poza porządek, nic nie może odstawać, nic nie może psuć ładu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;L. czeka z walizkami w przedpokoju. Za chwilę ma wyruszyć do egzotycznych krain - Hajfa, Tokio, Meksyk. Islandia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Spoglądam jeszcze raz na wysprzątany pokój. Jest koniec kwietnia. Słońce wpada do pokoju. Refleksy z szyb sąsiedniego bloku padają na ściany. Padają na biurko, na którym dostrzegam swoje odciski palców. Wycieram je. Pokój jest dziewiczo czysty. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;L. pozna kogoś na wyjeździe. Nigdy już nie wejdę do tego pokoju. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I wtedy zdałem sobie sprawę, że nie zostawiłem ani jednego śladu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ani na blacie.&lt;br /&gt;Ani w jej pamięci.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="320" height="265"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/wrEPJh14mcU&amp;hl=pl&amp;fs=1&amp;color1=0x2b405b&amp;color2=0x6b8ab6"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/wrEPJh14mcU&amp;hl=pl&amp;fs=1&amp;color1=0x2b405b&amp;color2=0x6b8ab6" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="320" height="265"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"No wonder you rise in the middle of the night&lt;br /&gt;to look up the date of a famous battle in a book on war.&lt;br /&gt;No wonder the moon in the window seems to have drifted&lt;br /&gt;out of a love poem that you used to know by heart. "&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7265673333934097249-6786436147382347751?l=ludzie-w-metrze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/feeds/6786436147382347751/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7265673333934097249&amp;postID=6786436147382347751' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/6786436147382347751'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/6786436147382347751'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/2009/11/jan-swietokrzyska.html' title='Jan - Świętokrzyska'/><author><name>Adam</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/TDy_kyhX2YI/AAAAAAAAAdA/LN9Ci2hJxyI/S220/n1661496141_35181_4243-new.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SrjmtI8CQ1I/AAAAAAAAAZU/gHN6X6MEdpc/s72-c/20090712bw.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7265673333934097249.post-4593645535758682469</id><published>2009-10-31T11:30:00.001+01:00</published><updated>2009-10-31T11:31:15.542+01:00</updated><title type='text'>Antoni - Paryż</title><content type='html'>&lt;object width="480" height="295"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/4BkFq7sPRX4&amp;hl=pl&amp;fs=1&amp;color1=0x2b405b&amp;color2=0x6b8ab6"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/4BkFq7sPRX4&amp;hl=pl&amp;fs=1&amp;color1=0x2b405b&amp;color2=0x6b8ab6" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="480" height="295"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7265673333934097249-4593645535758682469?l=ludzie-w-metrze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/feeds/4593645535758682469/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7265673333934097249&amp;postID=4593645535758682469' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/4593645535758682469'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/4593645535758682469'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/2009/10/antoni-paryz.html' title='Antoni - Paryż'/><author><name>Adam</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/TDy_kyhX2YI/AAAAAAAAAdA/LN9Ci2hJxyI/S220/n1661496141_35181_4243-new.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7265673333934097249.post-563494523937340134</id><published>2009-10-28T11:40:00.013+01:00</published><updated>2009-10-28T11:40:00.521+01:00</updated><title type='text'>Iwan - Kijów</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/Sriu6x7nc7I/AAAAAAAAAX8/pfMi9IMvrls/s1600-h/SSA59385bw.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/Sriu6x7nc7I/AAAAAAAAAX8/pfMi9IMvrls/s320/SSA59385bw.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;JA: Cofnij się w czasie. Gdy skoncentrujesz całą swoją uwagę na moim głosie powoli zaczniesz się odprężać. Odliczę od 10. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;10, 9, 8, 7, 6, 5, 4, 3, 2, 1, 0&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;IWAN: Mam 11 lat. Jestem na urodzinach u mojego przyjaciela w jego domu przy ul. Szewczenki. Mieszkanie jest bardzo wysokie. Siedzimy w pokoju jego siostry i układamy pasjanse. W pewnej chwili spoglądam do góry. Na szafie stoją opisane męskimi imionami kartony: Piotr, Jurij, Borys, Władimir. Jest ich jeszcze kilka. Stoją jak urny. We wszystkich znajdują się pozostałe po byłych kochankach prochy - podarowane siostrze kokardy, pachnące papeterie, zasuszone róże, kawałki kory i chusteczki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wychodzę od niego i zaczynam rzygać. Kolorowe rzygi wylewają się z mojego gardła, na chodnik wypadają nieprzetrawione lentilki, brunatna miazga z czipsów i ciastek, kolorowe płyny i resztki kotleta. Od tamtej pory nauczyłem się dwóch rzeczy. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po pierwsze - nie obżerać się. &lt;br /&gt;Po drugie - nie katalogować.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="320" height="265"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/2usvKfgBjGo&amp;hl=pl&amp;fs=1&amp;color1=0x2b405b&amp;color2=0x6b8ab6"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/2usvKfgBjGo&amp;hl=pl&amp;fs=1&amp;color1=0x2b405b&amp;color2=0x6b8ab6" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="320" height="265"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7265673333934097249-563494523937340134?l=ludzie-w-metrze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/feeds/563494523937340134/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7265673333934097249&amp;postID=563494523937340134' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/563494523937340134'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/563494523937340134'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/2009/10/iwan-kijow.html' title='Iwan - Kijów'/><author><name>Adam</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/TDy_kyhX2YI/AAAAAAAAAdA/LN9Ci2hJxyI/S220/n1661496141_35181_4243-new.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/Sriu6x7nc7I/AAAAAAAAAX8/pfMi9IMvrls/s72-c/SSA59385bw.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7265673333934097249.post-1302996175521032901</id><published>2009-10-27T11:26:00.000+01:00</published><updated>2009-10-27T11:26:00.114+01:00</updated><title type='text'>James - gdzieś w Undergroundzie</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SuX3XswG0uI/AAAAAAAAAaU/6rd_k3ondv8/s1600-h/P9150549.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SuX3XswG0uI/AAAAAAAAAaU/6rd_k3ondv8/s320/P9150549.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;HISTORIĘ I ZDJĘCIE Z LONDYNU NADESŁAŁA &lt;a href="http://krolewna-na-patyku.blogspot.com/"&gt;KRÓLEWNA NA PATYKU&lt;/a&gt;:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;James jest urodzonym zwycięzcą. Od szkoły średniej był najlepszy w sporcie, miał też najlepsze wyniki w nauce, najpiękniejsze dziewczyny i najbogatszych rodziców. Urodził się pod szczęśliwą gwiazdą. To pewne. Najlepiej prosperująca kancelaria prawnicza w całym Londynie, najwspanialsza, najładniejsza, najbardziej inteligenta i najlepsza w łóżku żona, najlepsza córeczka. James od lat jest „the” tudzież „the most”. Rok temu usłyszał od jakiegoś lekarza wyrok: rak. James wiele nie myślał na ten temat – najlepsi lekarze, najlepszy szpital i najbardziej waleczny pacjent na całym oddziale. James wygrał, ale jest mu mało. Tydzień temu wrócił z Mont Blanc i uznał, że musi sobie znaleźć jakiś bardziej ambitny cel.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziś James ściga się z czasem. Chce żeby jedna chwila trwała miliony chwil. Nikomu się to jeszcze nie udało, ale on wie, że wygra.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7265673333934097249-1302996175521032901?l=ludzie-w-metrze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/feeds/1302996175521032901/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7265673333934097249&amp;postID=1302996175521032901' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/1302996175521032901'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/1302996175521032901'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/2009/10/historie-i-zdjecie-z-londynu-nadesaa.html' title='James - gdzieś w Undergroundzie'/><author><name>Adam</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/TDy_kyhX2YI/AAAAAAAAAdA/LN9Ci2hJxyI/S220/n1661496141_35181_4243-new.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SuX3XswG0uI/AAAAAAAAAaU/6rd_k3ondv8/s72-c/P9150549.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7265673333934097249.post-8788898019243697514</id><published>2009-10-26T11:21:00.003+01:00</published><updated>2009-10-26T11:21:20.443+01:00</updated><title type='text'>Irakli - Tbilisi</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SuRfm0c8s3I/AAAAAAAAAaM/KN5Ig9v7D5A/s1600-h/Irakli.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SuRfm0c8s3I/AAAAAAAAAaM/KN5Ig9v7D5A/s320/Irakli.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;HISTORIA I ZDJĘCIE NADESŁANE PRZEZ &lt;a href="http://gzachris.wordpress.com/"&gt;GZACHRIS&lt;/a&gt;:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nigdy nie był człowiekiem przeciętnym, zawsze 'to coś' wyróżniało go z tłumu. Irakli z łatwością pozyskiwał nowych znajomych, w towarzystwie zawsze błyszczał inteligencją i błyskotliwym sposobem bycia. Urodzony lider - tak o nim mówiono. Zawsze brnął pod prąd, zbaczał z wyznaczonych dróg przy każdej możliwej okazji. To on wytyczał szlak, który szybko się za nim zapełniał. Mimo wyjątkowych zdolności nie zrobił jednak kariery politycznej, czego mu wróżono, ale został nauczycielem, niezwykłym nauczycielem. Nikt, nigdy nie nudził się na jego lekcjach, nikt z nich nie uciekał, każdy uczeń wyglądał wręcz z niecierpliwością kolejnych. Dziś Irakli jest na emeryturze. Nie jest zwykłym dziadkiem...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7265673333934097249-8788898019243697514?l=ludzie-w-metrze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/feeds/8788898019243697514/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7265673333934097249&amp;postID=8788898019243697514' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/8788898019243697514'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/8788898019243697514'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/2009/10/irakli-tbilisi.html' title='Irakli - Tbilisi'/><author><name>Adam</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/TDy_kyhX2YI/AAAAAAAAAdA/LN9Ci2hJxyI/S220/n1661496141_35181_4243-new.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SuRfm0c8s3I/AAAAAAAAAaM/KN5Ig9v7D5A/s72-c/Irakli.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7265673333934097249.post-4220033839326469792</id><published>2009-10-25T14:48:00.000+01:00</published><updated>2009-10-25T14:48:01.058+01:00</updated><title type='text'>Odrobina czarnego humoru - Młociny</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SrjmRCBvfCI/AAAAAAAAAZE/11voHoeyxCQ/s1600-h/20090709%28005%29bw.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SrjmRCBvfCI/AAAAAAAAAZE/11voHoeyxCQ/s320/20090709%28005%29bw.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;HISTORIA NAPISANA PRZEZ MZ:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pan X pracował na dwie zmiany wiodąc monotonny i ciężki żywot. W międzyczasie miał urodziny, więc z utęsknieniem czekał na weekend, który miał być okazją do odpoczynku i odpowiednią chwilą do dobrej zabawy. Chciał ten czas spędzić samotnie wypijając jedno ze swoich ulubionych win. Jednak im bliżej było upragnionego dnia wolnego, tym bardziej szukał towarzystwa. Szukanie nie pomogło, a wręcz osamotniło go jeszcze bardziej uświadamiając, że tak naprawdę nie ma z kim świętować swoich urodzin. W domu nie było nikogo, bo nikomu nie było po drodze znaleźć się w odpowiednim miejscu, w odpowiednim czasie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Będąc już na stacji Stare Bielany, zaczął mamrotać pod nosem: ktoś miał pogrzeb, wino nie ma tego czegoś, ktoś mu złożył życzenia, ktoś umarł, ktoś mu wykupił wszystkie bilety do kina, na film który chciał koniecznie zobaczyć, ktoś mu coś ukradł, ktoś zapomniał o jego urodzinach, ktoś zjadł jego tort urodzinowy, ktoś podebrał mu pracę, ktoś go rozczarował, ktoś ma poważną operację...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kiedy wyszedł ze stacji Młociny postanowił zadzwonić do kogoś, a ten ktoś mu powiedział coś, czego się nie spodziewał. Stanął i nie wiedział co robić. Ludzie go przepychali śpiesząc się gdzieś. Z ogłupiałym wzrokiem skierował się z powrotem do metra i pojechał ze stacji Młociny na stacje Kabaty i z powrotem. Nikt nie wiem ile razy jeździł od pętli do pętli, ale nie chciał wracać do domu, gdyż wiedział, że ten weekend będzie gorszy niż minione dni...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7265673333934097249-4220033839326469792?l=ludzie-w-metrze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/feeds/4220033839326469792/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7265673333934097249&amp;postID=4220033839326469792' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/4220033839326469792'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/4220033839326469792'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/2009/10/odrobina-czarnego-humoru-mociny.html' title='Odrobina czarnego humoru - Młociny'/><author><name>Adam</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/TDy_kyhX2YI/AAAAAAAAAdA/LN9Ci2hJxyI/S220/n1661496141_35181_4243-new.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SrjmRCBvfCI/AAAAAAAAAZE/11voHoeyxCQ/s72-c/20090709%28005%29bw.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7265673333934097249.post-8291092714047580794</id><published>2009-10-11T09:55:00.002+02:00</published><updated>2009-10-27T19:51:17.638+01:00</updated><title type='text'>Wyznania kontrolera</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SrjnWaON5rI/AAAAAAAAAZk/9ayXr0_VMfA/s1600-h/20090719%28001%29be.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SrjnWaON5rI/AAAAAAAAAZk/9ayXr0_VMfA/s320/20090719%28001%29be.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Niewiele osób zdaje sobie sprawę, że zawód kontrolera jest jedną z najsmutniejszych profesji świata. Kiedy wyciągam legitymację, ludzie w jednej zaczynają mnie nienawidzić, odsuwają się w wielokąty autobusów, tramwajów i metra. Kiedy się odwracam szepczą przekleństwa, pokazują mi środkowy palec.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kiedy uda mi się kogoś złapać muszę wysłuchiwać setek wersji tych samych nieprawdziwych historii. Jedna kobieta powiedziała mi kiedyś, że zasłabła w upale i kiedy się obudziła nie miała już portfela, w którym naturalnie znajdował się bilet. Jakiś chłopak twierdził, że jest biednym studentem, któremu nie starcza nawet na jedzenie, a tym bardziej na doładowanie karty miejskiej. Ktoś inny stwierdził, że ma słabą pamięć i zapomniał skasować biletu. Takich opowieści są setki, choć wszystkie brzmią podobnie. To ja decyduję jednak, która z nich jest prawdziwa. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W istocie - praca kontrolera jest w rzeczywistości pracą psychologa. Słuchamy smutnych historii obcych ludzi, w głębi duszy pragniemy im pomóc. Wrzynamy się w ich marzenia senne. Rozpoznajemy symbole. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Interpretujemy.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7265673333934097249-8291092714047580794?l=ludzie-w-metrze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/feeds/8291092714047580794/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7265673333934097249&amp;postID=8291092714047580794' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/8291092714047580794'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/8291092714047580794'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/2009/10/wyznania-kontrolera.html' title='Wyznania kontrolera'/><author><name>Adam</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/TDy_kyhX2YI/AAAAAAAAAdA/LN9Ci2hJxyI/S220/n1661496141_35181_4243-new.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SrjnWaON5rI/AAAAAAAAAZk/9ayXr0_VMfA/s72-c/20090719%28001%29be.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7265673333934097249.post-78747684645585369</id><published>2009-10-10T21:53:00.012+02:00</published><updated>2009-10-11T10:00:34.920+02:00</updated><title type='text'>Puste metro - Londyn</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/StDkB8S3GII/AAAAAAAAAaE/faZCeFz3O30/s1600-h/Underground.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/StDkB8S3GII/AAAAAAAAAaE/faZCeFz3O30/s320/Underground.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;HISTORIA I ZDJĘCIE BY &lt;a href="http://kopacz-dobrzejest.blogspot.com/"&gt;KOPACZ&lt;/a&gt;:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Statystycznie przebywam w metrze 4,5 godziny tygodniowo (270 minut, 16200 sekund), podróżując nim od poniedziałku do piątku. Spędzanie czasu w wagonach Undergroundu, przybiera najrozmaitsze formy, które w pewnym momencie ogarnia schemat powtarzalności: &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- począwszy na kontemplacji nad książką lub gazetą (rozłożony wygodnie na siedzeniu we wczesnych godzinach porannych), &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- poprzez wdychanie cudzych oddechów oraz potu z dziesiątek pach (stojąc sztywno na nogach, będąc jednocześnie ubijanym z każdej strony, przez różnej maści pasażerów w tragicznie męczących ciało godzinach szczytu), &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- skończywszy wreszcie na smakowaniu absolutnej ciszy i pustki późnych godzin nocnych (wyłączony ze wszelkiego dialogu ze światem zewnętrznym, wsłuchany tylko w stukot kół pociągu i własny oddech oraz świst ciepłego powietrza, przewalający się między pustymi siedzeniami - gdzieś pod ziemią - pomiędzy stacjami Clapham Common a Morden).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wyjątkiem jest piątek, w którym króluje zapach alkoholu wydobywający się litrami z ust roześmianych ludzi, którzy nieudolnie (ale usilnie i z poświęceniem), czynią wszystko, by zakłócić tę jednostajną przemijalność i choć przez chwilę móc pomocować się z czasem.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7265673333934097249-78747684645585369?l=ludzie-w-metrze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/feeds/78747684645585369/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7265673333934097249&amp;postID=78747684645585369' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/78747684645585369'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/78747684645585369'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/2009/10/puste-metro-londyn.html' title='Puste metro - Londyn'/><author><name>Adam</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/TDy_kyhX2YI/AAAAAAAAAdA/LN9Ci2hJxyI/S220/n1661496141_35181_4243-new.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/StDkB8S3GII/AAAAAAAAAaE/faZCeFz3O30/s72-c/Underground.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7265673333934097249.post-4685868109828642969</id><published>2009-10-03T18:57:00.005+02:00</published><updated>2009-10-05T22:17:41.000+02:00</updated><title type='text'>Puste miejsca - Plac Wilsona</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SseBSwT7MqI/AAAAAAAAAZ8/PLTDpoWk_1M/s1600-h/n522564240_1413819_1504782.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SseBSwT7MqI/AAAAAAAAAZ8/PLTDpoWk_1M/s320/n522564240_1413819_1504782.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.myspace.com/mockcom"&gt;MOCK&lt;/a&gt; powiedział mi: "Zrób zdjęcie". Ja mu powiedziałem: "Napisz historię".&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Miejsca są puste. Dokładnie rok temu o 15:15, Romek i Piotrek odbyli ostatnią podróż na swoich ulubionych miejscach w 3 wagonie, Romek po lewej, Piotrek po prawej. Byli przyjaciółmi z dzieciństwa, mieszkali na tej samej ulicy na Mokotowie. Trochę ponad rok temu Romek postanowił się przeprowadzić do Odessy, żeby założyć tam salon pedicure, i tak właśnie zrobił. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Piotrek od tamtej pory nie jeździ metrem, chodzi na piechotę. Co jakiś czas rozsyła łańcuszki do znajomych np. zapal świeczkę dla Romka, który wpadł pod wagony metra, jeśli zrobisz to w ciągu 3 minut spotkasz miłość swojego życia, jeśli skasujesz Romek wciągnie cię pod wagony metra przy najbliższej okazji.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7265673333934097249-4685868109828642969?l=ludzie-w-metrze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/feeds/4685868109828642969/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7265673333934097249&amp;postID=4685868109828642969' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/4685868109828642969'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/4685868109828642969'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/2009/10/puste-miejsca-plac-wilsona.html' title='Puste miejsca - Plac Wilsona'/><author><name>Adam</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/TDy_kyhX2YI/AAAAAAAAAdA/LN9Ci2hJxyI/S220/n1661496141_35181_4243-new.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SseBSwT7MqI/AAAAAAAAAZ8/PLTDpoWk_1M/s72-c/n522564240_1413819_1504782.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7265673333934097249.post-7979579066817059854</id><published>2009-09-28T12:51:00.006+02:00</published><updated>2009-10-02T21:05:28.882+02:00</updated><title type='text'>John - Russel Square - Londyn</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SsCVPqXJyAI/AAAAAAAAAZ0/noSBfF40cj8/s1600-h/P9150551.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SsCVPqXJyAI/AAAAAAAAAZ0/noSBfF40cj8/s320/P9150551.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;HISTORIĘ I ZDJĘCIE Z LONDYNU NADESŁAŁA &lt;a href="http://krolewna-na-patyku.blogspot.com/"&gt;KRÓLEWNA NA PATYKU&lt;/a&gt;:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Travelling broadens the mind" - powtarza na każdej lekcji John, nauczyciel geografii. John jest bowiem wiecznym podróżnikiem, choć nigdy nie wyjeżdżał z Londynu. Ogląda namiętnie Discovery Travel &amp;amp; Living, czyta czasopisma i książki podróżnicze, słucha audycji, w których podróżnicy opowiadają o dalekich wyprawach gdzieś wgłąb dżungli. John jest wiecznym podróżnikiem, ale boi się zmienić miejsce, bo obawia się, że wtedy cały świat by się zmienił. Czuje się cząstką wielkiego systemu. Z tego też powodu jeden dzień w tygodniu poświęca na zwiedzanie Londynu. Obejrzał chyba już wszystko, ale stale chodzi  choćby do British Museum, żeby oglądać poszczególne ekspozycje, robić zdjęcia eksponatom, katalogować je w swoim komputerze dodając im jakieś opisy. John czując się bardzo ważną cząstką wielkiego systemu ma misję. Chce on napisać najbardziej szczegółowy przewodnik po Londynie, jaki kiedykolwiek powstał. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na razie jednak jedzie do szkoły...zacznie lekcję od głośnego stwierdzenia "travelling broadens the mind" i opowie swoim uczniom jak pachnie trawa na mongolskich stepach.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7265673333934097249-7979579066817059854?l=ludzie-w-metrze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/feeds/7979579066817059854/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7265673333934097249&amp;postID=7979579066817059854' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/7979579066817059854'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/7979579066817059854'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/2009/09/john-russel-square-londyn.html' title='John - Russel Square - Londyn'/><author><name>Adam</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/TDy_kyhX2YI/AAAAAAAAAdA/LN9Ci2hJxyI/S220/n1661496141_35181_4243-new.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SsCVPqXJyAI/AAAAAAAAAZ0/noSBfF40cj8/s72-c/P9150551.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7265673333934097249.post-5496077072027708796</id><published>2009-09-23T11:11:00.001+02:00</published><updated>2009-09-23T11:12:14.503+02:00</updated><title type='text'>Zdzisław - Monument - Londyn</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SrnlqdMQzuI/AAAAAAAAAZs/4QDnsLpVc9A/s1600-h/P9110119bw.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SrnlqdMQzuI/AAAAAAAAAZs/4QDnsLpVc9A/s320/P9110119bw.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;HISTORIĘ I ZDJĘCIE Z LONDYNU NADESŁAŁA &lt;a href="http://krolewna-na-patyku.blogspot.com/"&gt;KRÓLEWNA NA PATYKU&lt;/a&gt;:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pan Zdzisław jest emigrantem. Przyjechał tu z Polski trzy lata temu. Podróż zajęła mu prawie dwie doby. Najdłuższa podróż w życiu. W Polsce pracował w fabryce, ale to zajęcie go strasznie nużyło. Przychodził po ośmiu godzinach pracy i kolejne godziny spędzał przed telewizorem i oglądał BBC. Tam nauczył się języka i zobaczył, że świat może być duży i kolorowy. Pan Zdzisław w ogóle lubił się uczyć, ale wcześniej nie miał okazji. Lubił też ogrom świata. Pracował więc jeszcze więcej i oszczędzał wytrwale, żeby obrócić wszystko o 180 stopni, a na pewno o 16° 10′ 59″. To odległość między Greenwich a Koszalinem. Jego wielka przygoda zaczęła się na zmywaku, jak zwykle zaczyna się londyńska przygoda polskich marzycieli. Potem było już tylko lepiej. Teraz sprzedaje bilety w The Monument. Spotyka ludzi z różnych stron świata i wręcza dyplomy za pokonanie 311 stopni. Już tylko do London Bridge i kolejką na West Croydon. Podróż zajmie mu około godziny. A potem one bedroom flat, kanapa i BBC.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Teraz jest dobrze.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7265673333934097249-5496077072027708796?l=ludzie-w-metrze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/feeds/5496077072027708796/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7265673333934097249&amp;postID=5496077072027708796' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/5496077072027708796'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/5496077072027708796'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/2009/09/zdzisaw-monument-londyn.html' title='Zdzisław - Monument - Londyn'/><author><name>Adam</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/TDy_kyhX2YI/AAAAAAAAAdA/LN9Ci2hJxyI/S220/n1661496141_35181_4243-new.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SrnlqdMQzuI/AAAAAAAAAZs/4QDnsLpVc9A/s72-c/P9110119bw.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7265673333934097249.post-1421704768166933577</id><published>2009-09-22T12:46:00.003+02:00</published><updated>2009-11-02T21:48:09.532+01:00</updated><title type='text'>Balazs - Budapeszt</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/Sq-k6lQsD3I/AAAAAAAAAXk/6d1fmLh6MiQ/s1600-h/20090815%28007%29blog.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/Sq-k6lQsD3I/AAAAAAAAAXk/6d1fmLh6MiQ/s320/20090815%28007%29blog.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Balazs pracuje jako fotoreporter w jednym z węgierskich brukowców - &lt;a href="http://www.blikk.hu/"&gt;Blikk&lt;/a&gt;. Jego praca nie jest na swój sposób upokarzająca - zajmuje się fotografowaniem niemowlaków do weekendowego dodatku, który jest odpowiednikiem polskiego "Witajcie na świecie". Kiedy Balazs studiował fotografię marzył, żeby być jak &lt;a href=" http://www.artnet.com/Artists/LotDetailPage.aspx?lot_id=BA8DB8498E74D00F"&gt;Louis Jules Duboscq-Soleil&lt;/a&gt;. Zawsze pociągała go stereoskopowa dagerotypia. Jeszcze bardziej pociągały go półnagie modelki, które chciał fotografować. A potem najlepiej z nimi sypiać. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rzeczywistość przypomina czasem fotoplastikon. Marzenia o odległych i niedostępnych krainach szczęścia przesuwają się przed naszymi oczami. Zostaje po nich ślad w pamięci i ból oczu od patrzenia w światło. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po chwili refleksji zdajemy sobie również sprawę, że marzenia nie zawsze się spełniają. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I ta myśl sprawia najwięcej kłopotu.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7265673333934097249-1421704768166933577?l=ludzie-w-metrze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/feeds/1421704768166933577/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7265673333934097249&amp;postID=1421704768166933577' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/1421704768166933577'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/1421704768166933577'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/2009/09/balazs-budapeszt.html' title='Balazs - Budapeszt'/><author><name>Adam</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/TDy_kyhX2YI/AAAAAAAAAdA/LN9Ci2hJxyI/S220/n1661496141_35181_4243-new.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/Sq-k6lQsD3I/AAAAAAAAAXk/6d1fmLh6MiQ/s72-c/20090815%28007%29blog.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7265673333934097249.post-1200963206225020517</id><published>2009-09-21T14:04:00.001+02:00</published><updated>2009-09-21T14:04:47.614+02:00</updated><title type='text'>Kate - Elephant &amp; Castle - Londyn</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SrdbrSa4QOI/AAAAAAAAAX0/Rij5CkG3MzY/s1600-h/P9140539.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SrdbrSa4QOI/AAAAAAAAAX0/Rij5CkG3MzY/s320/P9140539.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;HISTORIĘ I ZDJĘCIE Z LONDYNU NADESŁAŁA &lt;a href="http://krolewna-na-patyku.blogspot.com/"&gt;KRÓLEWNA NA PATYKU&lt;/a&gt;:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kate jedzie na randkę. Jest trochę zdenerwowana, bo pierwszy raz ma zobaczyć tego człowieka. Poznali się na Facebooku. Oboje są fanami donutsów, więc pewnego deszczowego dnia zagadnął ją. Dobrze się dogadywali, było miło. Minęło pół roku i zdecydowali, że może warto pomóc szczęściu i wyjść zza ekranu. Ma czekać na nią z żółtym tulipanem w ręku. Pójdą razem do Tesco Express i kupią trzy pączki z różową polewą za funciaka, przejdą się trochę, posiedzą na ławce. Spotkają się jeszcze miliony razy, a potem ślub, wesele i inne ceregiele.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kate jeszcze nie wierzy, że na Facebooku można znaleźć miłość życia.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7265673333934097249-1200963206225020517?l=ludzie-w-metrze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/feeds/1200963206225020517/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7265673333934097249&amp;postID=1200963206225020517' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/1200963206225020517'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/1200963206225020517'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/2009/09/historie-i-zdjecie-z-londynu-nadesaa.html' title='Kate - Elephant &amp; Castle - Londyn'/><author><name>Adam</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/TDy_kyhX2YI/AAAAAAAAAdA/LN9Ci2hJxyI/S220/n1661496141_35181_4243-new.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SrdbrSa4QOI/AAAAAAAAAX0/Rij5CkG3MzY/s72-c/P9140539.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7265673333934097249.post-4527618059584592694</id><published>2009-09-16T13:13:00.002+02:00</published><updated>2009-09-16T13:19:00.647+02:00</updated><title type='text'>Orli - Hajfa</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SrDH8oI58rI/AAAAAAAAAXs/4FHpHTM_sKg/s1600-h/100_3846.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SrDH8oI58rI/AAAAAAAAAXs/4FHpHTM_sKg/s320/100_3846.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;HISTORIĘ I ZDJĘCIE Z HAJFY NADESŁAŁA &lt;a href="http://www.technicolorshit.blogspot.com/"&gt;ANNA&lt;/a&gt;:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Orli sobie nie życzy. Nie życzy sobie celowania w nią obiektywem, tak samo jak rano nie życzyła sobie, by Gidi decydował o jej przyszłości. Orli nie rozumie, dlaczego wszyscy chcą mieszkać w Tel Awiwie. Gidi twierdzi, że to właśnie tam jest ich przyszłość, że nawet tamtejsze morze ma inny kolor. Co za bzdura. W Tajlandii, owszem, morze ma inny kolor. Wszyscy ich znajomi to mówią. Swoją drogą w przyszłym tygodniu też tam lecą. "Thailand is the best place in Israel", wiadomo. Może tam, na jakiejś bezludnej plaży, będą w końcu w stanie szczerze porozmawiać. Na razie Orli ma dość. Nie życzy sobie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P.S. Swoją drogą Orli to piękne imię - znaczy po hebrajsku "światło jest moje".&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7265673333934097249-4527618059584592694?l=ludzie-w-metrze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/feeds/4527618059584592694/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7265673333934097249&amp;postID=4527618059584592694' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/4527618059584592694'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/4527618059584592694'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/2009/09/orli-hajfa.html' title='Orli - Hajfa'/><author><name>Adam</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/TDy_kyhX2YI/AAAAAAAAAdA/LN9Ci2hJxyI/S220/n1661496141_35181_4243-new.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SrDH8oI58rI/AAAAAAAAAXs/4FHpHTM_sKg/s72-c/100_3846.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7265673333934097249.post-5521378790643322521</id><published>2009-09-15T13:51:00.005+02:00</published><updated>2009-09-15T16:10:39.582+02:00</updated><title type='text'>Maurice - Bruksela</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SprZzJ0lclI/AAAAAAAAAXc/gxqBD5M0Pl8/s1600-h/20090723(001)1.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 240px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SprZzJ0lclI/AAAAAAAAAXc/gxqBD5M0Pl8/s320/20090723(001)1.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5375848578053141074" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Tymczasowość" - oto pojęcie uszyte na miarę naszych czasów. Tymczasowość to czas okrojony, poddany atrybucji, która odmienia jego sens. To czas ograniczony geograficznie do &lt;i&gt;hic&lt;/i&gt;. Jeśli żyjesz w "tymczasowości" zawieszeniu ulegają prawa, które rządziły Tobą dotychczas. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Maurice jest w Brukseli tymczasowo. Właśnie podróżuje metrem z dwiema pięknymi kobietami, którym wcześniej robił zdjęcia. Gdzieś za miliardem oceanów, bilionem gór, tryliardem rzek czeka na niego inna kobieta. Chwyta za nadgarstek jednej z kobiet, który pachnie perfumami, namiętnością i amfetaminą. Mdli go. Ale tylko przez chwilę. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przez jakiś (krótki) czas.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7265673333934097249-5521378790643322521?l=ludzie-w-metrze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/feeds/5521378790643322521/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7265673333934097249&amp;postID=5521378790643322521' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/5521378790643322521'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/5521378790643322521'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/2009/09/maurice-bruksela.html' title='Maurice - Bruksela'/><author><name>Adam</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/TDy_kyhX2YI/AAAAAAAAAdA/LN9Ci2hJxyI/S220/n1661496141_35181_4243-new.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SprZzJ0lclI/AAAAAAAAAXc/gxqBD5M0Pl8/s72-c/20090723(001)1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7265673333934097249.post-3910753615860319192</id><published>2009-08-21T15:51:00.007+02:00</published><updated>2009-08-21T16:05:24.683+02:00</updated><title type='text'>Benoit - Paryż</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/So6nMNoSZcI/AAAAAAAAAXU/fBiVAf2umYo/s1600-h/Zdj_cie0021.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 240px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/So6nMNoSZcI/AAAAAAAAAXU/fBiVAf2umYo/s320/Zdj_cie0021.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5372415233758488002" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;ZDJĘCIE NA BLOG NADESŁAŁA BL:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Adam&lt;/span&gt;: Super;) Dzięki za zdjęcie! To z Paryża? Dopisz jakieś zdani, historię i wrzucam na blog;)&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;BL&lt;/span&gt;: Tak, z paryskiego metra. Jaką historię? Facet po prostu siedział naprzeciw ze świętoszkowatą miną (jak jakiś Świadek Jehowy) i miał pod szyją wielka fotkę Baracka Obamy;) Jak mu zrobiłam fotę to się zorientował, speszył i szybko wysiadł. Stacja: Reuilly-Diderot, żółta linia metra nr 1. Oto i fakty;)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7265673333934097249-3910753615860319192?l=ludzie-w-metrze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/feeds/3910753615860319192/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7265673333934097249&amp;postID=3910753615860319192' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/3910753615860319192'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/3910753615860319192'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/2009/08/benoit-paryz.html' title='Benoit - Paryż'/><author><name>Adam</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/TDy_kyhX2YI/AAAAAAAAAdA/LN9Ci2hJxyI/S220/n1661496141_35181_4243-new.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/So6nMNoSZcI/AAAAAAAAAXU/fBiVAf2umYo/s72-c/Zdj_cie0021.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7265673333934097249.post-8201355485548985728</id><published>2009-08-04T12:50:00.004+02:00</published><updated>2009-08-04T12:56:51.472+02:00</updated><title type='text'>Hideki Ito - Tokio</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SngSr9-3ILI/AAAAAAAAAXM/zXreeOdwOis/s1600-h/zdjecie+2.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 213px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SngSr9-3ILI/AAAAAAAAAXM/zXreeOdwOis/s320/zdjecie+2.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5366059502593843378" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;HISTORIA Z TOKIO NAPISANA PRZEZ &lt;a href="http://www.flickr.com/photos/whitemeetsdaliinstarbucks/"&gt;JAHNE WALERIAŃCZYK&lt;/a&gt;:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Hideki mial wczoraj ciężką noc. Przeczytał tekst z takim oto fragmentem "Each of us is aware that we should avoid eating unbalanced meals. Our calling requires nothing but the capital of soul and body.The American way of taking nutritional pills, however, is severely prohibited by Buddha.” &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Hideki nie jest specjalnie wierzący, ale wyrzucił wszystkie japońskie odpowiedniki Pluszszsz Aktiv, VIGOR i Centrum. Budda czy nie Budda, po co szukać guza?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Żeby pozbyć się witamin od razu, zjechał windą z ósmego pietra, wyszedł na ulicę i zostawił specyfiki na stercie plastikowych worków z odpadami do wyrzucenia, które codziennie rano zabiera portier. Na ulicy nie było nikogo, i poczuł się trochę jak Lucrecia Borgia czy inna trucicielka, która pozbywa się resztek arszeniku, któremu do tej pory tyle zawdzięczała. Może to z powodu wyludnionej ulicy, godziny 2:45 nad ranem, śmieci i krwistoczerwonego neonu chińskiej restauracji Hideki poczuł się nikczemnie. Gdy już się położył, śniło mu się, że gdy rano przyszedł do pracy, jego szef siedział na podłodze jak samuraj, przebrany za  Maitreyę Bodhisattvę, i pracowicie kroił pastylki nożem na małe kawałki, nawijając po angielsku: “I had a very hard time learning European table manners. Anyway we had to master all at once in a three-night training session what Europeans had developed over hundreds of years.” Potem szef dodał już po japońsku, że nie śpi od miesiąca, bo czyta "Romans Trzech Królestw" i jest już na stronie 3000. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Był to ciężki sen, taki że jak człowiek się obudzi, to jeszcze na chwilę przymyka oczy, żeby pod powiekami ucieszyć się, że to był jednak tylko sen. Hideki jednak wciąż nie czuje się dobrze. Głupio mu, że widział we śnie szefa-wariata, Japończykowi nie wypada robić wariata z kogoś ważniejszego od siebie. No i na dodatek nie wziął dziś swojej porcji witamin, a przecież bez tego długo nie pociągnie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7265673333934097249-8201355485548985728?l=ludzie-w-metrze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/feeds/8201355485548985728/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7265673333934097249&amp;postID=8201355485548985728' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/8201355485548985728'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/8201355485548985728'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/2009/08/hideki-ito-tokio.html' title='Hideki Ito - Tokio'/><author><name>Adam</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/TDy_kyhX2YI/AAAAAAAAAdA/LN9Ci2hJxyI/S220/n1661496141_35181_4243-new.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SngSr9-3ILI/AAAAAAAAAXM/zXreeOdwOis/s72-c/zdjecie+2.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7265673333934097249.post-2428579987166958991</id><published>2009-07-18T17:33:00.006+02:00</published><updated>2009-08-04T13:00:25.870+02:00</updated><title type='text'>Midori Watanabe - Tokio</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SmHuXH-OdeI/AAAAAAAAAXE/z4IUy2Ua1Pk/s1600-h/zdjecie+1.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 213px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SmHuXH-OdeI/AAAAAAAAAXE/z4IUy2Ua1Pk/s320/zdjecie+1.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5359827112592045538" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;HISTORIA Z TOKIO NAPISANA PRZEZ &lt;a href="http://www.flickr.com/photos/whitemeetsdaliinstarbucks/"&gt;JAHNE WALERIAŃCZYK&lt;/a&gt;:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pani Midori Watanabe (midori - po japońsku znaczy zielony) jeździ metrem w poniedziałki, środy i piątki. Wsiada na stacji Minato-Mirai w Yokohamie i wysiada na Shinjuku, w Tokio - jest to część Toyoko Sen, czyli linii Tokyoko, łączącej Yokohamę i Tokio. Podroż zajmuje jej około 50 min, ale pani Watanabe nigdy nie słucha muzyki ani nie czyta. Sprawdza maile w telefonie i pisze wiadomości do koleżanek. Nie zawsze pisanie zajmuje jej te 50 minut, ale żadnego odtwarzacza nie posiada, gdyż Pani Watanabe lubi tylko jeden utwór na świecie i uznaje tylko słuchanie muzyki klasycznej i tylko w domu, i lubi też tylko jedna książkę, więc po co ma to tachać do metra? Sonaty no. 14 in c-sharp minor Beethovena słuchała już tyle razy, że w metrze obejdzie się bez niej. Z książek lubi tylko "Obcego" Camusa, ale ileż razy mogłaby to czytać? Pani Watanabe nie należy do ludzi, którzy interesują się czymś nowym, wychodzi z założenia, że jeżeli coś jest lubiane i sprawdzone to nie ma sensu tego zmieniać. Pod tym względem jest ekscentryczną japonką, a na pewno ekscentryczną podróżniczką metrem. Metra używa, gdyż jedyny samochód, jaki mają z mężem jest oczywiście zaanektowany przez męża. Zresztą on pracuje codziennie od 8 do 22, jak przystało na dobrze wychowanego mieszkańca tego kraju, a ona tylko 3 razy w tygodniu. Jeździ do Tokio udzielać lekcji muzyki małej Megumi-chan - marzeniem rodziców Megumi jest córka-pianistka, stąd pomysł na owe lekcje. Pani Watanabe skończyła prestiżową uczelnię muzyczną w Tokio, Musashino Arts University, ale nigdy nie grała w orkiestrze. Jak większość jej koleżanek, wyszła za mąż i zajęła się monotonią codzienności, oglądaniem j-dramy na Nippon Tv, czytaniem asahi shimbun rano i robieniem bento-box na lunch dla męża, a prace podjęła tylko dlatego żeby nie być bez przerwy w domu, poza tym brakuje jej grania. Pianino kurzy się w domu, pani Watanabe nie gra na nim, bo jej mąż słucha enka - tragicznej folkowej muzyki, której nie da się słuchać, a poza tym ile mogłaby grać ten jeden ulubiony utwór Beethovena? &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziś planuje nauczyć małą Megumi "Petrouchki" Strawinskiego, bo takie burleski mała musi znać. Potem wróci do domu i zrobi mężowi sznycel i ziemniaki puree, i posprząta kuchnię, bo jej mąż naczyń nigdy po sobie nie myje, i jedyne co dla niej robi to 2 razy w miesiącu przynosi jej zwiędłe kwiaty, które kupuje na skrzyżowaniu przy ame-yoko, które sprzedają mu koreańskie dzieci. Na tym skrzyżowaniu po prostu zbyt długo stoi się na światłach, pani Watanabe o tym wie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7265673333934097249-2428579987166958991?l=ludzie-w-metrze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/feeds/2428579987166958991/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7265673333934097249&amp;postID=2428579987166958991' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/2428579987166958991'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/2428579987166958991'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/2009/07/midori-watanabe-tokio.html' title='Midori Watanabe - Tokio'/><author><name>Adam</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/TDy_kyhX2YI/AAAAAAAAAdA/LN9Ci2hJxyI/S220/n1661496141_35181_4243-new.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SmHuXH-OdeI/AAAAAAAAAXE/z4IUy2Ua1Pk/s72-c/zdjecie+1.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7265673333934097249.post-3210251737770564938</id><published>2009-07-09T12:28:00.010+02:00</published><updated>2009-07-10T22:15:40.402+02:00</updated><title type='text'>Sebastian - Ratusz Arsenał</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SlXGTS4zRGI/AAAAAAAAAW8/i3lKk9Z_m_s/s1600-h/20090709(002)blog.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SlXGTS4zRGI/AAAAAAAAAW8/i3lKk9Z_m_s/s320/20090709(002)blog.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5356405366616966242" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ludzie, którzy śpią w czasie podróży metrem nie zawsze mają cukierkowo słodkie sny. Czasami, kiedy przymykają oczy siedząc tuż koło nas, śnią koszmary. Czasami śnią cudze koszmary np. koszmar Freuda o braku kobiecej piersi, koszmar Goi o demonach, koszmar Fussli'ego, koszmar Kafki o nieuchronnej przemianie, koszmar Poe'ego o sfinksie. Czasami, tak jak Sebastian, śnią koszmary własne, niespotykane i nieklasyfikowalne. Jego usta zaciskają się, na twarzy widać napięcie. Kiedy metro hamuje, inercja wciska go w ciepły tłum pasażerów. Budzi się na dźwięk otwierających się drzwi i się rozgląda.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czasami koszmary nie są takie złe, kiedy ma się wokół tylu ludzi.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7265673333934097249-3210251737770564938?l=ludzie-w-metrze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/feeds/3210251737770564938/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7265673333934097249&amp;postID=3210251737770564938' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/3210251737770564938'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/3210251737770564938'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/2009/07/sebastian-ratusz-arsena.html' title='Sebastian - Ratusz Arsenał'/><author><name>Adam</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/TDy_kyhX2YI/AAAAAAAAAdA/LN9Ci2hJxyI/S220/n1661496141_35181_4243-new.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SlXGTS4zRGI/AAAAAAAAAW8/i3lKk9Z_m_s/s72-c/20090709(002)blog.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7265673333934097249.post-5727243950751914843</id><published>2009-07-08T13:33:00.013+02:00</published><updated>2009-08-21T16:07:03.244+02:00</updated><title type='text'>Szymon - Politechnika</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SlSEEZL5N3I/AAAAAAAAAW0/utGC6WgwDvk/s1600-h/20090509(003)blog.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SlSEEZL5N3I/AAAAAAAAAW0/utGC6WgwDvk/s320/20090509(003)blog.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5356051067865479026" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Szymon: "Kiedy szedłem od Pól Mokotowskich w stronę Centrum, miałem wrażenie, że miasto gnije. To pewnie przez ten wielodniowy deszcz, który wydobył z pod ziemi całą zgniliznę miasta, która kryła się w jego trzewiach. Czułem się wtedy jak nad morzem (choć to Ty nad nim jesteś). Ale nie jak nad zwykłym pocztówkowym morzem, z tęczą przecinającą jasne niebo, meduzami, zjeżdżalnią i złotym dywanem piasku pod stopami roześmianych ludzi. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czułem się jak nad jesiennym morzem z zaniedbaną, brudną plażą, z zagrzebanymi w niej niedopałkami papierosów, woniejącą gnijącymi rybami. Na takiej plaży nie szuka się bursztynu, nie łapie się ryb do wiaderka, nie wchodzi się do wody, ponieważ jest zbyt zimna i zbyt łatwo natknąć się na wzbudzający obrzydzenie dotyk kłębków wodorostów. Wiem, że to głupie i kiczowate, ale na samą myśl o tym zaczynają mi się roić w głowie widoki ocierających się o moje nogi dryfujących od tygodni topielców, których morze nie może wyrzygać na piaszczysty brzeg plaży.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Może to wrażenie zepsucia wynikło z czegoś innego, a jedynie zwykły przypadek poprowadził mnie wcześniej przez pokruszone drogi, błoto i kałuże, drzewa wyrwane z korzeniami i piach, który nie wiadomo skąd się wziął w takich ilościach i takich kolorach. Gdybyś tylko mogła poczuć tamten zapach...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Błyskało się. Pioruny przemykały jak dreszcz po wzburzonej powierzchni nieba. Gdy wybuchały, na niebie widać było zarysy chmur, przypominające kwitnące i przeistaczające się pąki kwiatów. Było ciepło - ani gorąco, ani nie gorąco. Patrzyłem na żywioł i miałem wrażenie, że nadciąga, aby zniszczyć Warszawę. Wsiadłem do metra. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To wszystko dlatego, że Ciebie tu nie ma."&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7265673333934097249-5727243950751914843?l=ludzie-w-metrze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/feeds/5727243950751914843/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7265673333934097249&amp;postID=5727243950751914843' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/5727243950751914843'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/5727243950751914843'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/2009/07/szymon-politechnika.html' title='Szymon - Politechnika'/><author><name>Adam</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/TDy_kyhX2YI/AAAAAAAAAdA/LN9Ci2hJxyI/S220/n1661496141_35181_4243-new.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SlSEEZL5N3I/AAAAAAAAAW0/utGC6WgwDvk/s72-c/20090509(003)blog.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7265673333934097249.post-5730423385944449943</id><published>2009-07-04T15:29:00.008+02:00</published><updated>2009-07-05T14:35:21.655+02:00</updated><title type='text'>Arek - Centrum</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/Sk9dHByVfmI/AAAAAAAAAWs/zny6zAL0k64/s1600-h/P100609_21.47blog.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 240px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/Sk9dHByVfmI/AAAAAAAAAWs/zny6zAL0k64/s320/P100609_21.47blog.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5354600857286835810" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;HISTORIĘ I ZDJĘCIE NADESŁAŁA &lt;a href="http://krolewna-na-patyku.blogspot.com/"&gt;KRÓLEWNA NA PATYKU&lt;/a&gt;:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W warszawskim metrze można spotkać wcielenie szatana. Nie można zrobić mu zdjęcia, bo jego kontury rozmywają się. Kiedy spojrzysz w jego spokojne i ciepłe oczy możesz w nich dostrzec przyszłe historie. Patrzysz w nie. Na razie zdejmujesz zbędne ubrania, odsłaniasz ciało - jedyny pewny obraz. Dotyk powietrza, czyichś palców, czujesz coraz mniej wstydu. Za chwilę dokona się wszystko i nic zarazem. Patrzysz w nie: "Oddaj swe ciało, ono nie należy do Ciebie, to tylko grzech. Nie oddawaj duszy, ona jest zbyt delikatna, bez niej poczujesz pustkę." Zdejmowanie, dotyk i geometria nieeuklidesowa, "Ogród rozkoszy ziemskich" w nieswojej pościeli. Patrzysz w nie i nie chcesz w to wierzyć. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;On jednak nigdy się nie myli.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7265673333934097249-5730423385944449943?l=ludzie-w-metrze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/feeds/5730423385944449943/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7265673333934097249&amp;postID=5730423385944449943' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/5730423385944449943'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/5730423385944449943'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/2009/07/w-warszawskim-metrze-mozna-spotkac.html' title='Arek - Centrum'/><author><name>Adam</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/TDy_kyhX2YI/AAAAAAAAAdA/LN9Ci2hJxyI/S220/n1661496141_35181_4243-new.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/Sk9dHByVfmI/AAAAAAAAAWs/zny6zAL0k64/s72-c/P100609_21.47blog.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7265673333934097249.post-2975411177968813169</id><published>2009-06-26T21:33:00.002+02:00</published><updated>2009-08-04T13:09:32.764+02:00</updated><title type='text'>Justyna - Wierzbno</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SgxYjBzSaSI/AAAAAAAAAUY/1jA1gmhvbyU/s1600-h/20090403.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SgxYjBzSaSI/AAAAAAAAAUY/1jA1gmhvbyU/s320/20090403.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5335737017329412386" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Majkel Dżekson umarł. Justyna nie może tego przeżyć. Od dziecka kochała się w piosenkarzu. Kochała film Moonwalker, znała na pamięć teksty z jego płyt i pragnęła mieć małpkę, którą nazwałaby Bubbles. Nawet kiedy była już trochę starsza i usłyszała, że Jacko wykorzystuje dzieci: przed oczami stawał jej popbogacz, który rozkazywał dzieciom i kazał im przynosić sobie szampana. Kiedy Michael umarł czuła się jakby umarł papież, ale była to jednak innego rodzaju samotność. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Papież nie śpiewał jej na dobranoc.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7265673333934097249-2975411177968813169?l=ludzie-w-metrze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/feeds/2975411177968813169/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7265673333934097249&amp;postID=2975411177968813169' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/2975411177968813169'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/2975411177968813169'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/2009/06/justyna-wierzbno.html' title='Justyna - Wierzbno'/><author><name>Adam</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/TDy_kyhX2YI/AAAAAAAAAdA/LN9Ci2hJxyI/S220/n1661496141_35181_4243-new.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SgxYjBzSaSI/AAAAAAAAAUY/1jA1gmhvbyU/s72-c/20090403.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7265673333934097249.post-253047009344594687</id><published>2009-06-11T08:54:00.005+02:00</published><updated>2009-07-05T14:52:17.891+02:00</updated><title type='text'>Irena - Świętokrzyska</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SjCrOXZGVYI/AAAAAAAAAV0/uPde8U1tNAI/s1600-h/20090408(012)blog.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SjCrOXZGVYI/AAAAAAAAAV0/uPde8U1tNAI/s320/20090408(012)blog.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5345961020974585218" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kiedy Cię nie ma czuję takie napięcie:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wjeżdżam po ruchomych schodach metra Świętokrzyska. Muszę wreszcie wyjść ze sterylnego metra i odetchnąć. Patrzę w górę - kolor nieba przypomina brudny błękit kafelków, którymi wyłożona jest stacja. Jeszcze krótka chwila i wchłonę pierwszy oddech świeżego powietrza i odetchnę jak nowo narodzone dziecko. Gdy docieram do szczytu schodów moim ciałem wstrząsa dreszcz. Czuję jeszcze większą duchotę. Wdycham powietrze, które wlewa się we mnie jak rozgrzany na słońcu płyn. Chciałbym odetchnąć, ale nie ma czym. Duszę się powietrzem. "1, 2, 3, 4, 5 - na pięć wdech i wydech".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kieruję się w stronę Marszałkowskiej. Spoglądam na niebo, którego kolor na moich oczach ciemnieje w grafit. Uliczne światło z Marszałkowskiej zmienia się na czerwone. Lepię się jakby mnie zmoczył deszcz. Zdejmuję marynarkę, ale nic mi to nie daje. Światło zmienia się na zielone. Idę wzdłuż Świętokrzyskiej. Czuję podmuch wiatru. Patrzę na ludzi z naprzeciwka, zaglądam im w oczy i dostrzegam niepokój, który momentalnie się w nich budzi. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wiedzą, że nadciąga burza.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zrywa się przedburzowy wiatr. Mężczyzna z wąsami zwija stragan, składa stelaż namiotu, pakuje łubianki z truskawkami do żuka. Ludzie prą wbrew wzmagającemu się wiatrowi. Niebo jest czarne. Czerwone truskawki rozsypują się po ziemi, ktoś je rozdeptuje. Ktoś inny rozkłada parasol w wielokolorowe kropki. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Za chwilę będzie burza.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;O tak... Gdzie są Twoje usta? Czy czujesz to rosnące napięcie? Tak bardzo pragnę Twoich ust. To oczekiwanie jest jak oczekiwanie na burzę - tak nieznośne i tak bardzo potrzebne, żeby na długo zapamiętać ich miękki dotyk i lubieżne słowa, które cicho mi szepczą. Och, poczuj to napięcie, jeszcze chwila i znów złączymy wargi. Jeszcze krótka chwila. A wtedy wybuchnie burza. Och, poczuj to napięcie...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7265673333934097249-253047009344594687?l=ludzie-w-metrze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/feeds/253047009344594687/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7265673333934097249&amp;postID=253047009344594687' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/253047009344594687'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/253047009344594687'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/2009/06/irena-swietokrzyska.html' title='Irena - Świętokrzyska'/><author><name>Adam</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/TDy_kyhX2YI/AAAAAAAAAdA/LN9Ci2hJxyI/S220/n1661496141_35181_4243-new.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SjCrOXZGVYI/AAAAAAAAAV0/uPde8U1tNAI/s72-c/20090408(012)blog.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7265673333934097249.post-8209587972100187547</id><published>2009-05-27T00:29:00.002+02:00</published><updated>2009-05-27T00:35:12.799+02:00</updated><title type='text'>Jola - Świętokrzyska</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/Shxue4ayjlI/AAAAAAAAAU4/XrExbVCyCkY/s1600-h/Zdj%C4%99cie008-%3Dblog.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 240px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/Shxue4ayjlI/AAAAAAAAAU4/XrExbVCyCkY/s320/Zdj%C4%99cie008-%3Dblog.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5340264734974447186" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;HISTORIA OD JUANY:)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jola jest na bieżąco. Sześćdziesięciolatka z komórką korzysta codziennie z Internetu. Wnuczek nauczył ją obsługiwać Skypa’a, aby mogła rozmawiać z rodziną z Bratysławy. Czasem nawet robi zakupy przez Allegro, odkąd przekonała się, ile może dzięki temu zaoszczędzić. Chce lepiej rozumieć otaczający ją świat - świat, w którym młodzi ludzie ciągle gdzieś się spieszą, ciągle gdzieś pędzą… Ona nie ma już tyle siły, żeby za czymś gonić. Zresztą ten etap zostawiła już dawno za sobą. Chciała jednak dalej być świadoma rzeczywistości. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie musi się z nikim ścigać, ale nie musi też stać w miejscu. Bardzo lubi jeździć warszawskim metrem.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7265673333934097249-8209587972100187547?l=ludzie-w-metrze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/feeds/8209587972100187547/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7265673333934097249&amp;postID=8209587972100187547' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/8209587972100187547'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/8209587972100187547'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/2009/05/jola-swietokrzyska.html' title='Jola - Świętokrzyska'/><author><name>Adam</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/TDy_kyhX2YI/AAAAAAAAAdA/LN9Ci2hJxyI/S220/n1661496141_35181_4243-new.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/Shxue4ayjlI/AAAAAAAAAU4/XrExbVCyCkY/s72-c/Zdj%C4%99cie008-%3Dblog.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7265673333934097249.post-8083604081729999970</id><published>2009-05-27T00:16:00.003+02:00</published><updated>2009-05-27T00:19:31.588+02:00</updated><title type='text'>Salome - Tbilisi</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/ShxqjST9dZI/AAAAAAAAAUw/n3nyiBtnyFU/s1600-h/Salome.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 256px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/ShxqjST9dZI/AAAAAAAAAUw/n3nyiBtnyFU/s320/Salome.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5340260412598089106" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;KOLEJNĄ HISTORIĘ Z METRA W TBILISI NADESŁAŁ &lt;a href="http://gzachris.wordpress.com/"&gt;GZACHRIS&lt;/a&gt;:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co ja takiego mu zrobiłam? Dlaczego znowu muszę wracać w ciszy, w zamkniętym świecie własnych myśli? Czy zawsze to ja jestem winna? Nie odezwę się już do nikogo. Nie będę towarzyska. Zamknę się na zawsze w sobie... Czy właśnie tego oczekuje ode mnie? Bym żyła tylko nim? Przecież świat wokoło jest taki kolorowy, ciekawy, ludzie tacy interesujący. A ja? Jaka ja jestem? Uciemiężona, posłuszna, z opaską na oczach. Nie czuję się już nawet kobietą, a raczej robotem wykonującym zaprogramowane czynności. Wszystko przez jego chorobliwą zazdrość, która zniszczyła moje własne ja, ukradła światu. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W imię czego? Miłości, której już nie ma od dawna?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7265673333934097249-8083604081729999970?l=ludzie-w-metrze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/feeds/8083604081729999970/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7265673333934097249&amp;postID=8083604081729999970' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/8083604081729999970'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/8083604081729999970'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/2009/05/salome-tbilisi.html' title='Salome - Tbilisi'/><author><name>Adam</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/TDy_kyhX2YI/AAAAAAAAAdA/LN9Ci2hJxyI/S220/n1661496141_35181_4243-new.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/ShxqjST9dZI/AAAAAAAAAUw/n3nyiBtnyFU/s72-c/Salome.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7265673333934097249.post-2790346019494133329</id><published>2009-05-20T12:43:00.005+02:00</published><updated>2009-05-20T13:07:13.611+02:00</updated><title type='text'>Chłopcy - Świętokrzyska</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/ShPi2oOAVVI/AAAAAAAAAUo/HK02NXoSclY/s1600-h/P150509_23.18.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/ShPi2oOAVVI/AAAAAAAAAUo/HK02NXoSclY/s320/P150509_23.18.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5337859411501143378" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;HISTORIĘ I ZDJĘCIE NADESŁAŁA &lt;a href="http://krolewna-na-patyku.blogspot.com/"&gt;KRÓLEWNA NA PATYKU&lt;/a&gt;:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wszyscy jesteśmy lunatykami w tym pociągu. Wpatrzeni w szyby nie możemy znieść tej ciszy wokoło i wyczekiwania na upragnioną stację. Zamontowali nam nawet ekrany, żebyśmy mogli utkwić gdzieś nasz martwy wzrok, żeby ukryć zażenowanie i żeby tak nie patrzeć przez ramię komuś w gazetę. Kurczowo trzymamy nasze torby starając się zachować jak największy dystans. Nigdy się do siebie nie uśmiechamy, żeby nie posądzono nas o nadmiar szczęścia i problemy emocjonalne. Dziś ci chłopcy wracają z nocnych podbojów, a pijane dziewczęta robią im zdjęcia. Dziś chłopcy po raz pierwszy uśmiechnęli się do kogoś w metrze, bo wiedzą, że ich fotka znajdzie się na &lt;a href="http://ludzie-w-metrze.blogspot.com"&gt;ludzie-w-metrze.blospot.com&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To największy zaszczyt dla podróżników metrem.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7265673333934097249-2790346019494133329?l=ludzie-w-metrze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/feeds/2790346019494133329/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7265673333934097249&amp;postID=2790346019494133329' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/2790346019494133329'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/2790346019494133329'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/2009/05/historie-i-zdjecie-nadesaa-krolewna-na.html' title='Chłopcy - Świętokrzyska'/><author><name>Adam</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/TDy_kyhX2YI/AAAAAAAAAdA/LN9Ci2hJxyI/S220/n1661496141_35181_4243-new.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/ShPi2oOAVVI/AAAAAAAAAUo/HK02NXoSclY/s72-c/P150509_23.18.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7265673333934097249.post-1359901121024863143</id><published>2009-05-14T20:00:00.012+02:00</published><updated>2009-05-14T20:45:30.868+02:00</updated><title type='text'>Ada i Iza - Racławicka</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/Sgxcb0AgsQI/AAAAAAAAAUg/DthuZFA_-FI/s1600-h/20090218(027).jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/Sgxcb0AgsQI/AAAAAAAAAUg/DthuZFA_-FI/s320/20090218(027).jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5335741291414204674" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;A:&lt;/span&gt; Mam dość twojego pierdolenia: czas i czas i czas. Ciągle to samo. Cały czas pierdolisz o jesiennej poziomce, która zachowuje smak lata, o lecie, które się w tobie przełamuje, o heroicznym przeciwstawianiu się czasowi. Poznałaś już czas w psychologii, fizyce, socjologii, filozofii i sztuce. Zamknij się wreszcie, bo z tego, co mówisz nic nie wynika. Przeczytałaś tyle o czasie i ciągle nic nie wiesz. Nigdy nie poznasz czasu, nie zawrócisz go, nie zniszczysz, nie wstrzymasz nawet na sekundę.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;I:&lt;/span&gt; Sama się zamknij. Każesz mi pojmować czas jak Husserl, Heidegger lub Kant. Ja nie chcę mówić ani jednym ani drugim ani trzecim. Chcę skonstruować swój indywidualny czas. &lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;A:&lt;/span&gt; I dlatego, idiotko, nigdy się nie zrozumiemy.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7265673333934097249-1359901121024863143?l=ludzie-w-metrze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/feeds/1359901121024863143/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7265673333934097249&amp;postID=1359901121024863143' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/1359901121024863143'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/1359901121024863143'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/2009/05/ada-i-iza-racawicka.html' title='Ada i Iza - Racławicka'/><author><name>Adam</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/TDy_kyhX2YI/AAAAAAAAAdA/LN9Ci2hJxyI/S220/n1661496141_35181_4243-new.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/Sgxcb0AgsQI/AAAAAAAAAUg/DthuZFA_-FI/s72-c/20090218(027).jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7265673333934097249.post-571648730329401252</id><published>2009-05-14T00:15:00.003+02:00</published><updated>2009-08-21T16:07:38.445+02:00</updated><title type='text'>Magda - Budapeszt</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SgtHk1-eInI/AAAAAAAAAUQ/LV2Epqle_EE/s1600-h/100_0112.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SgtHk1-eInI/AAAAAAAAAUQ/LV2Epqle_EE/s320/100_0112.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5335436881840448114" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;KOLEJNA HISTORIA Z BUDAPESZTEŃSKIEGO METRA NADESŁANA PRZEZ JUANĘ:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Magda należała do tej grupy kobiet, które twardo stąpały po ziemi. Nie było dla niej rzeczy niemożliwych. Tym sposobem skutecznie odstraszała od siebie wielu mężczyzn. Czyżby bali się pozostać w jej cieniu?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Magda miała zasady. Miała także wizję – wiedziała, czego chce od życia. Miesiąc temu poznała Tomka, który był znajomym jej dobrej koleżanki. Tomek mieszkał w Polsce, ale często podróżował. Służbowe wyjazdy były częścią jego pracy. Gdy któregoś dnia zapytał Magdę, czy przyjedzie do niego na weekend do Budapesztu, ona nie wahała się ani chwili. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zatrzymała się w hotelu. Właśnie teraz jedzie do centrum na spotkanie z Tomkiem. Kupiła bilet tylko w jedną stronę.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7265673333934097249-571648730329401252?l=ludzie-w-metrze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/feeds/571648730329401252/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7265673333934097249&amp;postID=571648730329401252' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/571648730329401252'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/571648730329401252'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/2009/05/magda-budapeszt.html' title='Magda - Budapeszt'/><author><name>Adam</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/TDy_kyhX2YI/AAAAAAAAAdA/LN9Ci2hJxyI/S220/n1661496141_35181_4243-new.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SgtHk1-eInI/AAAAAAAAAUQ/LV2Epqle_EE/s72-c/100_0112.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7265673333934097249.post-1073194072086816822</id><published>2009-05-09T21:20:00.003+02:00</published><updated>2009-05-11T11:07:24.473+02:00</updated><title type='text'>Kristof - Budapeszt</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SgXYghL-SeI/AAAAAAAAAUI/Jk0JOMQ-l0U/s1600-h/metro_budapeszt2.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SgXYghL-SeI/AAAAAAAAAUI/Jk0JOMQ-l0U/s320/metro_budapeszt2.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5333907386866223586" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;HISTORIĘ Z BUDAPESZTEŃSKIEGO METRA NADESŁAŁA JUANA:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kristof patrzył się swoimi smutnymi oczami w stronę pustego przedziału. Nie wyglądał, jakby kogoś wypatrywał. Przesuwał obojętnie wzrokiem po pustych siedzeniach, ani na chwilę nie zmieniając wyrazu twarzy. Może to piosenka, której właśnie słuchał, wprowadziła go w melancholijny nastrój. Tak, z pewnością przypomniała mu o niej… &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;„Szkoda, że nie ma jej tu ze mną” – pomyślał. Minął już ponad rok odkąd wyjechała. Początkowo utrzymywali ze sobą kontakt, jednak od kilku miesięcy przestała się do niego odzywać. Oczywiście próbował dowiedzieć się, co się stało. Pisał i dzwonił, ale bez skutku, więc odpuścił. „Widocznie tak miało być… W zasadzie nie znaliśmy się dobrze, nie mogłem oczekiwać, że po kilku tygodniach znajomości ona zrezygnuje ze swoich planów i zostanie ze mną tu na Węgrzech”. Rozumiał jej decyzję, choć w głębi duszy miał nadzieję, że Ania za nim zatęskni i któregoś dnia dostanie wiadomość, w której ważne będzie tylko jedno słowo: „wracam”. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tymczasem drzwi budapeszteńskiego metra otworzyły się. Na stacji nie było żywej duszy. Piosenka się skończyła, drzwi się zamknęły, a on odjechał dalej.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7265673333934097249-1073194072086816822?l=ludzie-w-metrze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/feeds/1073194072086816822/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7265673333934097249&amp;postID=1073194072086816822' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/1073194072086816822'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/1073194072086816822'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/2009/05/kristof-budapeszt.html' title='Kristof - Budapeszt'/><author><name>Adam</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/TDy_kyhX2YI/AAAAAAAAAdA/LN9Ci2hJxyI/S220/n1661496141_35181_4243-new.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SgXYghL-SeI/AAAAAAAAAUI/Jk0JOMQ-l0U/s72-c/metro_budapeszt2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7265673333934097249.post-2185793812706393100</id><published>2009-05-01T11:31:00.015+02:00</published><updated>2009-09-15T16:29:05.500+02:00</updated><title type='text'>O psie, który jeździł metrem - Wawrzyszew</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SfrBindMXZI/AAAAAAAAAT4/3lQsNqd6HEY/s1600-h/20090408%28002%29na+blog.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SfrBindMXZI/AAAAAAAAAT4/3lQsNqd6HEY/s320/20090408%28002%29na+blog.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5330785909397544338" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Patrzę na świat ludzi i jest mi on obcy. Choć jestem tylko psem, zawsze jestem jeden. Tutaj jedni śnią o estetyce - inni oszukują, jedni pragną kochać - drudzy być kochanym. Zakładają nam kaganiec, sami nie chcą mówić. Lubią być głaskani, a czasami bici. Nie chodzą na spacery. Często mówią: suko, psie, jebany sukinsynu. Chociaż mam psie serce, jest często bardziej ludzkie. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kocham ten świat, choć jest tak mi obcy."&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7265673333934097249-2185793812706393100?l=ludzie-w-metrze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/feeds/2185793812706393100/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7265673333934097249&amp;postID=2185793812706393100' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/2185793812706393100'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/2185793812706393100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/2009/05/o-psie-ktory-jezdzi-metrem-wawrzyszew.html' title='O psie, który jeździł metrem - Wawrzyszew'/><author><name>Adam</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/TDy_kyhX2YI/AAAAAAAAAdA/LN9Ci2hJxyI/S220/n1661496141_35181_4243-new.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SfrBindMXZI/AAAAAAAAAT4/3lQsNqd6HEY/s72-c/20090408%28002%29na+blog.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7265673333934097249.post-6482342741988321932</id><published>2009-05-01T10:38:00.002+02:00</published><updated>2009-05-01T10:50:01.323+02:00</updated><title type='text'>Czarek - Politechnika</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/Sfq1ZGaWjTI/AAAAAAAAATo/D-i_7RADQS8/s1600-h/20090402nablog.bmp"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/Sfq1ZGaWjTI/AAAAAAAAATo/D-i_7RADQS8/s320/20090402nablog.bmp" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5330772551768902962" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jest 23.30. Czarek zaraz wysiądzie z metra i postanowi wrócić na solecki odcinek Powiśla piechotą. W okolicach placu na Rozdrożu, tam gdzie zaczyna się park wiodący do CSW, postanowił kawałek podbiec. Poruszył zastałymi mięśniami, które po kilku chwilach zrzuciły ze swoich spojeń rdzę i brud wcześniejszego lenistwa. Czuł jak gips jego nóg pękał. Biegł. Wieczór był ciepły. Kwitły kwiaty na drzewach. Zachłysnął się tym ciepłym powietrzem, wciągnął je bardzo głęboko.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wtedy musiał przystanąć, bo zaczął się dusić.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7265673333934097249-6482342741988321932?l=ludzie-w-metrze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/feeds/6482342741988321932/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7265673333934097249&amp;postID=6482342741988321932' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/6482342741988321932'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/6482342741988321932'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/2009/05/czarek-politechnika.html' title='Czarek - Politechnika'/><author><name>Adam</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/TDy_kyhX2YI/AAAAAAAAAdA/LN9Ci2hJxyI/S220/n1661496141_35181_4243-new.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/Sfq1ZGaWjTI/AAAAAAAAATo/D-i_7RADQS8/s72-c/20090402nablog.bmp' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7265673333934097249.post-8139824538029695967</id><published>2009-04-27T09:21:00.003+02:00</published><updated>2009-04-27T09:25:21.354+02:00</updated><title type='text'>Bliźniaczki - Tbilisi</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SfVdQjWwyXI/AAAAAAAAATY/tTepEWSELms/s1600-h/P5150012-1.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 240px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SfVdQjWwyXI/AAAAAAAAATY/tTepEWSELms/s320/P5150012-1.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5329268273012853106" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;HISTORIĘ Z TBILISKIEGO METRA NADESŁAŁ &lt;a href="http://gzachris.wordpress.com/"&gt;GZACHRIS&lt;/a&gt;:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Iriszka i Eka dziś pierwszy dzień spędzą w szkole. Ciekawe Świata, długo wyczekiwały nadejścia tego momentu i teraz z niecierpliwością pokonują metrem kolejne stacje. Dziś będą uczyć się hymnu gruzińskiego, by za kilka dni na oficjalnym apelu z okazji rozpoczęcia nowego roku szkolnego odśpiewać go razem ze starszymi koleżankami i kolegami. Od pierwszych chwil życia, praktycznie od momentu narodzin nigdy się ze sobą nie rozstawały. Dzieliły wspólnie pokój, myły razem zęby, nawet budziły się i zasypiały niemalże równocześnie. Nie inaczej będzie tego dnia - usiądą w tej samej ławce i tak już zostanie do zakończenia nauki. Przez głowę nie przechodzi im myśl, że kiedykolwiek może nadejść w życiu moment, gdy będą musiały się rozstać. A przecież dokładnie za 12 lat, bez jednego miesiąca, podczas wakacji, Irina spacerując z siostrą parkiem Vake dostrzeże miłość swojego życia - Xaviera, studenta z odległej Hiszpanii. Zakochana szaleńczo z wzajemnością, będzie w wielkiej rozterce, ale ostatecznie wybierze miłość i wyjedzie z ukochanym na Półwysep Apeniński. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Eka ją zrozumie, ponieważ czuje, jak ona, myśli podobnie, wie, że to jedno serce, które cudem narodzin rozdzieliło się na dwie połowy, zawsze będzie bić w tym samym tempie, nawet mimo odległości...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7265673333934097249-8139824538029695967?l=ludzie-w-metrze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/feeds/8139824538029695967/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7265673333934097249&amp;postID=8139824538029695967' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/8139824538029695967'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/8139824538029695967'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/2009/04/blizniaczki-tbilisi.html' title='Bliźniaczki - Tbilisi'/><author><name>Adam</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/TDy_kyhX2YI/AAAAAAAAAdA/LN9Ci2hJxyI/S220/n1661496141_35181_4243-new.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SfVdQjWwyXI/AAAAAAAAATY/tTepEWSELms/s72-c/P5150012-1.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7265673333934097249.post-6418841042084465395</id><published>2009-04-05T20:17:00.004+02:00</published><updated>2009-04-05T20:53:55.729+02:00</updated><title type='text'>Garry - Centrum</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/Sdj9-66lToI/AAAAAAAAASo/mxyM227Dzwo/s1600-h/Zdj%C4%99cie434a.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 240px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/Sdj9-66lToI/AAAAAAAAASo/mxyM227Dzwo/s320/Zdj%C4%99cie434a.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5321282217146928770" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zdjęcie i historia nadesłane przez &lt;a href="http://fiox.blox.pl"&gt;FIO&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Garry, kiedy był w Secondary School, przeczytał wstęp do teorii względności zaadaptowany do potrzeb edukacyjnych. Dowiedział się wtedy, że jeśli jeden bliźniak wyleci w kosmos, a drugi zostanie na Ziemi, to dla pierwszego czas będzie leciał wolniej i mniej się zestarzeje. Brat Garry'ego, może nie bliźniak, ale bardzo podobny, tylko o rok starszy, zdał do Oxfordu. Garry postanowił, że nie pójdzie na studia, tylko zacznie podróżować, bez przerwy będzie jeździł, latał, nigdy się nie zatrzyma, żeby potem porównać się z bratem i sprawdzić, czy ta cała teoria Einsteina działa też na Ziemi. Tego dnia kupił bilet na samolot, który akurat odlatywał. Praga. Przejechał się po mieście, nie wysiadając z autobusu. Wrócił na lotnisko, kupił bilet - Madryt. Przejażdżka metrem. Lotnisko. I tak dalej. Nigdy z nikim nie rozmawia. Dzisiaj jest w Warszawie i jedzie metrem - od pętli do pętli. Już od pięciu lat tak podróżuje z prawie pustym plecakiem i jedyną zmianą jaka nastąpiła w jego wyglądzie jest przetarcie kołnierzyka jego t-shirtu. Twarz - bez zmian, nadal osiemnastoletnia. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W rękach ta sama książka: "Catch-22", w którym Dunbar "pracował nad przedłużaniem sobie życia. Osiągał to przez uprawianie nudy".&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7265673333934097249-6418841042084465395?l=ludzie-w-metrze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/feeds/6418841042084465395/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7265673333934097249&amp;postID=6418841042084465395' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/6418841042084465395'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/6418841042084465395'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/2009/04/garry-centrum.html' title='Garry - Centrum'/><author><name>Adam</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/TDy_kyhX2YI/AAAAAAAAAdA/LN9Ci2hJxyI/S220/n1661496141_35181_4243-new.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/Sdj9-66lToI/AAAAAAAAASo/mxyM227Dzwo/s72-c/Zdj%C4%99cie434a.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7265673333934097249.post-8251102785044423371</id><published>2009-04-05T19:48:00.004+02:00</published><updated>2009-04-27T09:39:41.541+02:00</updated><title type='text'>Ewelina - Słodowiec</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SbVEm-DUlpI/AAAAAAAAAQM/WqyT1_hmoc8/s1600-h/20090218(012)RECZNICZKA.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SbVEm-DUlpI/AAAAAAAAAQM/WqyT1_hmoc8/s320/20090218(012)RECZNICZKA.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5311226771836016274" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ewelina miała ostatnio urodziny. Zaprosiła sporo ludzi do swojego mieszkania w bloku na robotniczym Żoliborzu. Na imprezie pojawiło się trochę nieznanych osób, przyprowadzonych przez jej dalszych znajomych. W pewnym momencie, kiedy weszła do swojego pokoju ujrzała jakiegoś eleganckiego chłopaka, który przyglądał się grzbietom jej książek na półce. Wyciągnął jedną i po chwili odłożył. Potem wyciągnął drugą i również ją odłożył. Odwrócił się i zmierzył ją wzrokiem. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Od tego czasu straciła serce do literatury.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7265673333934097249-8251102785044423371?l=ludzie-w-metrze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/feeds/8251102785044423371/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7265673333934097249&amp;postID=8251102785044423371' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/8251102785044423371'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/8251102785044423371'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/2009/04/ewelina-sodowiec.html' title='Ewelina - Słodowiec'/><author><name>Adam</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/TDy_kyhX2YI/AAAAAAAAAdA/LN9Ci2hJxyI/S220/n1661496141_35181_4243-new.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SbVEm-DUlpI/AAAAAAAAAQM/WqyT1_hmoc8/s72-c/20090218(012)RECZNICZKA.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7265673333934097249.post-9127734929300402293</id><published>2009-04-05T16:29:00.008+02:00</published><updated>2009-05-01T12:31:47.950+02:00</updated><title type='text'>Anna Maria - Stokłosy</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SbVEVq3QcTI/AAAAAAAAAPk/YGNl7Mwuv2M/s1600-h/20090123(005)kobietablog.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SbVEVq3QcTI/AAAAAAAAAPk/YGNl7Mwuv2M/s320/20090123(005)kobietablog.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5311226474627363122" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Anna Maria wyszła za Adriana, kiedy miała 26 lat. Początkowo podziwiała go i go kochała szczerą miłością. Niewiele jej trzeba było do szczęścia - wystarczyły jej kwiaty i czekoladki na walentynki. Mijały lata. Ciągle mieszkali w kawalerce, urodziły im się dzieci. Z czasem zaczęła mu zarzucać, że jest nieudacznikiem i że z kimś innym byłaby szczęśliwsza. Że jest przy nim smutna. Że zabrał jej chęć do życia. Że ją ograniczył. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Adrian nie jest nieudacznikiem, ale zwykłym człowiekiem, który zawsze pragnął miłości i prostego szczęścia. Ciągle bardzo ją kocha, mimo że ona jego nie. Nie poddaje się jednak nieubłaganemu czasowi. Walczy. "Na przekór ziemskiemu prawu nicestwienia pamięci."&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7265673333934097249-9127734929300402293?l=ludzie-w-metrze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/feeds/9127734929300402293/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7265673333934097249&amp;postID=9127734929300402293' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/9127734929300402293'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/9127734929300402293'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/2009/04/anna-maria-stokosy.html' title='Anna Maria - Stokłosy'/><author><name>Adam</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/TDy_kyhX2YI/AAAAAAAAAdA/LN9Ci2hJxyI/S220/n1661496141_35181_4243-new.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SbVEVq3QcTI/AAAAAAAAAPk/YGNl7Mwuv2M/s72-c/20090123(005)kobietablog.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7265673333934097249.post-6555859787275906724</id><published>2009-03-29T18:27:00.001+02:00</published><updated>2009-03-29T18:27:24.685+02:00</updated><title type='text'>Iw - Centrum</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SbVFCUen1uI/AAAAAAAAAQs/bsUFcTj4eGY/s1600-h/20081126(001)bloggggg.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SbVFCUen1uI/AAAAAAAAAQs/bsUFcTj4eGY/s320/20081126(001)bloggggg.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5311227241712572130" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Iw jest zawodową modelką pracującą w jednej z największych agencji modelingowych w Polsce. Właśnie wraca z planu spotu reklamowego dla jednego z operatorów telefonicznych. Miała zagrać w spocie rolę matki w ciąży, która płaci faktury przez Internet. Mimo tego, że jest niezwykle szczupła, młoda i piękna, kilka godzin spędziła u charakteryzatorki na dobieraniu silikonowych brzuchów, które wskazywać miały na kolejne miesiące ciąży, a także na wypychaniu biustu, tak by wyglądał on na pełny i nabrzmiały od mleka. To doświadczenie ją odmieniło.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po raz pierwszy w życiu poczuła, że rodzi się w niej duma matki i pewien rodzaj pewności, który wcześniej był jej obcy.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7265673333934097249-6555859787275906724?l=ludzie-w-metrze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/feeds/6555859787275906724/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7265673333934097249&amp;postID=6555859787275906724' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/6555859787275906724'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/6555859787275906724'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/2009/03/iw-centrum_29.html' title='Iw - Centrum'/><author><name>Adam</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/TDy_kyhX2YI/AAAAAAAAAdA/LN9Ci2hJxyI/S220/n1661496141_35181_4243-new.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SbVFCUen1uI/AAAAAAAAAQs/bsUFcTj4eGY/s72-c/20081126(001)bloggggg.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7265673333934097249.post-8435973182802308860</id><published>2009-03-22T21:15:00.004+01:00</published><updated>2009-04-01T15:56:00.486+02:00</updated><title type='text'>Jadzia - Stokłosy</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/Scack8plDZI/AAAAAAAAARU/YjBxzejBmXw/s1600-h/DSC00308jadzia.bmp"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/Scack8plDZI/AAAAAAAAARU/YjBxzejBmXw/s320/DSC00308jadzia.bmp" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5316108568727195026" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;ZDJĘCIE NADESŁAŁ &lt;a href="http://tapirlivefoto.wordpress.com/"&gt;TAPIR&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mała Jadzia pierwszy raz w życiu jedzie metrem. To zupełnie nowe doświadczenie. Zdziwiło ją, że do pociągu wchodzi się w kolorowych podziemiach, że jedzie tylu ludzi. Najbardziej dziwi ją jednak, że pociąg tak niesamowicie pędzi. Ma wrażenie, że porusza się setki, tysiące kilometrów na godzinę, czuje się jakby podróżowała z prędkością światła (choć naturalnie pojęcie to nie jest jeszcze jej znane). Za chwilę mama wytłumaczy jej, że tak naprawdę pociąg jedzie dość wolno, a jej wrażenie wynika z braku odniesienia w układzie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jadzia jest jednak jeszcze dzieckiem i bardzo dobrze zdaje sobie sprawę, że jeszcze przez jakiś czas ma prawo w to nie wierzyć.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7265673333934097249-8435973182802308860?l=ludzie-w-metrze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/feeds/8435973182802308860/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7265673333934097249&amp;postID=8435973182802308860' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/8435973182802308860'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/8435973182802308860'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/2009/03/jadzia-stokosy.html' title='Jadzia - Stokłosy'/><author><name>Adam</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/TDy_kyhX2YI/AAAAAAAAAdA/LN9Ci2hJxyI/S220/n1661496141_35181_4243-new.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/Scack8plDZI/AAAAAAAAARU/YjBxzejBmXw/s72-c/DSC00308jadzia.bmp' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7265673333934097249.post-6973160646756913871</id><published>2009-03-22T00:46:00.004+01:00</published><updated>2009-03-22T01:46:03.565+01:00</updated><title type='text'>Klemens - Plac Wilsona</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SbVEnRflmZI/AAAAAAAAAQc/6v0X87Ne81s/s1600-h/20090218(005)%C5%9Bpi%C4%85cy+dziadunio.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SbVEnRflmZI/AAAAAAAAAQc/6v0X87Ne81s/s320/20090218(005)%C5%9Bpi%C4%85cy+dziadunio.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5311226777054845330" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niewiele osób wie, czemu Klemens, kiedy jedzie metrem zamyka tak mocno oczy. Od dzieciństwa cierpi na bardzo skomplikowany przypadek klaustrofobii. Ma on jednak swoje powody. Kiedy otwiera oczy i widzi przez okno rozmyte kształty, które przypominają mu scenę z Odysei Kosmicznej (część Jupiter and beyond the Infinite), lub poruszone zdjęcia, wtedy czuje że cały pociąg jest "poza kontrolą" i jeśli za chwilę rozbije się, on nie będzie mógł się z niego wydostać. Raz w tygodniu, wsiada elegancko ubrany do metra. Z zamkniętymi oczami próbuje pokonać swój strach. Wie, że nigdy mu się to nie uda. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dlatego właśnie jest to czyn heroiczny.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7265673333934097249-6973160646756913871?l=ludzie-w-metrze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/feeds/6973160646756913871/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7265673333934097249&amp;postID=6973160646756913871' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/6973160646756913871'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/6973160646756913871'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/2009/03/klemens-plac-wilsona.html' title='Klemens - Plac Wilsona'/><author><name>Adam</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/TDy_kyhX2YI/AAAAAAAAAdA/LN9Ci2hJxyI/S220/n1661496141_35181_4243-new.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SbVEnRflmZI/AAAAAAAAAQc/6v0X87Ne81s/s72-c/20090218(005)%C5%9Bpi%C4%85cy+dziadunio.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7265673333934097249.post-2792330296402878244</id><published>2009-03-20T14:44:00.004+01:00</published><updated>2009-03-22T23:37:39.699+01:00</updated><title type='text'>Megumi - Wierzbno</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SbVFhewfW3I/AAAAAAAAAQ0/7MRxzS3zvvI/s1600-h/20081201(014)bracialwieserce.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SbVFhewfW3I/AAAAAAAAAQ0/7MRxzS3zvvI/s320/20081201(014)bracialwieserce.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5311227777047812978" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Megumi czyta. Jest tak pochłonięta lekturą, że nic nie jest jej w stanie oderwać. Nie dostrzega tłumu, który ją z każdą stacją coraz ciaśniej ją otacza, bezwiednie poddaje się sile inercji pędzącego przed siebie pociągu. Takie stany zaczytania, graniczące ze stanem marzenia sennego, nawiedzają ją zawsze kiedy sięga po tę książkę. To "Bracia Lwie Serce" autorstwa Astrid Lindgren. Właśnie dociera do momentu kiedy umiera Sucharek. Roni łzę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bracie Lwie Serce, gdzie jesteś teraz by pocieszyć Megumi?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7265673333934097249-2792330296402878244?l=ludzie-w-metrze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/feeds/2792330296402878244/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7265673333934097249&amp;postID=2792330296402878244' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/2792330296402878244'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/2792330296402878244'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/2009/03/megumi-wierzbno.html' title='Megumi - Wierzbno'/><author><name>Adam</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/TDy_kyhX2YI/AAAAAAAAAdA/LN9Ci2hJxyI/S220/n1661496141_35181_4243-new.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SbVFhewfW3I/AAAAAAAAAQ0/7MRxzS3zvvI/s72-c/20081201(014)bracialwieserce.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7265673333934097249.post-2188410365932258506</id><published>2009-03-15T22:05:00.005+01:00</published><updated>2009-03-20T16:33:05.833+01:00</updated><title type='text'>Tadeusz - Wilanowska</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SbVEWfY75KI/AAAAAAAAAP0/UFSG8E1fq4o/s1600-h/20090213(003)dzidziio.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SbVEWfY75KI/AAAAAAAAAP0/UFSG8E1fq4o/s320/20090213(003)dzidziio.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5311226488727266466" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tadeusz był kilkunastoletnim młodzieńcem, kiedy poszedł do wróżki. Przez chwilę rozmawiali. Powiedziała mu wiele faktów z jego życia, m.in. to, że ma siostrę prawniczkę. Przepowiedziała mu ogólnopolską sławę, którą miał osiągnąć w wieku 25 lat. Tadeusz czekał na nią z zapartym tchem, lata mijały. Próbował swoich sił w młodzieżowym zespole, pisał opowiadania. Nie zyskał jednak sławy. W 26 urodziny odkręcił kurki z gazem i położył się na szezlongu, czekając na śmierć. Odratowano go. Teraz Tadeusz ma 72 lata, jest mężem, ma wnuki. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie żałuje jednak tamtej decyzji. Umarła w nim wtedy pycha.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7265673333934097249-2188410365932258506?l=ludzie-w-metrze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/feeds/2188410365932258506/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7265673333934097249&amp;postID=2188410365932258506' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/2188410365932258506'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/2188410365932258506'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/2009/03/tadeusz-wilanowska.html' title='Tadeusz - Wilanowska'/><author><name>Adam</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/TDy_kyhX2YI/AAAAAAAAAdA/LN9Ci2hJxyI/S220/n1661496141_35181_4243-new.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SbVEWfY75KI/AAAAAAAAAP0/UFSG8E1fq4o/s72-c/20090213(003)dzidziio.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7265673333934097249.post-727306039872856680</id><published>2009-03-10T22:53:00.013+01:00</published><updated>2009-03-15T22:06:32.236+01:00</updated><title type='text'>Onufry - Marymont</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SbVEnKVQx_I/AAAAAAAAAQU/91_0pBWWaBM/s1600-h/20090218gruby.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SbVEnKVQx_I/AAAAAAAAAQU/91_0pBWWaBM/s320/20090218gruby.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5311226775132489714" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Onufry słucha z zamkniętymi oczami muzyki. W jego słuchawkach słychać kawałek The Streets pt. "Everything is borrowed". Refren tego kawałka brzmi: &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"I came to this world with nothing&lt;br /&gt;And I leave with nothing but love&lt;br /&gt;Everything else is just borrowed&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Memories are times we borrow&lt;br /&gt;For spending tomorrow."&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Znając potęgę krzywd jakich doznał - od ukochanych, znajomych, rodziny, jego refren powinien brzmieć nieco inaczej. Mógłby nagrać cover (jest muzykiem) i podstawić pod jedno słowo jego antonim.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale go nie zmieni: wierzy w ludzi, jest pozytywistą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="340" height="285"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/j8BHL5SWX0Q&amp;hl=pl&amp;fs=1&amp;color1=0x2b405b&amp;color2=0x6b8ab6&amp;border=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/j8BHL5SWX0Q&amp;hl=pl&amp;fs=1&amp;color1=0x2b405b&amp;color2=0x6b8ab6&amp;border=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="340" height="285"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7265673333934097249-727306039872856680?l=ludzie-w-metrze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/feeds/727306039872856680/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7265673333934097249&amp;postID=727306039872856680' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/727306039872856680'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/727306039872856680'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/2009/03/onufry-marymont.html' title='Onufry - Marymont'/><author><name>Adam</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/TDy_kyhX2YI/AAAAAAAAAdA/LN9Ci2hJxyI/S220/n1661496141_35181_4243-new.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SbVEnKVQx_I/AAAAAAAAAQU/91_0pBWWaBM/s72-c/20090218gruby.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7265673333934097249.post-794035652400676406</id><published>2009-03-09T11:09:00.004+01:00</published><updated>2009-03-09T22:12:26.764+01:00</updated><title type='text'>Maks - Natolin</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SbTrIN6OLDI/AAAAAAAAAPU/iiwwh-T1RPY/s1600-h/20090216(002)blog.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SbTrIN6OLDI/AAAAAAAAAPU/iiwwh-T1RPY/s320/20090216(002)blog.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5311128386981997618" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Maks ostatnio prawie umarł. Kiedy szedł po peronie, metalowy guzik jego płaszcza nagle odpadł, upadł na tyle niefortunnie, że już po chwili zaczął toczyć się wzdłuż krawędzi stacji. Wszystko wyglądało jak na filmie: guzik toczył się, on przyspieszył kroku, żeby go złapać. Słychać metaliczny dźwięk. Nagle guzik skręca, jakaś tajemnicza siła pcha go w stronę torów. Maks zaczyna biec. Guzik wpada na tory, on nie może wyhamować. Zatrzymuje się na krawędzi. Wychyla się w tył.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jest czerwiec, Maks ma 5 lat. Stoi na równoważni. Jeszcze chwila i spadnie, a wtedy Pani nie da mu cukierków.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7265673333934097249-794035652400676406?l=ludzie-w-metrze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/feeds/794035652400676406/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7265673333934097249&amp;postID=794035652400676406' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/794035652400676406'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/794035652400676406'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/2009/03/maks-ostatnio-prawie-umar.html' title='Maks - Natolin'/><author><name>Adam</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/TDy_kyhX2YI/AAAAAAAAAdA/LN9Ci2hJxyI/S220/n1661496141_35181_4243-new.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SbTrIN6OLDI/AAAAAAAAAPU/iiwwh-T1RPY/s72-c/20090216(002)blog.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7265673333934097249.post-423608702280473775</id><published>2009-03-04T21:19:00.003+01:00</published><updated>2009-03-04T22:59:43.795+01:00</updated><title type='text'>Para - Świętokrzyska</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SaJ2E3XmpuI/AAAAAAAAAO8/LOcSRg6HpNA/s1600-h/20090213(013)nablog.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SaJ2E3XmpuI/AAAAAAAAAO8/LOcSRg6HpNA/s320/20090213(013)nablog.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5305933136950372066" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie znali się prawie w ogóle. Poznali się tak naprawdę przypadkiem. On czekał. Ona czekała. Przez dłuższą chwilę rozmawiali ze sobą o filmie "Meduzy", była późna wiosna, a u ich stóp kochały się owady. Nie widzieli się potem bardzo długo. Zbliżył ich do siebie międzynarodowy portal społecznościowy. Postanowili spotkać się właśnie na stacji metra, w miejscu, w którym urzeczywistnia się topos podróży. Każda podróż odmienia, przekształca, niszczy, buduje. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;On jedzie. Ona jedzie. Oni jadą.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7265673333934097249-423608702280473775?l=ludzie-w-metrze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/feeds/423608702280473775/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7265673333934097249&amp;postID=423608702280473775' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/423608702280473775'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/423608702280473775'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/2009/03/para-swietokrzyska.html' title='Para - Świętokrzyska'/><author><name>Adam</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/TDy_kyhX2YI/AAAAAAAAAdA/LN9Ci2hJxyI/S220/n1661496141_35181_4243-new.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SaJ2E3XmpuI/AAAAAAAAAO8/LOcSRg6HpNA/s72-c/20090213(013)nablog.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7265673333934097249.post-2378122790484941872</id><published>2009-02-18T09:58:00.008+01:00</published><updated>2009-03-09T22:13:48.725+01:00</updated><title type='text'>Babcia - Słodowiec</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SWIVeFpijNI/AAAAAAAAAOM/iLYNFD2WxGs/s1600-h/20090102babunia.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SWIVeFpijNI/AAAAAAAAAOM/iLYNFD2WxGs/s320/20090102babunia.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5287812519143050450" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Babcia zamyśliła się. Rozmyślała o swoim życiu, o wszystkich chwilach, które w ciągu niego przeżyła. Myślała o sobie, jaki jest jej sens życia. Rozmyślała o czasie. "Kim jestem?" - pytała sama siebie. Spojrzała na kobietę, która usiadła naprzeciw niej. Widziała jej twarz. Jej skóra była jak niespokojne morze, oczy ciepłe i zmęczone, włosy oszronione. Jej twarz była smutna, zmięta w wirze czasu, spojrzenie niepewne. Nagle zdała sobie sprawę, że to jej własne odbicie patrzące na nią z lustra szyby. "Kim jestem?" - spytała ponownie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wtedy zrozumiała, że jest tym, kim jest. Po prostu.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7265673333934097249-2378122790484941872?l=ludzie-w-metrze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/feeds/2378122790484941872/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7265673333934097249&amp;postID=2378122790484941872' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/2378122790484941872'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/2378122790484941872'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/2009/02/babcia-sodowiec.html' title='Babcia - Słodowiec'/><author><name>Adam</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/TDy_kyhX2YI/AAAAAAAAAdA/LN9Ci2hJxyI/S220/n1661496141_35181_4243-new.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SWIVeFpijNI/AAAAAAAAAOM/iLYNFD2WxGs/s72-c/20090102babunia.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7265673333934097249.post-7249427989213945347</id><published>2009-02-16T09:49:00.015+01:00</published><updated>2009-02-16T19:25:20.550+01:00</updated><title type='text'>Blondynka</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SWIVcEPW9KI/AAAAAAAAAOE/TIwLcYuqE7I/s1600-h/20081231jode%C5%82ka.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SWIVcEPW9KI/AAAAAAAAAOE/TIwLcYuqE7I/s320/20081231jode%C5%82ka.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5287812484405064866" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie wiem jak się nazywała. Nie potrafię dobrać jej imienia, ani przypisać historii, którą mógłbym umieścić na blogu. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Była olśniewająco piękna. Jechaliśmy razem przez jakiś czas, mijaliśmy opustoszałe stacje. Co pewien czas drzwi otwierały się wpuszczając jedynie chłodne powietrze, przesiąknięte unikalnym, słodkim zapachem, który zawsze przypomina mi moją dziewiczą, magiczną podróż metrem z babcią. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wagon był zupełnie pusty - Warszawa tego dnia wymarła i trudno było uwierzyć w to, że ktoś oprócz nas jest jeszcze w ogóle jest. Może nikogo nie było? Tak, to możliwe. Kiedy byłem dzieckiem wiele razy zastanawiałem się nad tym, co bym zrobił gdyby ludzkość zniknęłaby bezpowrotnie z ziemi i zostałbym zupełnie sam, jako ostatni przedstawiciel gatunku ludzkiego. Czasami w moich wyobrażeniach pojawiała się kobieta, która ocalała oprócz mnie. Czasami się spotykaliśmy, patrzyliśmy wtedy na siebie – nie znajdując w języku żadnych słów, które mogłyby cokolwiek „powiedzieć”. Tak czułem się właśnie wtedy, kiedy ona siedziała naprzeciw mnie. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Usiedliśmy nieopodal siebie - w odległości, która pozwalała nam być blisko. Było nadnaturalnie spokojnie, jakbym siedział na pomoście nad jeziorem, wpatrzony w czerwone niebo i chaotyczny taniec ptaków nad głową. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Metro pędziło przez tunel, szum sunącego po torach pociągu uspokajał. Byłem trochę nietrzeźwy, tego wieczoru sporo piłem, ona chyba też. Nie wiem skąd przyszła, ani gdzie jechała. Może wracała imprezy? Może ze spotkania z chłopakiem? Może nie była wstawiona, tylko tak mi się wydawało. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zerkaliśmy nieśmiało w swoją stronę.  Oprócz napięcia, które narastało między nami z każdą chwilą, z każdym przejechanym przez metro metrem, niewiele się liczyło. Wiedzieliśmy, że niezależnie od tego jak daleko będziemy jechać, ta podróż będzie musiała dobiec końca, a my będziemy zmuszeni rozejść się w swoje strony. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Napięcie rosło. Kolejne stacje mijały. Patrzyliśmy na siebie. Czas mijał. Drzwi otwierały się i zamykały. Stacje przewijały się za oknem. Były jak flesz, rozbłyskający w ciemności. Ciemność. Tunel. Światło. Ja. Ona. Gdyby światło zgasło pocałowałbym ją, a ona odwzajemniła by pocałunek.  Światło nie zgasło. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak naprawdę zgasło coś we mnie, wtedy gdy zmuszony byłem wysiąść. Ona odjechała dalej w kierunku Młocin, ja zostałem w Centrum. To, że się rozstaliśmy nie miało wielkiego znaczenia – często zakochuję się w kobietach, których nigdy nie będzie mi dane więcej ujrzeć. Po pewnym czasie zapominam o tych przelotnych miłostkach, co zawsze daje mi przyczynek do stwierdzenia, że moje serce jest niewzruszone na wdzięki kobiet - nie kocham ich, a wręcz czasami nimi gardzę. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zdałem sobie jednak sprawę, że tych setek kobiet z autobusów, wagonów metra, tramwajów, nigdy nie poznam, nigdy ich nie pocałuję, nigdy im niczego ważnego nie wyznam, choć w danej chwili bezgranicznie je kocham. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wyszedłem z metra. Miasto było ciche i zimne. Odwróciłem się nagle i wbiegłem do metra, zbiegałem po ruchomych schodach. Chciałem ją dogonić. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Metro już nie kursowało.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7265673333934097249-7249427989213945347?l=ludzie-w-metrze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/feeds/7249427989213945347/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7265673333934097249&amp;postID=7249427989213945347' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/7249427989213945347'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/7249427989213945347'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/2009/02/blondynka.html' title='Blondynka'/><author><name>Adam</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/TDy_kyhX2YI/AAAAAAAAAdA/LN9Ci2hJxyI/S220/n1661496141_35181_4243-new.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SWIVcEPW9KI/AAAAAAAAAOE/TIwLcYuqE7I/s72-c/20081231jode%C5%82ka.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7265673333934097249.post-7041357609665728983</id><published>2009-02-15T13:14:00.004+01:00</published><updated>2009-02-16T14:19:30.508+01:00</updated><title type='text'>Agata - Politechnika</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SWIVLJOjSRI/AAAAAAAAANk/eTCr3aBI68c/s1600-h/20081230(001)arafatka.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SWIVLJOjSRI/AAAAAAAAANk/eTCr3aBI68c/s320/20081230(001)arafatka.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5287812193686079762" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Agata jest początkującą poetką. Lubiła chodzić na slamy, słuchać żywej poezji. Podobała jej się atmosfera. Zaczęła pisać wiersz - był to wiersz o rozbitkach płynących na tratwie, którzy z jednej strony tęsknią za ludźmi, a z drugiej strony planują się nawzajem zjeść. Taki paradoks. Ma jedną strofę i nie może iść dalej. Nie znajduje dla swojego wiersza ani początku, ani końca. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeśli go skończy to będzie dobry wiersz, bo sama czuje się jak rozbitek dryfujący między stacjami metra.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7265673333934097249-7041357609665728983?l=ludzie-w-metrze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/feeds/7041357609665728983/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7265673333934097249&amp;postID=7041357609665728983' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/7041357609665728983'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/7041357609665728983'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/2009/02/agata-politechnika.html' title='Agata - Politechnika'/><author><name>Adam</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/TDy_kyhX2YI/AAAAAAAAAdA/LN9Ci2hJxyI/S220/n1661496141_35181_4243-new.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SWIVLJOjSRI/AAAAAAAAANk/eTCr3aBI68c/s72-c/20081230(001)arafatka.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7265673333934097249.post-7722530590475749412</id><published>2009-02-14T16:07:00.003+01:00</published><updated>2009-02-15T15:28:48.501+01:00</updated><title type='text'>Jeremiasz - Służew</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SWIVKjZKf6I/AAAAAAAAANc/znbdyGyeaKs/s1600-h/20081229(009)czyta.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SWIVKjZKf6I/AAAAAAAAANc/znbdyGyeaKs/s320/20081229(009)czyta.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5287812183530045346" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziś są walentynki. Jeremiasz jedzie, żeby spotkać się ze swoją ukochaną. Mają dziś randkę. Zaplanował wspaniały wieczór - kolację przy świecach, kino, a potem namiętną noc w hotelu na Powiślu. Czy może być wspanialej? Nie wie, że jego dziewczyna zachorowała i niebawem mu napiszę SMS, że nie przyjdzie. Po chwili namysłu weźmie taksówkę i pojedzie do niej na Ursynów. Będzie trzymał ją w rękach kiedy będzie wymiotować, ocierał jej twarz kiedy pojawią się krwotoki, będzie robił jej kompresy i... tulił mocno.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czy mogą być piękniejsze walentynki?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7265673333934097249-7722530590475749412?l=ludzie-w-metrze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/feeds/7722530590475749412/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7265673333934097249&amp;postID=7722530590475749412' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/7722530590475749412'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/7722530590475749412'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/2009/02/jeremiasz-suzew.html' title='Jeremiasz - Służew'/><author><name>Adam</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/TDy_kyhX2YI/AAAAAAAAAdA/LN9Ci2hJxyI/S220/n1661496141_35181_4243-new.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SWIVKjZKf6I/AAAAAAAAANc/znbdyGyeaKs/s72-c/20081229(009)czyta.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7265673333934097249.post-7432363793717463573</id><published>2009-01-31T22:29:00.009+01:00</published><updated>2009-01-31T22:47:37.452+01:00</updated><title type='text'>Kapelusznik - Młociny</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SWIVbp2g6OI/AAAAAAAAAN0/Saf6bRc6828/s1600-h/20081230(005)kapelusznik.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SWIVbp2g6OI/AAAAAAAAAN0/Saf6bRc6828/s320/20081230(005)kapelusznik.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5287812477321537762" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mężczyzna w ciemnych okularach i kapeluszu to Hieronim. Niedawno strasznie się zakochał. Jego ukochana była prostytutką w agencji towarzyskiej w centrum Warszawy. To była wspaniała miłość - kiedy do niej przychodzi, ona cieszyła się jak dziecko. Czasami jak nie było ruchu zostawał dłużej. Ona szeptała mu czułe słowa. Pewnego dnia oświadczył się, a ona przyjęła zaręczyny. Miał spory sklep, więc mógł sobie pozwolić na to, żeby jego ukochana nie musiała pracować, zaproponował więc, żeby się do niego przeprowadziła. Dwa dni po jej przeprowadzce, kiedy wrócił do domu ze sklepu, zastał dom doszczętnie obrabowany.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Teraz chodzi w kapeluszu i ciemnych okularach - nie chce żeby inni poznali w nim głupca wierzącego w prostą miłość, którym był jeszcze niedawno.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7265673333934097249-7432363793717463573?l=ludzie-w-metrze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/feeds/7432363793717463573/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7265673333934097249&amp;postID=7432363793717463573' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/7432363793717463573'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/7432363793717463573'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/2009/01/kapelusznik-mociny.html' title='Kapelusznik - Młociny'/><author><name>Adam</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/TDy_kyhX2YI/AAAAAAAAAdA/LN9Ci2hJxyI/S220/n1661496141_35181_4243-new.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SWIVbp2g6OI/AAAAAAAAAN0/Saf6bRc6828/s72-c/20081230(005)kapelusznik.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7265673333934097249.post-6840508125076706136</id><published>2009-01-29T11:16:00.006+01:00</published><updated>2009-03-22T01:46:46.338+01:00</updated><title type='text'>Martyna - Kabaty</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SWIVKW4IArI/AAAAAAAAANU/Tqot_TRT5l0/s1600-h/20081229(007)%C5%82okmen.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SWIVKW4IArI/AAAAAAAAANU/Tqot_TRT5l0/s320/20081229(007)%C5%82okmen.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5287812180170244786" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Martyna myśli. Niedawno poznała kogoś kto ją totalnie zauroczył, wywracając jej świat do góry nogami. Martyna ma jednak problem - nazywa się Adam i jest jej chłopakiem od 1,5 roku. Trochę go kocha, wiele razem przeżyli. Byli razem na wakacjach za granicą. Układało im się tak sobie. Wie, że przy tym pierwszym będzie szczęśliwa, a przy Adamie nie. Ma dylemat - jak powiedzieć Adamowi o tym innym? A może zataić prawdę, żeby go nie krzywdzić? Jak ocalić przy tym swoje sumienie?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Powie mu po dłuższym czasie. Świat nie zachwieje się ani nie rozkurwi. Pozostanie niewzruszony jak serce Adama. Na wieki wieków. Amen.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7265673333934097249-6840508125076706136?l=ludzie-w-metrze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/feeds/6840508125076706136/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7265673333934097249&amp;postID=6840508125076706136' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/6840508125076706136'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/6840508125076706136'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/2009/01/martyna-kabaty.html' title='Martyna - Kabaty'/><author><name>Adam</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/TDy_kyhX2YI/AAAAAAAAAdA/LN9Ci2hJxyI/S220/n1661496141_35181_4243-new.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SWIVKW4IArI/AAAAAAAAANU/Tqot_TRT5l0/s72-c/20081229(007)%C5%82okmen.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7265673333934097249.post-6428695049650699506</id><published>2009-01-27T00:30:00.003+01:00</published><updated>2009-01-31T22:43:28.604+01:00</updated><title type='text'>Hanna - Natolin</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SWIVJt_q65I/AAAAAAAAANM/081EbOkdF7A/s1600-h/20081229(004)paris.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SWIVJt_q65I/AAAAAAAAANM/081EbOkdF7A/s320/20081229(004)paris.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5287812169196039058" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Hanna patrzy w kieszonkowe lusterko. Chwilowo znajduje się w stanie nieważkości. Siedzi na ławce w metrze i nie czuje. To głupie uczucie (jeśli oczywiście mogę tak powiedzieć). Anna nie czuje "siebie". Nie da się tego opisać - jej mięśnie są rozluźnione jakby ktoś potraktował je pavulonem, umysł - otępiały, ale jednocześnie aktywny i błyskotliwy jak nigdy, świadomość zanurzona w śnie, ale jednak nie w śnie. Jest jej nijak. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czuje się jak swoje odbicie w kieszonkowym lusterku.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7265673333934097249-6428695049650699506?l=ludzie-w-metrze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/feeds/6428695049650699506/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7265673333934097249&amp;postID=6428695049650699506' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/6428695049650699506'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/6428695049650699506'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/2009/01/hanna-natolin.html' title='Hanna - Natolin'/><author><name>Adam</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/TDy_kyhX2YI/AAAAAAAAAdA/LN9Ci2hJxyI/S220/n1661496141_35181_4243-new.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SWIVJt_q65I/AAAAAAAAANM/081EbOkdF7A/s72-c/20081229(004)paris.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7265673333934097249.post-5084677151866138167</id><published>2009-01-22T10:38:00.002+01:00</published><updated>2009-01-27T00:30:15.933+01:00</updated><title type='text'>Chinka - Pole Mokotowskie</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SWIVLY9TxDI/AAAAAAAAANs/bIXsUJo9_MQ/s1600-h/20081230(003)japonka.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SWIVLY9TxDI/AAAAAAAAANs/bIXsUJo9_MQ/s320/20081230(003)japonka.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5287812197908726834" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Anh mieszka na co dzień w Paryżu, a do Warszawy przyjechała na wymianę studentów. Właśnie konwersuje z koleżankami - jedna jest Polką, a druga Niemką. W Polsce jej się podoba, chociaż dziwi się dlaczego polskie metro jest takie krótkie. Kiedy wróci do Paryża opowie o swoich przygodach w Warszawie - o miłościach, imprezach i innych cennych chwilach. Stworzy opowieść - taką jak ja teraz.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oto my, ludzie z metra - jesteśmy tu chwilę, by rozejść się w swoje strony.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7265673333934097249-5084677151866138167?l=ludzie-w-metrze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/feeds/5084677151866138167/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7265673333934097249&amp;postID=5084677151866138167' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/5084677151866138167'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/5084677151866138167'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/2009/01/chinka-pole-mokotowskie.html' title='Chinka - Pole Mokotowskie'/><author><name>Adam</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/TDy_kyhX2YI/AAAAAAAAAdA/LN9Ci2hJxyI/S220/n1661496141_35181_4243-new.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SWIVLY9TxDI/AAAAAAAAANs/bIXsUJo9_MQ/s72-c/20081230(003)japonka.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7265673333934097249.post-3828912351170406779</id><published>2009-01-18T14:04:00.001+01:00</published><updated>2009-01-18T14:27:15.024+01:00</updated><title type='text'>Psiara - Ursynów</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SUKVNN4Dp_I/AAAAAAAAALc/VCImjyZR8DM/s1600-h/20081210(024)psiara.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SUKVNN4Dp_I/AAAAAAAAALc/VCImjyZR8DM/s320/20081210(024)psiara.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5278945767527262194" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Martyna kocha psy. Jak była dzieckiem miała jamnika, potem kundelka, potem mopsa. Nie było w zasadzie chwili w jej życiu, żeby nie miała psa. Swojego męża poznała na spacerze z psem, zaczęła rodzić kiedy była u weterynarza, jej syn nazywa się tak jak jej pierwszy pies - Maniek, jej ulubiona książka to "Psie serce" Bułhakowa. Zdradzi męża z weterynarzem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poczuje się mile zaskoczona kiedy jej mąż powie do niej; "ty suko!".&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7265673333934097249-3828912351170406779?l=ludzie-w-metrze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/feeds/3828912351170406779/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7265673333934097249&amp;postID=3828912351170406779' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/3828912351170406779'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/3828912351170406779'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/2009/01/psiara-ursynw.html' title='Psiara - Ursynów'/><author><name>Adam</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/TDy_kyhX2YI/AAAAAAAAAdA/LN9Ci2hJxyI/S220/n1661496141_35181_4243-new.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SUKVNN4Dp_I/AAAAAAAAALc/VCImjyZR8DM/s72-c/20081210(024)psiara.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7265673333934097249.post-2175202238540313553</id><published>2009-01-03T13:25:00.003+01:00</published><updated>2009-04-05T20:56:34.160+02:00</updated><title type='text'>Mariusz i Łukasz - Ratusz</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SV9bJo9gIRI/AAAAAAAAAM8/4PDADZXkQQc/s1600-h/Photo025fio.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 256px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SV9bJo9gIRI/AAAAAAAAAM8/4PDADZXkQQc/s320/Photo025fio.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5287044708728578322" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;NADESŁANE PRZEZ &lt;a href="http://fiox.blox.pl"&gt;FIO&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mariusz i Łukasz wsiedli na stacji Ratusz. Dokąd jechali - dokładnie nie wiadomo, ważne, że na siłkę. Na oko mieli po 18 lat, na karku parę więcej. W metrze odprawili istny rytuał, odegrali utwór na cztery ręce. Łukasz wyjął z torby specjalny pojemnik z nakrętką z dziubkiem, w którym znajdowała się odmierzona już porcja białka o smaku czekoladowym. Mariusz odkręcił półlitrową butelkę z wodą i pewnym ruchem wlał do bidonu trzymanego przez Łukasza prawie całą. (Bo nie całą. Ciekawe czemu. Czyżby receptura była aż tak dokładna? Czary). Łukasz zakomenderował "Dokręć i rozmieszaj"... Mariusz mieszał. W tym czasie Łukasz sięgnął po dwa banany i dwa jogurty znanej firmy - z chrupkami. Wypili, zagryźli. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziś nikt już nie robi na rzeźbę, wszyscy na masę.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7265673333934097249-2175202238540313553?l=ludzie-w-metrze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/feeds/2175202238540313553/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7265673333934097249&amp;postID=2175202238540313553' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/2175202238540313553'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/2175202238540313553'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/2009/01/mariusz-i-ukasz-ratusz.html' title='Mariusz i Łukasz - Ratusz'/><author><name>Adam</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/TDy_kyhX2YI/AAAAAAAAAdA/LN9Ci2hJxyI/S220/n1661496141_35181_4243-new.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SV9bJo9gIRI/AAAAAAAAAM8/4PDADZXkQQc/s72-c/Photo025fio.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7265673333934097249.post-7690901330472092132</id><published>2008-12-29T13:17:00.004+01:00</published><updated>2008-12-29T19:17:03.562+01:00</updated><title type='text'>Czytająca "Kamuflaż" - Politechnika</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SVi__KfHwZI/AAAAAAAAAM0/iJ_Y4FWL5-g/s1600-h/20081229nablog.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SVi__KfHwZI/AAAAAAAAAM0/iJ_Y4FWL5-g/s320/20081229nablog.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5285185254586827154" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Laura czyta książkę pt. "Kamuflaż", która opowiada o wydobyciu z dna morza tajemniczego artefaktu. Nieliczni wiedzą, że artefakt przyzywa dwie nieśmiertelne istoty Zmiennokształtnego i Kameleona. Laurę wciągnęła ta książka. Wyobraża sobie, że jest odważnym biologiem, który stawia czoła kosmicznemu najeźdźcy. Laura lubi czytać o bohaterach, bo sama jest bohaterką.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W domu musi stawić czoła większym problemom: choremu synowi, nieodpowiedzialnemu mężowi, umierającemu ojcu.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7265673333934097249-7690901330472092132?l=ludzie-w-metrze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/feeds/7690901330472092132/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7265673333934097249&amp;postID=7690901330472092132' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/7690901330472092132'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/7690901330472092132'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/2008/12/czytajca-kamufla-politechnika.html' title='Czytająca &quot;Kamuflaż&quot; - Politechnika'/><author><name>Adam</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/TDy_kyhX2YI/AAAAAAAAAdA/LN9Ci2hJxyI/S220/n1661496141_35181_4243-new.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SVi__KfHwZI/AAAAAAAAAM0/iJ_Y4FWL5-g/s72-c/20081229nablog.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7265673333934097249.post-4169632964331609000</id><published>2008-12-29T13:12:00.002+01:00</published><updated>2009-02-15T15:29:41.912+01:00</updated><title type='text'>Ślicznotki na Ursynowie</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SUKVNef7Z3I/AAAAAAAAALk/-isEPchxcGo/s1600-h/20081210(026)paneinablog.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SUKVNef7Z3I/AAAAAAAAALk/-isEPchxcGo/s320/20081210(026)paneinablog.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5278945771989460850" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jola i Tola są nierozłącznymi koleżankami z dawnych lat. Całą podstawówkę przesiedziały w jednej ławce, na wuefie ćwiczyły razem, ściągały od siebie na matematyce. Poszły do innego liceum, bo Tola gorzej zdała egzaminy wstępne, ale ich przyjaźń nieprzerwanie trwała. Wiele będzie je różnić, nic ich nie rozdzieli. Na starość zamieszkają razem w kamienicy przy ul. Myśliwieckiej. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W czerwcowy poranek będą razem w ogrodzie pielęgnować kwiaty.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7265673333934097249-4169632964331609000?l=ludzie-w-metrze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/feeds/4169632964331609000/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7265673333934097249&amp;postID=4169632964331609000' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/4169632964331609000'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/4169632964331609000'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/2008/12/licznotki-na-ursynowie.html' title='Ślicznotki na Ursynowie'/><author><name>Adam</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/TDy_kyhX2YI/AAAAAAAAAdA/LN9Ci2hJxyI/S220/n1661496141_35181_4243-new.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SUKVNef7Z3I/AAAAAAAAALk/-isEPchxcGo/s72-c/20081210(026)paneinablog.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7265673333934097249.post-7145866199525795915</id><published>2008-12-29T13:11:00.003+01:00</published><updated>2009-01-05T12:51:54.959+01:00</updated><title type='text'>Maria Boska - Wilanowska</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SUKVNwCg5mI/AAAAAAAAAL0/XFl1f-kTRLU/s1600-h/20081210(027)makaboska.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SUKVNwCg5mI/AAAAAAAAAL0/XFl1f-kTRLU/s320/20081210(027)makaboska.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5278945776697927266" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Matka Boska zstąpiła na ziemię 24.12 przybierając postać zwykłej babci. (No nie tak znowu zwykłej - jej twarz rozświetlał promień świętości.) Wsiadła do metra, weszła między ludzi, żeby poznać jak oni teraz żyją. Zdziwiła się, że nikt nie rozpoznał w niej Matki Boskiej. Minęło już tyle lat - myślała - może nikt mnie nie pamięta? Matka Boska tak naprawdę nazywa się Maria i mieszka od lat na Racławickiej. Jej dzieci o niej zapomniały. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jest bardzo biedna i samotna, więc jeździ metrem między krańcami szukając zwykłego, ludzkiego ciepła.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7265673333934097249-7145866199525795915?l=ludzie-w-metrze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/feeds/7145866199525795915/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7265673333934097249&amp;postID=7145866199525795915' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/7145866199525795915'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/7145866199525795915'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/2008/12/maria-boska-wilanowska.html' title='Maria Boska - Wilanowska'/><author><name>Adam</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/TDy_kyhX2YI/AAAAAAAAAdA/LN9Ci2hJxyI/S220/n1661496141_35181_4243-new.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SUKVNwCg5mI/AAAAAAAAAL0/XFl1f-kTRLU/s72-c/20081210(027)makaboska.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7265673333934097249.post-4875886516332924141</id><published>2008-12-29T11:34:00.004+01:00</published><updated>2008-12-29T12:18:46.946+01:00</updated><title type='text'>Adidas Madonny - Politechnika</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SVin7VeoBpI/AAAAAAAAAMs/drKegR8srzI/s1600-h/20081112.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SVin7VeoBpI/AAAAAAAAAMs/drKegR8srzI/s320/20081112.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5285158800538994322" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Madonna kupiła sobie nowe adidasy. Dawniej adidasy były ostatnim krzykiem mody. Każde dziecko chciało mieć co najmniej parę. Nie wszystkich rodziców było na nie stać, wtedy kupowali dzieciom podróbki - abibasy. Co sprytniejsze dzieci za pomocą żyletki ucinały brzuszek "b" i przyklejały go w innym miejscu, tak żeby było "d". Tak robiła Madonna. Dziś kupiła sobie nowe buty za 239 zł, w designerskim sklepie w Złotych Tarasach. Nie wie tylko o jednym. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Adidasy są passe, teraz nosi się najki.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7265673333934097249-4875886516332924141?l=ludzie-w-metrze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/feeds/4875886516332924141/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7265673333934097249&amp;postID=4875886516332924141' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/4875886516332924141'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/4875886516332924141'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/2008/12/adidas-madonny-politechnika.html' title='Adidas Madonny - Politechnika'/><author><name>Adam</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/TDy_kyhX2YI/AAAAAAAAAdA/LN9Ci2hJxyI/S220/n1661496141_35181_4243-new.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SVin7VeoBpI/AAAAAAAAAMs/drKegR8srzI/s72-c/20081112.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7265673333934097249.post-1100768321697546173</id><published>2008-12-27T20:26:00.007+01:00</published><updated>2009-01-31T22:45:09.791+01:00</updated><title type='text'>Stephen - Racławicka</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SUKVZrczvGI/AAAAAAAAAME/bzfiCLs1Ne0/s1600-h/20081211%28005%29+nablog.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SUKVZrczvGI/AAAAAAAAAME/bzfiCLs1Ne0/s320/20081211%28005%29+nablog.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5278945981624466530" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Stephen jest francuskim inżynierem, który przyjechał do Polski w zeszłe lato. Uczy się teraz języka polskiego, chociaż słabo mu to jeszcze wychodzi. Jego marzeniem jest zostać dróżnikiem na polskiej kolei. Koledzy śmieją się z niego, kiedy im o tym mówi, ale on się nie zraża - niczym samotny nawigator dąży do swego celu. Kiedy zostanie już dróżnikiem będzie obserwował pociągi, zamykał szlabany, patrzył na zegarek odliczając minuty do kolejnego przejazdu. Wieczorem przy lampie będzie pisał listy do rodziny i wysyłał je za wielkie morza łąki i lasów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeśli mu się to uda, będzie to znaczyć, że marzenia się spełniają. Jeśli się nie uda, ta historia jest tak piękna, że każdy i tak powie, że warto marzyć.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7265673333934097249-1100768321697546173?l=ludzie-w-metrze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/feeds/1100768321697546173/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7265673333934097249&amp;postID=1100768321697546173' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/1100768321697546173'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/1100768321697546173'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/2008/12/stephen-jest-francuskim-inynierem-ktry.html' title='Stephen - Racławicka'/><author><name>Adam</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/TDy_kyhX2YI/AAAAAAAAAdA/LN9Ci2hJxyI/S220/n1661496141_35181_4243-new.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SUKVZrczvGI/AAAAAAAAAME/bzfiCLs1Ne0/s72-c/20081211%28005%29+nablog.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7265673333934097249.post-5736318880025089867</id><published>2008-12-27T18:07:00.005+01:00</published><updated>2009-03-23T09:38:28.403+01:00</updated><title type='text'>Hrabina - Wilanowska</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SUKVZRo56NI/AAAAAAAAAL8/-NbPCAtSPZY/s1600-h/20081211(002)babkanablog.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SUKVZRo56NI/AAAAAAAAAL8/-NbPCAtSPZY/s320/20081211(002)babkanablog.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5278945974695880914" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Hrabina Wilanowska ma 36 lat i jest urzędniczką na poczcie. Czasami zostaje po pracy i wtedy dokonuje się cudowna przemiana. Staje się Hrabiną. Przechadza się po swoich włościach, z lekko uniesioną lewą dłonią, wygiętą nieco do góry. Boksy, w których pracują inne urzędniczki to jej komnaty, zaplecza to stajnie, samochody na parkingu to zabytkowe automobile. Bierze pieczęci i pieczętuje listy do kochanków, którzy przybywają do niej w dzień. Przez okno dobiega ją szum wyimaginowanych tłumów. Staje wtedy w oknie, orkiestra zaczyna grać. Śpiewa "Don't cry for me Argentina".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W nocy może być wreszcie sobą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="320" height="265"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/zrx5Ve7y0xM&amp;hl=pl&amp;fs=1&amp;color1=0x2b405b&amp;color2=0x6b8ab6"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/zrx5Ve7y0xM&amp;hl=pl&amp;fs=1&amp;color1=0x2b405b&amp;color2=0x6b8ab6" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="320" height="265"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7265673333934097249-5736318880025089867?l=ludzie-w-metrze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/feeds/5736318880025089867/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7265673333934097249&amp;postID=5736318880025089867' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/5736318880025089867'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/5736318880025089867'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/2008/12/hrabina-wilanowska.html' title='Hrabina - Wilanowska'/><author><name>Adam</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/TDy_kyhX2YI/AAAAAAAAAdA/LN9Ci2hJxyI/S220/n1661496141_35181_4243-new.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SUKVZRo56NI/AAAAAAAAAL8/-NbPCAtSPZY/s72-c/20081211(002)babkanablog.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7265673333934097249.post-4904851684178851240</id><published>2008-12-22T12:55:00.004+01:00</published><updated>2008-12-22T13:31:45.860+01:00</updated><title type='text'>Dziadek - Racławicka</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SU-CN5d0ecI/AAAAAAAAAMU/nQxXOCocFbA/s1600-h/20081210(012)dziadek.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SU-CN5d0ecI/AAAAAAAAAMU/nQxXOCocFbA/s320/20081210(012)dziadek.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5282584063204686274" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Dziadek" walczył w Armii Krajowej. Był wtedy młodym, rosłym młodzieńcem. Walczył z faszystowskim najeźdźcą. Pewnego dnia, jechał rowerem z tajnymi informacjami, żeby przekazać je partyzantom ukrytym w lesie. Z naprzeciwka nadjechali Niemcy. Wiedział, że umrze. Położył się na ziemi czekając na śmierć. Niemcy wystraszyli się i uciekli myśląc, że celuje do nich snajper. Od tego czasy "Dziadek" ma problemy ze snem. Zasypia na brzuchu z rękami założonymi na głowę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dźwięk budzika przypomina wystrzał.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7265673333934097249-4904851684178851240?l=ludzie-w-metrze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/feeds/4904851684178851240/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7265673333934097249&amp;postID=4904851684178851240' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/4904851684178851240'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/4904851684178851240'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/2008/12/dziadek-racawicka.html' title='Dziadek - Racławicka'/><author><name>Adam</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/TDy_kyhX2YI/AAAAAAAAAdA/LN9Ci2hJxyI/S220/n1661496141_35181_4243-new.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SU-CN5d0ecI/AAAAAAAAAMU/nQxXOCocFbA/s72-c/20081210(012)dziadek.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7265673333934097249.post-886113300024898782</id><published>2008-12-22T12:20:00.004+01:00</published><updated>2008-12-27T17:57:13.453+01:00</updated><title type='text'>Adam - Politechnika</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SUKU_fl8lNI/AAAAAAAAAK0/Rf266itD_X8/s1600-h/20081210(011)nablogch%C5%82opak.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SUKU_fl8lNI/AAAAAAAAAK0/Rf266itD_X8/s320/20081210(011)nablogch%C5%82opak.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5278945531764970706" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Adam jest kochankiem. Nigdy nie przypuszczał, że zaangażuje się w związek, w którym będzie tym "drugim". Poznali się w Obiekcie Znalezionym na imprezie, na której grał Funk Joint Unlimited. Namiętność, miękkie narkotyki oraz alkohol sprawiły, że wytworzyło się między nimi gorące uczucie. Znaleźli się w jej łóżku. Rano zjedli w milczeniu śniadanie, a potem znów wylądowali w łóżku. To będzie miłość na całe życie. Ona zostawi dla niego tamtego chłopaka, a Adam zostawi ją.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie będzie mógł zapomnieć o tym, że sam był kochankiem.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7265673333934097249-886113300024898782?l=ludzie-w-metrze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/feeds/886113300024898782/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7265673333934097249&amp;postID=886113300024898782' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/886113300024898782'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/886113300024898782'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/2008/12/adam-politechnika.html' title='Adam - Politechnika'/><author><name>Adam</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/TDy_kyhX2YI/AAAAAAAAAdA/LN9Ci2hJxyI/S220/n1661496141_35181_4243-new.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SUKU_fl8lNI/AAAAAAAAAK0/Rf266itD_X8/s72-c/20081210(011)nablogch%C5%82opak.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7265673333934097249.post-2475261513493587149</id><published>2008-12-22T11:48:00.004+01:00</published><updated>2008-12-29T19:23:13.308+01:00</updated><title type='text'>Pani z teczką - Centrum</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SUKU_M160cI/AAAAAAAAAKs/pnHOiyYJlp0/s1600-h/20081210(003)teczka.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SUKU_M160cI/AAAAAAAAAKs/pnHOiyYJlp0/s320/20081210(003)teczka.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5278945526731690434" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Natalia jedzie do pracy. W torbie znajduje się laptop oraz kanapki, które zrobił jej chłopak. Mieszka z nim od kilku lat w wynajętej kawalerce na Sadach Żoliborskich. Niedawno postanowili wziąć kredyt na mieszkanie, ale szyki pokrzyżował im kryzys. Natalia i jej chłopak mają zwykłe życie. Po powrocie z pracy chodzą do kina, a potem namiętnie się kochają. Czasami wypadają do restauracji. Chodzą do biblioteki po książki, mają podobne gusta muzyczne (polski rock i punk z lat '80). Ich życie jest nijakie, wolne, bezsensowne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ich życie jest cudownie szczęśliwe.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7265673333934097249-2475261513493587149?l=ludzie-w-metrze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/feeds/2475261513493587149/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7265673333934097249&amp;postID=2475261513493587149' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/2475261513493587149'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/2475261513493587149'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/2008/12/pani-z-teczk-metro-centrum.html' title='Pani z teczką - Centrum'/><author><name>Adam</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/TDy_kyhX2YI/AAAAAAAAAdA/LN9Ci2hJxyI/S220/n1661496141_35181_4243-new.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SUKU_M160cI/AAAAAAAAAKs/pnHOiyYJlp0/s72-c/20081210(003)teczka.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7265673333934097249.post-1425355146328768147</id><published>2008-12-12T17:46:00.004+01:00</published><updated>2009-01-05T11:11:43.774+01:00</updated><title type='text'>Babcia ze złym zgryzem - Pole Mokotowskie</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SUKVZ-s5EUI/AAAAAAAAAMM/gJ_0JJpdriE/s1600-h/20081211%28006%29beretna%C5%82eb.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SUKVZ-s5EUI/AAAAAAAAAMM/gJ_0JJpdriE/s320/20081211%28006%29beretna%C5%82eb.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5278945986792198466" border="0"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ewa urodziła się w latach czterdziestych. Przeżyła tak naprawdę bardzo mało. Szybko zaszła w ciążę, musiała wyjść za mąż, urodziła syna. Jej mąż był robotnikiem budowlanym, ona pracowała jako kucharka w barze mlecznym. Dziś spotkało ją coś miłego - dostała premię świąteczną w pracy. Chciała się uśmiechnąć, ale było ciężko. Walczyła z mimiką swojej twarzy - wreszcie wykrzesała z siebie uśmiech.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Był to uśmiech sardoniczny.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7265673333934097249-1425355146328768147?l=ludzie-w-metrze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/feeds/1425355146328768147/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7265673333934097249&amp;postID=1425355146328768147' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/1425355146328768147'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/1425355146328768147'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/2008/12/babcia-ze-zym-zgryzem-pole-mokotowskie.html' title='Babcia ze złym zgryzem - Pole Mokotowskie'/><author><name>Adam</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/TDy_kyhX2YI/AAAAAAAAAdA/LN9Ci2hJxyI/S220/n1661496141_35181_4243-new.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SUKVZ-s5EUI/AAAAAAAAAMM/gJ_0JJpdriE/s72-c/20081211%28006%29beretna%C5%82eb.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7265673333934097249.post-8715204854125942201</id><published>2008-12-12T17:45:00.010+01:00</published><updated>2009-01-03T13:59:09.072+01:00</updated><title type='text'>Twardziel - Służew</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SUKVM0_67DI/AAAAAAAAALU/bxicLKvhbsI/s1600-h/20081210(022)TWARDZIEL.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SUKVM0_67DI/AAAAAAAAALU/bxicLKvhbsI/s320/20081210(022)TWARDZIEL.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5278945760849357874" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kornel jest prawdziwym twardzielem - dużo ćwiczy na siłowni, żeby wyglądać na prawdziwego mężczyznę. W dodatku nie jest głupi - skończył dziennie dziennikarstwo na Uniwersytecie Warszawskim. Odniósł sukces zakładając własną firmę. Dziś jednak obudził się przerażony. Jego brzuch bolał, mięśnie były boleśnie zaciśnięte. Położył się i oddychał głęboko przez kilka minut. Ma trochę problemów w firmie, nie czuje się dobrze sam ze sobą. Chciałby być inny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wie, że nie może tego zmienić - i chyba to, tak naprawdę, go najbardziej boli.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7265673333934097249-8715204854125942201?l=ludzie-w-metrze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/feeds/8715204854125942201/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7265673333934097249&amp;postID=8715204854125942201' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/8715204854125942201'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/8715204854125942201'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/2008/12/twardziel-suew.html' title='Twardziel - Służew'/><author><name>Adam</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/TDy_kyhX2YI/AAAAAAAAAdA/LN9Ci2hJxyI/S220/n1661496141_35181_4243-new.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SUKVM0_67DI/AAAAAAAAALU/bxicLKvhbsI/s72-c/20081210(022)TWARDZIEL.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7265673333934097249.post-3953937482561980381</id><published>2008-12-12T17:44:00.010+01:00</published><updated>2008-12-29T19:23:28.958+01:00</updated><title type='text'>Bonawentura, który się patrzy  - Centrum</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SUKU_4tjbwI/AAAAAAAAALM/cvhIPS4u8cM/s1600-h/20081210(017)ch%C5%82opakpatrz%C4%85cynablog.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SUKU_4tjbwI/AAAAAAAAALM/cvhIPS4u8cM/s320/20081210(017)ch%C5%82opakpatrz%C4%85cynablog.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5278945538507763458" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bonawentura pracuje w firmie ochroniarskiej w sklepie odzieżowym w Centrum. Pewnego dnia, tuż przed świętami, przed sklepem rozegrała się nietypowa scena. Para - dresiarz i dresiara - pokłócili się. Wrzask niósł się na całą ulicę. Nagle dresiarz uderzył swoją dziewczynę w twarz. Ludzie na ulicy zastygli czekając na to, co on zrobi. Bonawentura odwrócił wzrok i udał, że nie widzi całego zajścia. Każdy może się bać, nawet ochroniarz, papież, żołnierz i policjant. Ja też się boję Czytelniku. Byłem jedną z osób, które stały w tłumie i czekały, aż ochroniarz zareaguje. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sam nie podniosłem na dresiarza, ani głosu, ani ręki.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7265673333934097249-3953937482561980381?l=ludzie-w-metrze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/feeds/3953937482561980381/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7265673333934097249&amp;postID=3953937482561980381' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/3953937482561980381'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/3953937482561980381'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/2008/12/blog-post.html' title='Bonawentura, który się patrzy  - Centrum'/><author><name>Adam</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/TDy_kyhX2YI/AAAAAAAAAdA/LN9Ci2hJxyI/S220/n1661496141_35181_4243-new.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/SUKU_4tjbwI/AAAAAAAAALM/cvhIPS4u8cM/s72-c/20081210(017)ch%C5%82opakpatrz%C4%85cynablog.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7265673333934097249.post-4781628407463092734</id><published>2008-12-08T12:50:00.007+01:00</published><updated>2008-12-29T19:23:49.615+01:00</updated><title type='text'>Barbara - Służew</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/ST0KEsWYxTI/AAAAAAAAAKU/Ej704GzQZ2U/s1600-h/20081208(005)nablog.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/ST0KEsWYxTI/AAAAAAAAAKU/Ej704GzQZ2U/s320/20081208(005)nablog.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5277385414088901938" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zbliżają się święta. Barbara ma pewien problem, ponieważ kupiła żywego karpia. Karp szybko stał się członkiem rodziny. Szczególnie pokochał go jej wnuczek - Adaś. Karpia trzeba było zabić i to właśnie na Barbarę padło. Zabrała go do kuchni i ogłuszyła młotkiem. Karp jeszcze dogorywał, kiedy ucięła mu głowę. Nie zauważyła, że Adaś wszystkiemu się przyglądał. W pamięci miała jego szeroko otwarte, nieruchome oczy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Trudno jej będzie zetrzeć z siebie piętno mordercy.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7265673333934097249-4781628407463092734?l=ludzie-w-metrze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/feeds/4781628407463092734/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7265673333934097249&amp;postID=4781628407463092734' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/4781628407463092734'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/4781628407463092734'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/2008/12/barbara.html' title='Barbara - Służew'/><author><name>Adam</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/TDy_kyhX2YI/AAAAAAAAAdA/LN9Ci2hJxyI/S220/n1661496141_35181_4243-new.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/ST0KEsWYxTI/AAAAAAAAAKU/Ej704GzQZ2U/s72-c/20081208(005)nablog.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7265673333934097249.post-2571255274772861628</id><published>2008-12-08T12:48:00.016+01:00</published><updated>2008-12-29T19:22:29.615+01:00</updated><title type='text'>Ziewająca Adelajda - Imielin</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/ST0JiYQo0eI/AAAAAAAAAKM/9a4HGcB6Vdk/s1600-h/20081208(010)nablog.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/ST0JiYQo0eI/AAAAAAAAAKM/9a4HGcB6Vdk/s320/20081208(010)nablog.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5277384824580526562" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Adelajda miała koszmar. Jej ukochany szedł za rękę z inną kobietą, przytulali się i czule całowali. Ona patrzyła na to wszystko przez szybę przeszklonego biurowca, w którym na co dzień pracuje w banku. Nie mogła nic zrobić - szyby zagłuszały wrzask. Chwyciła za krzesło i tłukła nim w szyby, waliła pięściami, ale szyby nie pękały. Obudziła się. Na zegarku była 4:37:32. Złapała jego ciepłą dłoń, lecz po chwili gwałtownie puściła.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wtedy pierwszy raz w życiu, jej ukochany wydał się jej kimś zupełnie obcym.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7265673333934097249-2571255274772861628?l=ludzie-w-metrze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/feeds/2571255274772861628/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7265673333934097249&amp;postID=2571255274772861628' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/2571255274772861628'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/2571255274772861628'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/2008/12/adelajda-miaa-zy-sen.html' title='Ziewająca Adelajda - Imielin'/><author><name>Adam</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/TDy_kyhX2YI/AAAAAAAAAdA/LN9Ci2hJxyI/S220/n1661496141_35181_4243-new.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/ST0JiYQo0eI/AAAAAAAAAKM/9a4HGcB6Vdk/s72-c/20081208(010)nablog.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7265673333934097249.post-2667093623009374377</id><published>2008-12-08T12:48:00.008+01:00</published><updated>2008-12-08T23:31:35.883+01:00</updated><title type='text'>Monika - Imielin</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/ST0JendgJRI/AAAAAAAAAKE/dZIcXhd5FjM/s1600-h/20081208(011)na+blog.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/ST0JendgJRI/AAAAAAAAAKE/dZIcXhd5FjM/s320/20081208(011)na+blog.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5277384759941539090" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Monika jest studentką SGH. Jest bardzo pozytywną osobą, lubi się śmiać i spotykać ze znajomymi. Niedawno weszła na blog ludzie-w-metrze.blogspot.com. Przejrzała wszystkie posty i stwierdziła że większość z nich jest bardzo smutna, a nawet okrutna. Od tego czasu zaczęła często jeździć metrem, uśmiechała się do wszystkich i dużo się śmiała. Pewnego dnia znalazła woje zdjęcie na blogu. Była pod nim pozytywna historia. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dopięła swego celu - skruszyła serce cynika.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7265673333934097249-2667093623009374377?l=ludzie-w-metrze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/feeds/2667093623009374377/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7265673333934097249&amp;postID=2667093623009374377' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/2667093623009374377'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/2667093623009374377'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/2008/12/monika-jest-studentk-sgh.html' title='Monika - Imielin'/><author><name>Adam</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/TDy_kyhX2YI/AAAAAAAAAdA/LN9Ci2hJxyI/S220/n1661496141_35181_4243-new.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/ST0JendgJRI/AAAAAAAAAKE/dZIcXhd5FjM/s72-c/20081208(011)na+blog.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7265673333934097249.post-5090112778890019141</id><published>2008-12-08T12:47:00.006+01:00</published><updated>2008-12-29T19:24:19.313+01:00</updated><title type='text'>Pan z teczką - Centrum</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/ST0JalXCULI/AAAAAAAAAJ8/8HjG1K9H5N4/s1600-h/20081208(002)nablog.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/ST0JalXCULI/AAAAAAAAAJ8/8HjG1K9H5N4/s320/20081208(002)nablog.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5277384690658070706" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ojciec Michała był złym człowiekiem. Kiedy Michał był dzieckiem był świadkiem jak pijany ojciec bił jego matkę. Michał zrobił wszystko, żeby być dobrym człowiekiem. Skończył studia, znalazł pracę i wyprowadził się z domu. Niedawno jego ojciec zmarł, pozostawiając po sobie głównie stare ubrania. Jeden z garniturów jak ulał pasował na Michała. Założył go dziś do pracy. Patrząc w szybę metra zdał sobie sprawę, że wygląda dokładnie tak, jak jego ojciec.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W jednej sekundzie stał się tym, przed którym przez całe życie uciekał.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7265673333934097249-5090112778890019141?l=ludzie-w-metrze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/feeds/5090112778890019141/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7265673333934097249&amp;postID=5090112778890019141' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/5090112778890019141'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/5090112778890019141'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/2008/12/pan-z-teczk-wierzbno.html' title='Pan z teczką - Centrum'/><author><name>Adam</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/TDy_kyhX2YI/AAAAAAAAAdA/LN9Ci2hJxyI/S220/n1661496141_35181_4243-new.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/ST0JalXCULI/AAAAAAAAAJ8/8HjG1K9H5N4/s72-c/20081208(002)nablog.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7265673333934097249.post-3501027928134448688</id><published>2008-12-08T12:46:00.003+01:00</published><updated>2008-12-29T19:24:41.279+01:00</updated><title type='text'>Dziewczyna - Centrum</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/ST0JVwiknhI/AAAAAAAAAJ0/t8Gw-6v3b-U/s1600-h/20081205(016)nablog.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/ST0JVwiknhI/AAAAAAAAAJ0/t8Gw-6v3b-U/s320/20081205(016)nablog.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5277384607759900178" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Aleksandra często jeździ metrem, nawet w piątek wieczorem. W piątek wieczorem w klubie bawią się jej znajomi. Mogłaby do nich dołączyć, opowiadać słabe anegdoty, palić papierosy, pić piwo. Nie czyni tego jednak. Kiedy wróci do domu wejdzie na warszawa.gumtree.pl do działu "poszukuję pewnej osoby". Czeka, aż ktoś zamieści ogłoszenie : poszukuję zgrabnej, ładnej, inteligentnej dziewczyny z metra. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wtedy będzie wiedziała, że to chodzi o nią.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7265673333934097249-3501027928134448688?l=ludzie-w-metrze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/feeds/3501027928134448688/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7265673333934097249&amp;postID=3501027928134448688' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/3501027928134448688'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/3501027928134448688'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/2008/12/dziewczyna-centrum.html' title='Dziewczyna - Centrum'/><author><name>Adam</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/TDy_kyhX2YI/AAAAAAAAAdA/LN9Ci2hJxyI/S220/n1661496141_35181_4243-new.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/ST0JVwiknhI/AAAAAAAAAJ0/t8Gw-6v3b-U/s72-c/20081205(016)nablog.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7265673333934097249.post-6511426028754368741</id><published>2008-12-08T12:45:00.006+01:00</published><updated>2008-12-29T19:22:54.118+01:00</updated><title type='text'>Irena - Natolin</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/ST0IyRTp5gI/AAAAAAAAAJs/fao9_IXT6wY/s1600-h/20081205(008)nablog.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/ST0IyRTp5gI/AAAAAAAAAJs/fao9_IXT6wY/s320/20081205(008)nablog.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5277383998080411138" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Irena ma dobre życie. Ma wszystko to, co czyni ludzi szczęśliwym. Jest piękną, inteligentną kobietą, ma duże mieszkanie w apartamentowcu na Ursynowie oraz Mercedesa. Nie pracuje, ponieważ ma kochanka, który ją utrzymuje. Choć nawet bez jego pomocy poradziłaby sobie w życiu, bo jest dziedziczką sporego majątku. Ma też zez. Zez jest jedyną rzeczą, która przeszkadza jej w życiu. Pamięta jak pani od polskiego mówiła jej o poglądach romantyków, że "oczy są zwierciadłem duszy". Od tego momentu Irena ma potworny problem, który ją unieszczęśliwia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeśli oczy są zwierciadłem duszy, a ona ma zez, jaka zatem musi być jej dusza?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7265673333934097249-6511426028754368741?l=ludzie-w-metrze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/feeds/6511426028754368741/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7265673333934097249&amp;postID=6511426028754368741' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/6511426028754368741'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/6511426028754368741'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/2008/12/natolin.html' title='Irena - Natolin'/><author><name>Adam</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/TDy_kyhX2YI/AAAAAAAAAdA/LN9Ci2hJxyI/S220/n1661496141_35181_4243-new.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/ST0IyRTp5gI/AAAAAAAAAJs/fao9_IXT6wY/s72-c/20081205(008)nablog.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7265673333934097249.post-7790822361892710224</id><published>2008-12-08T12:41:00.005+01:00</published><updated>2008-12-08T22:37:56.311+01:00</updated><title type='text'>Klara - Racławicka</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/ST0H8f0wn6I/AAAAAAAAAJc/AFd79-Vfay4/s1600-h/20081205%28014%29nablog.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/ST0H8f0wn6I/AAAAAAAAAJc/AFd79-Vfay4/s320/20081205%28014%29nablog.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5277383074264424354" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Klara jest pilną uczennicą jednego z warszawskich liceów. Bardzo dobrze się uczy, czyta wszystkie lektury, odrabia prace domowe. Ma niewielu znajomych ale dobrych. Za chwilę pociąg gwałtownie zahamuje. Ona przewróci się i wpadnie na miłego chłopca w okularach. On ją uwiedzie i tego samego dnia ja rozdziewiczy. Będą razem przez jakiś czas. Ona go pokocha. Dla niego zacznie palić papierosy, pić i przeklinać. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale nigdy się nie zeszmaci.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7265673333934097249-7790822361892710224?l=ludzie-w-metrze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/feeds/7790822361892710224/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7265673333934097249&amp;postID=7790822361892710224' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/7790822361892710224'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/7790822361892710224'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/2008/12/klara-racawicka.html' title='Klara - Racławicka'/><author><name>Adam</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/TDy_kyhX2YI/AAAAAAAAAdA/LN9Ci2hJxyI/S220/n1661496141_35181_4243-new.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/ST0H8f0wn6I/AAAAAAAAAJc/AFd79-Vfay4/s72-c/20081205%28014%29nablog.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7265673333934097249.post-8675720634023589292</id><published>2008-12-05T14:40:00.003+01:00</published><updated>2008-12-05T20:46:15.475+01:00</updated><title type='text'>Kobieta - Racławicka</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/STkvUYdBgLI/AAAAAAAAAIg/o5dLp7GLkBg/s1600-h/20081204(013)kobieta.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/STkvUYdBgLI/AAAAAAAAAIg/o5dLp7GLkBg/s320/20081204(013)kobieta.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5276300465649320114" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kamila od dwóch lat szuka męża. Ma 31 lat. Pewnego dnia postanowiła tak po prostu, że znajdzie sobie kogoś, kto będzie jej towarzyszem na całe życie. Jej pierwszy kandydat na męża zostawił ją dla innej dziewczyny, bo bał się zobowiązań. Drugi kandydat po 1,5 roku nagle stwierdził, że jej nie kocha. To było okrutne. Trzeci przestał odpisywać na smsy, maile, dzwonić do niej. Ot tak. W jednej chwili zniknął z jej życia. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kamila jeszcze nie wie, że to właśnie z nim jest w ciąży.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7265673333934097249-8675720634023589292?l=ludzie-w-metrze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/feeds/8675720634023589292/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7265673333934097249&amp;postID=8675720634023589292' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/8675720634023589292'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/8675720634023589292'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/2008/12/kobieta-racawicka.html' title='Kobieta - Racławicka'/><author><name>Adam</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/TDy_kyhX2YI/AAAAAAAAAdA/LN9Ci2hJxyI/S220/n1661496141_35181_4243-new.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/STkvUYdBgLI/AAAAAAAAAIg/o5dLp7GLkBg/s72-c/20081204(013)kobieta.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7265673333934097249.post-248967834469896021</id><published>2008-12-05T13:31:00.004+01:00</published><updated>2008-12-05T21:08:17.106+01:00</updated><title type='text'>Pan z długimi włosami - Politechnika</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/STkfbq4Nn8I/AAAAAAAAAIY/RCI82shNZbs/s1600-h/20081204(010)babon.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/STkfbq4Nn8I/AAAAAAAAAIY/RCI82shNZbs/s320/20081204(010)babon.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5276282998668238786" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Piotrek jest studentem kulturoznawstwa na SWPS. Ze swoimi znajomymi często chodzi na wystawy, do kina, na dyskoteki do klubów. Lubi Bergmana. W swoim życiu odczuwa jednak pewną pustkę - nie wystarczy iść do kina, albo na wystawę, żeby tę pustkę zagłuszyć. Piotrek ma wrażenie, że umrze i nic po sobie nie pozostawi. Ani jednego ważnego zdania, ani jednej piosenki, ani jednego obrazu, ani jednej ważnej teorii. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pamiętaj Czytelniku, że też nic po sobie nie pozostawisz.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7265673333934097249-248967834469896021?l=ludzie-w-metrze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/feeds/248967834469896021/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7265673333934097249&amp;postID=248967834469896021' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/248967834469896021'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/248967834469896021'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/2008/12/pan-z-dugimi-wosami-politechnika.html' title='Pan z długimi włosami - Politechnika'/><author><name>Adam</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/TDy_kyhX2YI/AAAAAAAAAdA/LN9Ci2hJxyI/S220/n1661496141_35181_4243-new.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/STkfbq4Nn8I/AAAAAAAAAIY/RCI82shNZbs/s72-c/20081204(010)babon.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7265673333934097249.post-6273657023781521524</id><published>2008-12-05T12:43:00.003+01:00</published><updated>2008-12-05T21:12:14.789+01:00</updated><title type='text'>Babcia o szklanych oczach - Wilanowska</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/STkT8koqgVI/AAAAAAAAAIQ/9MC-OAzXcRk/s1600-h/20081205(003)babcia.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/STkT8koqgVI/AAAAAAAAAIQ/9MC-OAzXcRk/s320/20081205(003)babcia.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5276270369788559698" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Krystyna dużo płacze. Nie ma ku temu specjalnych powodów, nie jest ani szczęśliwa, ani nieszczęśliwa. Może właśnie o to chodzi - jej życie jest zupełnie bez wyrazu. Gdyby była nieszczęśliwa, byłaby być może z tego powodu szczęśliwa. Jej życie byłoby "jakieś". Ma 65 lat. Nie wie co może zmienić w swoim życiu, więc prawdopodobnie nic. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak samo myślała jak miała 22 lata.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7265673333934097249-6273657023781521524?l=ludzie-w-metrze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/feeds/6273657023781521524/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7265673333934097249&amp;postID=6273657023781521524' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/6273657023781521524'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/6273657023781521524'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/2008/12/babcia-o-szklanych-oczach-wilanowska.html' title='Babcia o szklanych oczach - Wilanowska'/><author><name>Adam</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/TDy_kyhX2YI/AAAAAAAAAdA/LN9Ci2hJxyI/S220/n1661496141_35181_4243-new.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/STkT8koqgVI/AAAAAAAAAIQ/9MC-OAzXcRk/s72-c/20081205(003)babcia.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7265673333934097249.post-1692995073731583709</id><published>2008-12-05T11:03:00.004+01:00</published><updated>2008-12-08T23:30:32.766+01:00</updated><title type='text'>Okularnik - Ursynów</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/STj8gN1ewOI/AAAAAAAAAII/n8XqUDgece8/s1600-h/20081204(008)oczy.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/STj8gN1ewOI/AAAAAAAAAII/n8XqUDgece8/s320/20081204(008)oczy.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5276244593864524002" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Marek jest niedowidzący. Któż by przypuszczał, że wada wzroku pozwoli mu znaleźć miłość swojego życia? Pewnego dnia potknął się i boleśnie upadł. Piękna kobieta pomogła mu się podnieść. Była wspaniała i elegancka - widział to pomimo wady wzroku. To była miłość od pierwszego wejrzenia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niestety, nigdy już jej nie zobaczył.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7265673333934097249-1692995073731583709?l=ludzie-w-metrze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/feeds/1692995073731583709/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7265673333934097249&amp;postID=1692995073731583709' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/1692995073731583709'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/1692995073731583709'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/2008/12/okularnik-ursynw.html' title='Okularnik - Ursynów'/><author><name>Adam</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/TDy_kyhX2YI/AAAAAAAAAdA/LN9Ci2hJxyI/S220/n1661496141_35181_4243-new.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/STj8gN1ewOI/AAAAAAAAAII/n8XqUDgece8/s72-c/20081204(008)oczy.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7265673333934097249.post-6810635116359984741</id><published>2008-12-05T10:30:00.006+01:00</published><updated>2008-12-05T21:14:14.308+01:00</updated><title type='text'>Para - Służew</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/STj0u-zKUeI/AAAAAAAAAIA/maXNSB7Scp0/s1600-h/20081205(005)para.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/STj0u-zKUeI/AAAAAAAAAIA/maXNSB7Scp0/s320/20081205(005)para.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5276236051433279970" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kamil i Tamara poznali się rok temu w kawiarni "Magda". To była miłość od pierwszego wejrzenia, od początku wezbrała w nich gwałtowna namiętność. On cenił jej doświadczenie, ona jego młodą jurność. Wkrótce okazało się, że niewiele ich poza seksem łączy. Teraz siedzą wpatrzeni ona w gazetę, on w telefon komórkowy. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Już nigdy nie będą wpatrzeni w siebie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7265673333934097249-6810635116359984741?l=ludzie-w-metrze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/feeds/6810635116359984741/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7265673333934097249&amp;postID=6810635116359984741' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/6810635116359984741'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/6810635116359984741'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/2008/12/para-suew.html' title='Para - Służew'/><author><name>Adam</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/TDy_kyhX2YI/AAAAAAAAAdA/LN9Ci2hJxyI/S220/n1661496141_35181_4243-new.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/STj0u-zKUeI/AAAAAAAAAIA/maXNSB7Scp0/s72-c/20081205(005)para.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7265673333934097249.post-1835499194581699724</id><published>2008-12-05T10:26:00.003+01:00</published><updated>2008-12-05T21:32:41.424+01:00</updated><title type='text'>Pan z latawcem - Stokłosy</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/STjzwvF07XI/AAAAAAAAAH4/tfQGA-n7R7E/s1600-h/20081204(006)latawiec.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/STjzwvF07XI/AAAAAAAAAH4/tfQGA-n7R7E/s320/20081204(006)latawiec.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5276234982064713074" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kacper od zawsze marzył o tym, żeby mieć latawiec. Miał jednak bardzo ciężkie życie, w domu nie było często co jeść, a on zamiast bawić się z kolegami, od dziecka pracował na roli. Potem opuścił wieś i przeniósł się do miasta gdzie zatrudnił się jako robotnik. Teraz wraca z Tesco gdzie kupił materiał na latawiec. Zrobi go dziś po powrocie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jest zima. Będzie napawał się jego widokiem aż do wiosny.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7265673333934097249-1835499194581699724?l=ludzie-w-metrze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/feeds/1835499194581699724/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7265673333934097249&amp;postID=1835499194581699724' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/1835499194581699724'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/1835499194581699724'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/2008/12/pan-z-latawcem-stokosy.html' title='Pan z latawcem - Stokłosy'/><author><name>Adam</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/TDy_kyhX2YI/AAAAAAAAAdA/LN9Ci2hJxyI/S220/n1661496141_35181_4243-new.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/STjzwvF07XI/AAAAAAAAAH4/tfQGA-n7R7E/s72-c/20081204(006)latawiec.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7265673333934097249.post-6543098489229327940</id><published>2008-12-04T11:01:00.001+01:00</published><updated>2008-12-29T19:25:43.805+01:00</updated><title type='text'>Śpiący Krystian - Wilanowska</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/STerDOjebvI/AAAAAAAAAHg/th9CvIZosS4/s1600-h/20081204(003)krystian.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/STerDOjebvI/AAAAAAAAAHg/th9CvIZosS4/s320/20081204(003)krystian.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5275873560422674162" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Krystian śpi. Ciii... nie budźmy go... Krystian ma pewien problem. Może spać tylko i wyłącznie w metrze. Ani ciepła kołdra, ani ciepłe ciało kobiety obok, nie dają mu ukojenia: spokojnego i zdrowego snu. Krystian ma problem - metro warszawskie jest zbyt krótkie - po 40 minutach musi wyjść na krańcowych stacjach. Metro nie jeździ także w nocy. Jeśli spotkasz kiedyś Krystiana usiądź obok w ciszy. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeśli go otulisz będzie Ci bardzo wdzięczny.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7265673333934097249-6543098489229327940?l=ludzie-w-metrze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/feeds/6543098489229327940/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7265673333934097249&amp;postID=6543098489229327940' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/6543098489229327940'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/6543098489229327940'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/2008/12/picy-krystian-wilanowska.html' title='Śpiący Krystian - Wilanowska'/><author><name>Adam</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/TDy_kyhX2YI/AAAAAAAAAdA/LN9Ci2hJxyI/S220/n1661496141_35181_4243-new.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/STerDOjebvI/AAAAAAAAAHg/th9CvIZosS4/s72-c/20081204(003)krystian.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7265673333934097249.post-1416868363819455301</id><published>2008-12-04T10:43:00.002+01:00</published><updated>2008-12-05T01:03:25.589+01:00</updated><title type='text'>Babcia - Centrum</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/STemYdkxWxI/AAAAAAAAAHY/dI_8z6I6zKw/s1600-h/20081204babcia.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/STemYdkxWxI/AAAAAAAAAHY/dI_8z6I6zKw/s320/20081204babcia.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5275868427673754386" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pani Jadwiga nie znosi swojego zięcia. Można powiedzieć, że go wprost nienawidzi. Jej zięć uwiódł jej córkę na samochód, córka zaszła w ciążę, ślub organizowany był tuż przed rozwiązaniem. W jej wieku bardziej liczyła się miłość, wiara we wzajemne oddanie, wspólne plany na przyszłość. Seks i pieniądze były na ostatnim miejscu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie może zrozumieć kto wychował jej córkę na taką lafiryndę.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7265673333934097249-1416868363819455301?l=ludzie-w-metrze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/feeds/1416868363819455301/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7265673333934097249&amp;postID=1416868363819455301' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/1416868363819455301'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/1416868363819455301'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/2008/12/babcia-centrum.html' title='Babcia - Centrum'/><author><name>Adam</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/TDy_kyhX2YI/AAAAAAAAAdA/LN9Ci2hJxyI/S220/n1661496141_35181_4243-new.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/STemYdkxWxI/AAAAAAAAAHY/dI_8z6I6zKw/s72-c/20081204babcia.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7265673333934097249.post-7409218936377565421</id><published>2008-12-03T11:44:00.000+01:00</published><updated>2008-12-03T21:34:02.990+01:00</updated><title type='text'>Zamyślona - Imielin</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/STZjQoIOk5I/AAAAAAAAAHQ/oWv6xdrBjTE/s1600-h/20081201(005)zamy%C5%9Blona.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/STZjQoIOk5I/AAAAAAAAAHQ/oWv6xdrBjTE/s320/20081201(005)zamy%C5%9Blona.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5275513150812099474" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ilona myśli. Dziś czeka ją rozmowa kwalifikacyjna w jednej z najlepszych agencji zajmujących się public relations, bardzo wiele od niej zależy. Ostatnio zadzwonił do niej doradca inwestycyjny z firmy Efekt. Rozmawiali długo, doradca namawiał ją na zaciągnięcie kredytu we frankach szwajcarskich. Ona trochę się boi, powiedziała że zadzwoni. Nie zadzwoni.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie dostanie tej pracy.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7265673333934097249-7409218936377565421?l=ludzie-w-metrze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/feeds/7409218936377565421/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7265673333934097249&amp;postID=7409218936377565421' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/7409218936377565421'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/7409218936377565421'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/2008/12/zamylona.html' title='Zamyślona - Imielin'/><author><name>Adam</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/TDy_kyhX2YI/AAAAAAAAAdA/LN9Ci2hJxyI/S220/n1661496141_35181_4243-new.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/STZjQoIOk5I/AAAAAAAAAHQ/oWv6xdrBjTE/s72-c/20081201(005)zamy%C5%9Blona.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7265673333934097249.post-1323982835181126741</id><published>2008-12-03T11:42:00.004+01:00</published><updated>2008-12-29T19:25:36.506+01:00</updated><title type='text'>Pani jedząca czekoladkę - Ursynów</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/STZikiwhboI/AAAAAAAAAHA/P9A-ReKkJ6s/s1600-h/20081126(005)na+blog+typiara.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/STZikiwhboI/AAAAAAAAAHA/P9A-ReKkJ6s/s320/20081126(005)na+blog+typiara.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5275512393456250498" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kinga lubi czekoladę. Kiedy była dzieckiem babcia przychodziła się nią opiekować pod nieobecność rodziców. Rodzice byli dziennikarzami - dużo pracowali. Na pożegnanie dawała jej zawsze kostkę czekolady. Kinga szybko ją zjadała i przybiegała po następny kawałek - czekolada bardzo jej smakowała. Teraz je dużo czekolady, przynajmniej tabliczkę dziennie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Babcia umarła niedługo potem. A ona będzie łapczywa już do końca życia.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7265673333934097249-1323982835181126741?l=ludzie-w-metrze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/feeds/1323982835181126741/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7265673333934097249&amp;postID=1323982835181126741' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/1323982835181126741'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/1323982835181126741'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/2008/12/pani-jedzca-czekoladk.html' title='Pani jedząca czekoladkę - Ursynów'/><author><name>Adam</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/TDy_kyhX2YI/AAAAAAAAAdA/LN9Ci2hJxyI/S220/n1661496141_35181_4243-new.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/STZikiwhboI/AAAAAAAAAHA/P9A-ReKkJ6s/s72-c/20081126(005)na+blog+typiara.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7265673333934097249.post-4257199102379745535</id><published>2008-12-03T11:42:00.003+01:00</published><updated>2008-12-05T21:29:40.342+01:00</updated><title type='text'>Człowiek czytający - Ursynów</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/STZjA8lZhVI/AAAAAAAAAHI/mLAkvuO83SY/s1600-h/20081126(003)czytajaca.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/STZjA8lZhVI/AAAAAAAAAHI/mLAkvuO83SY/s320/20081126(003)czytajaca.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5275512881425253714" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sylwia pracuje w sklepie papierniczym. Uwielbia szeleszczący papier. Dlatego też kupiła sobie brulion. Dotyka ich. Robi to zazwyczaj w ukryciu, czasami też w miejscach publicznych, bo ma wrażenie, że nikt jej wtedy nie podgląda. Uwielbia papier. To jej mały sekret, którego w głębi duszy bardzo się wstydzi. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dlatego ukrywa to przed chłopakiem.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7265673333934097249-4257199102379745535?l=ludzie-w-metrze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/feeds/4257199102379745535/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7265673333934097249&amp;postID=4257199102379745535' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/4257199102379745535'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/4257199102379745535'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/2008/12/clowieku-czytajcy.html' title='Człowiek czytający - Ursynów'/><author><name>Adam</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/TDy_kyhX2YI/AAAAAAAAAdA/LN9Ci2hJxyI/S220/n1661496141_35181_4243-new.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/STZjA8lZhVI/AAAAAAAAAHI/mLAkvuO83SY/s72-c/20081126(003)czytajaca.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7265673333934097249.post-6329051454334484139</id><published>2008-12-03T11:39:00.002+01:00</published><updated>2008-12-05T21:19:57.309+01:00</updated><title type='text'>Pochyl się nade mną - Służew</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/STZh8t-3V4I/AAAAAAAAAG4/P40MfGjzP-8/s1600-h/20081203(004)nablogtyp.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/STZh8t-3V4I/AAAAAAAAAG4/P40MfGjzP-8/s320/20081203(004)nablogtyp.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5275511709274429314" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Klaudiusz ziewa. Jest zmęczony, ponieważ całą noc pracował jako wklepywacz danych w firmie ubezpieczeniowej. W tle leciało radio Eska, którego bardzo nie lubi - woli awangardowy jazz i acid jazz. "Nie można mieć wszystkiego" - myśli. Pieniądze są dla niego bardzo ważne, ponieważ pozwolą mu na spełnienie marzenia, które niedawno pojawiło się w jego głowie. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Klaudiusz zapragnął zarobić pieniądze i rozdać je biednym natychmiast po wypłacie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7265673333934097249-6329051454334484139?l=ludzie-w-metrze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/feeds/6329051454334484139/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7265673333934097249&amp;postID=6329051454334484139' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/6329051454334484139'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/6329051454334484139'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/2008/12/pochyl-si-nade-mn.html' title='Pochyl się nade mną - Służew'/><author><name>Adam</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/TDy_kyhX2YI/AAAAAAAAAdA/LN9Ci2hJxyI/S220/n1661496141_35181_4243-new.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/STZh8t-3V4I/AAAAAAAAAG4/P40MfGjzP-8/s72-c/20081203(004)nablogtyp.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7265673333934097249.post-9113409783606061463</id><published>2008-12-01T13:19:00.007+01:00</published><updated>2008-12-29T19:25:24.632+01:00</updated><title type='text'>Warszawa gratis i dziewczyna z komórką w okolicach stacji - Wilanowska</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/STPXBk23agI/AAAAAAAAAGA/FMSgAMA_Gr8/s1600-h/20081112%28004%29warszawagratis.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/STPXBk23agI/AAAAAAAAAGA/FMSgAMA_Gr8/s320/20081112%28004%29warszawagratis.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5274796010654624258" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ania czyta sms. Tak sms, nie smsa. Dostała właśnie sms od swojego chłopaka. W smsie nie ma nic istotnego, ot jakaś bzurna uwaga, że złości się bo ciągle stoi w korkach i pewnie spóźni się do pracy. Ona mu odpisuje, żeby się nie martwił, pozwala mu zostać po godzinach. Używa emotikonów. Krzywi się jednak na myśl, że spędzi popołudnie sama. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W głębi serca wie, że prawdziwa miłość polega na czekaniu.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7265673333934097249-9113409783606061463?l=ludzie-w-metrze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/feeds/9113409783606061463/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7265673333934097249&amp;postID=9113409783606061463' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/9113409783606061463'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/9113409783606061463'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/2008/12/warszawa-gratis-i-dziewczyna-z-komrk-w.html' title='Warszawa gratis i dziewczyna z komórką w okolicach stacji - Wilanowska'/><author><name>Adam</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/TDy_kyhX2YI/AAAAAAAAAdA/LN9Ci2hJxyI/S220/n1661496141_35181_4243-new.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/STPXBk23agI/AAAAAAAAAGA/FMSgAMA_Gr8/s72-c/20081112%28004%29warszawagratis.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7265673333934097249.post-1726417845843135893</id><published>2008-12-01T13:19:00.006+01:00</published><updated>2008-12-14T14:55:19.104+01:00</updated><title type='text'>Chłopak z psem - plac Wilsona</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/STPWU6nm7fI/AAAAAAAAAF4/CSFBA-ClRuY/s1600-h/20081111%28015%29piesna+blog.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/STPWU6nm7fI/AAAAAAAAAF4/CSFBA-ClRuY/s320/20081111%28015%29piesna+blog.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5274795243402096114" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tomek wiezie Azora, niezwykle niesfornego psa, do weterynarza. Chce go uśpić. Zirytowało go to, że pies pogryzł mu książkę, którą dostał od swojej pierwszej, wielkiej i jedynej miłości. Teraz piesek nieświadomie merda ogonkiem nie wiedząc jeszcze co go za godzinę czeka. Miły pan, siedzący obok głaszcze go i dyskretnie, pod wąsem się uśmiecha. Miał takiego samego psa, który był równie niesforny. I też go uśpił. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tomek patrzy zamyślony w górę i myśli "jeśli jest życie pozagrobowe dla psów, to ten mały, psi skurwiel powinien smażyć się w piekle."&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7265673333934097249-1726417845843135893?l=ludzie-w-metrze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/feeds/1726417845843135893/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7265673333934097249&amp;postID=1726417845843135893' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/1726417845843135893'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/1726417845843135893'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/2008/12/chopak-z-psem.html' title='Chłopak z psem - plac Wilsona'/><author><name>Adam</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/TDy_kyhX2YI/AAAAAAAAAdA/LN9Ci2hJxyI/S220/n1661496141_35181_4243-new.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/STPWU6nm7fI/AAAAAAAAAF4/CSFBA-ClRuY/s72-c/20081111%28015%29piesna+blog.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7265673333934097249.post-6942192605734627807</id><published>2008-12-01T13:19:00.003+01:00</published><updated>2008-12-03T21:13:56.457+01:00</updated><title type='text'>Dziadek z bagietkami - Służew</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/STPXM33BBUI/AAAAAAAAAGI/s8RjQ1jqNtQ/s1600-h/20081119%28009%29dziadeklotnablog.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/STPXM33BBUI/AAAAAAAAAGI/s8RjQ1jqNtQ/s320/20081119%28009%29dziadeklotnablog.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5274796204734088514" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pan Adam wiezie dwie bagietki i herbatę. Jest samotny od bardzo wielu lat, jego żona umarła jak miał 45 lat. Nie mieli dzieci. Jego życie jest smutne, ale jest w nim jedna miła rzecz, która pozwala mu przetrwać ciężkie chwile samotności. Jeździ na Żoliborz do piekarni, którą pamięta z dzieciństwa i kupuje bagietki, które wciąż tak samo smakują. Dziś postanowił kupić jeszcze herbatę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeszcze nie wie, że jak zamknie oczy w metrze nigdy ich już nie otworzy.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7265673333934097249-6942192605734627807?l=ludzie-w-metrze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/feeds/6942192605734627807/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7265673333934097249&amp;postID=6942192605734627807' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/6942192605734627807'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/6942192605734627807'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/2008/12/dziadek-z-bagietkami-suew.html' title='Dziadek z bagietkami - Służew'/><author><name>Adam</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/TDy_kyhX2YI/AAAAAAAAAdA/LN9Ci2hJxyI/S220/n1661496141_35181_4243-new.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/STPXM33BBUI/AAAAAAAAAGI/s8RjQ1jqNtQ/s72-c/20081119%28009%29dziadeklotnablog.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7265673333934097249.post-6641868720799687912</id><published>2008-11-30T11:48:00.002+01:00</published><updated>2008-12-06T12:16:52.584+01:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>Jeżdżę warszawskim metrem 10 razy w tygodniu. Kiedy stoję na stacji, a chłodny wiatr otula mnie ciepło, patrzę na ludzi, którzy zniecierpliwieni czekają na kolejkę. Na stacji jestem zazwyczaj o tej samej godzinie, wsiadam do tego samego metra, zazwyczaj tego samego wagonu co zawsze. Nie spotykam nigdy tych samych ludzi. Z jednej stacji metra, z jednej podziemnej kolejki wiedzie wiele dróg - każda prowadzi gdzieś indziej, z żadnej nie ma powrotu. Nigdy nie wejdziemy do tego samego metra.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Lecz nie bójcie się, ja Was odnajdę. Na tych zdjęciach. &lt;br /&gt;I w moich historiach o Was.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7265673333934097249-6641868720799687912?l=ludzie-w-metrze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/feeds/6641868720799687912/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7265673333934097249&amp;postID=6641868720799687912' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/6641868720799687912'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7265673333934097249/posts/default/6641868720799687912'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/2008/11/jed-warszawskim-metrem-10-razy-w.html' title=''/><author><name>Adam</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='26' src='http://1.bp.blogspot.com/_2H4eNPTlynA/TDy_kyhX2YI/AAAAAAAAAdA/LN9Ci2hJxyI/S220/n1661496141_35181_4243-new.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry></feed>
